Reklama

W wolnej chwili

Dzień Pański

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pani Aleksandro, nadal jestem wierną czytelniczką „Niedzieli” i Pani kącika korespondencyjnego. W ostatnich miesiącach listy czytelników poruszają częściej problem przemijania, pogodzenia się z czasem, który zmierza do wieczności, są refleksyjne, nastawione bardziej ku wnętrzu, ku drodze, na której spotkać można czekającego i wychodzącego ku nam Boga.

Jako aktywnej zawodowo trudno mi się przestawić z często nadmiernego działania w tygodniu na świętowanie niedzieli. Od pewnego czasu jednak, widząc lekceważenie dnia Pańskiego (remontuje się mieszkania, naprawia urządzenia, nie wspominając porządków czynionych w niedzielę czy nagminnych zakupów w tzw. niedziele handlowe), zaczęłam zwracać uwagę na to, co ja robię, jakie prace wykonuję, których w niedzielę wykonywać nie trzeba. Jeśli odpowiednio zorganizuje się tydzień, można te prace wykonać w innym czasie i wypełnić ten cudowny dzień Pana tak, by być bliżej pokoju, radości, innych ludzi, a przede wszystkim blisko Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Od kilku lat pojawia się interesująca i atrakcyjna wkładka w Waszym tygodniku, bardzo zaciekawiająca i mnie. Artykuły treściwie, krótkie, pisane pięknym stylem i takie jakby bliżej życia – dosłownie. Dużo praktycznych rad. