Reklama

Europa nie pomoże

Niedziela Ogólnopolska 14/2008, str. 17

GRAZIAKO

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Europie grozi poważny i trwały kryzys demograficzny. Konsekwencją będzie załamanie się systemu zabezpieczeń społecznych z powodu zmniejszania się liczby osób pracujących, podatników płacących składki. Coraz mniejsza liczba osób młodych już dziś powoduje problemy społeczne związane z opieką nad osobami starszymi, których odsetek, szczególnie w społeczeństwach Zachodu, rośnie. Problemy z rynkiem pracy przyniosą zapewne tymczasowe rozwiązania w postaci wzrostu imigracji. Konflikty społeczne i kulturowe na tym tle - czasem dramatyczne - są widoczne już dziś.
Polska nie jest wyjątkiem, mimo deklarowanej, innej niż na Zachodzie, skali wartości. Rodzina jest dla nas ważna, ale słabo wiąże się to z macierzyństwem. Od 1999 r. przez 8 lat z rzędu Polska notowała rzeczywisty ubytek liczby ludności. Razem o 155 tys., nie licząc emigracji. W 2006 r. pierwszy raz zanotowano wyższy poziom urodzin niż zgonów. Nie zmienia to jednak faktu, że poziom urodzin w Polsce jest daleki od nawet prostego zastępowania pokoleń. Jesteśmy pod presją tych samych okoliczności, co kraje zachodnie, z tym że procesy te są w Polsce opóźnione o 15-20 lat. Tylko od nas zależy, czy zdołamy te tendencje odwrócić. Problemy innych państw powinny nas do tego motywować.
Ostatnie propozycje Parlamentu Europejskiego w tym względzie są mgliste, szkodliwe i niespójne. Niedawno przedstawione sprawozdanie francuskiej posłanki Francoise Castex okazało się ideologicznym manifestem lewicy. Jego kręgosłupem jest poparcie dla alternatywnych modeli rodzin. To kryptonim dla wolnych związków, rodzicielstwa samotnego, homoseksualnego, a nawet poligamii. Drugą częścią odpowiedzi ma być nasilanie imigracji do Europy.
Jakiego spustoszenia - także demograficznego - dokonują te „alternatywne modele rodziny”, wiemy już dziś aż nadto dobrze.
Imigracja nie załatwia problemów na rynku pracy, ponieważ są to zazwyczaj ludzie kształceni w systemie dalece odbiegającym od wymagań europejskiego rynku pracy. Lądują oni na samym dole podziału pracy. To rodzi konflikty socjalne. Postulat jeszcze szerszego obejmowania rodzin imigrantów opieką socjalną zakrawa na prowokację. Dodatkowym elementem jest konflikt kulturowy, szczególnie brak zainteresowania islamu jakąkolwiek formą asymilacji. Nawet umiarkowany prezydent Turcji Recep Erdogan powiedział ostatnio, że asymilacja to zbrodnia przeciw ludzkości. Mówił o tym w bardzo wymownym kontekście, podczas pogrzebu Turczynek, które padły ofiarą pożaru - niektórzy sądzą, że podpalenia - w bawarskim Ludwigshafen. Zamiast asymilacji w Europie rosną wpływy radykałów, którzy chcą uznania prawa szariatu w Europie. Uzyskanie przyzwolenia na uznaną prawnie poligamię będzie zapewne ich pierwszą batalią.
Wszystko to nie jest rozwiązaniem europejskich problemów demograficznych. Tylko tradycyjny model rodziny i macierzyństwa jest w stanie tu czemuś zaradzić. Prawdziwym wsparciem dla pogodzenia macierzyństwa i pracy zawodowej może być wprowadzenie elastycznych form zatrudnienia, praca w domu i rozwój rynku usług, które ułatwiają upowszechnienie takich zmian.
Sprawą fundamentalną jest jednak wybór kulturowy. Powinniśmy zapytać siebie jako społeczeństwo, czy praca nie odgrywa dla nas zbyt dużej roli? Czy nie płacimy zbyt dużej ceny za karierę? Ale to nie jest zadanie dla polityków i prawodawców. To zadanie dla nas wszystkich.
Niestety, każdej z tych zmian - rynku usług, tradycyjnej rodziny i macierzyństwa - lewica boi się jak ognia.

Autor jest dolnośląsko-opolskim posłem PiS do Parlamentu Europejskiego: www.KonradSzymanski.pl..

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Filipazzi: pasterze Kościoła nie mogą dać się zastraszyć negatywnymi reakcjami na głoszenie prawdy

Pasterze Kościoła „nie powinni dać się zastraszyć negatywnymi reakcjami na prawdy mniej akceptowane przez dominującą opinię publiczną, a tym bardziej nie mogą zmieniać prawdy przykazań Bożych, aby cieszyć się łatwym życiem, a może nawet popularnością”. Mówił o tym nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela podczas diecezjalnej uroczystości dziękczynnej po otrzymaniu paliusza przez abp. Adriana Galbasa oraz za pontyfikat papieża Leona XIV. Tego dnia przypadał też odpust parafialny, związany ze wspomnieniem męczeństwa św. Jana Chrzciciela - patrona warszawskiej archikatedry.

1. Każdego roku liturgia dwukrotnie proponuje nam modlitwę i refleksję nad postacią św. Jana Chrzciciela, świętując 24 czerwca jego narodziny, a dzisiaj jego męczeństwo.
CZYTAJ DALEJ

Tajemnica pierwszego wizerunku św. Augustyna

2025-08-29 16:43

[ TEMATY ]

św. Augustyn

Pałac Laterański

wizerunek

Vatican Media

Fragment fresku przedstawiającego postać identyfikowaną ze św. Augustynem

Fragment fresku przedstawiającego postać identyfikowaną ze św. Augustynem

Pod koniec XIX w. w podziemiach Pałacu Laterańskiego odkryto malowidło ścienne. Pełne intensywności oblicze pomimo upływu czasu nadal wydaje się zadawać pytania patrzącemu na nie widzowi. Badacze zidentyfikowali tę siwowłosą postać jako najstarsze przedstawienie biskupa Hippony. Ikonografia, łacińskie inskrypcje i porównanie z innymi dziełami podsycają żywą debatę. Renowacja mocno zniszczonego wizerunku może dostarczyć nowych odpowiedzi.

Siwowłosy, o wątłym zdrowiu i delikatnej budowie ciała – tak sam Augustyn opisuje siebie w kazaniach i listach. Jego przyjaciel Possydiusz, w Żywocie św. Augustyna, informuje nas, że mimo wszystko biskup Hippony dożył sędziwego wieku – 76 lat, „ze wszystkimi członkami ciała, wzrokiem i słuchem nienaruszonymi”. Autor Wyznań od zawsze uważany był za filar chrześcijańskiej doktryny łacińskiego Zachodu. To właśnie wiele z tych elementów skłoniło uczonych do uznania za najstarszy portret świętego z Tagasty fresku odkrytego pod koniec XIX w. w pomieszczeniach znajdujących się pod kaplicą Sancta Sanctorum w Rzymie.
CZYTAJ DALEJ

Opowieść o drewnianym świecie

2025-08-29 22:02

[ TEMATY ]

ks. Marek Studenski

Diec.

Opowieść o Puncinello uczy nas, że żadne etykietki świata czy opinie o nas innych ludzi nie mają znaczenia, jeśli w sercu słyszysz głos Stwórcy: „To Ja cię stworzyłem, a Ja nie popełniam błędów.”

Czasem to, co widzimy jako siłę i wielkość, jest w rzeczywistości zasłoną dla słabości, lęku i kompleksów. Historia spotkania pastora Martina Niemöllera z Hitlerem pokazuje, że tyrania często rodzi się z wystraszonego serca. Ale Jezus w Ewangelii przypomina nam: nie musisz szukać pierwszych miejsc, nie musisz udowadniać swojej wartości – bo twoja wartość już jest dana.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję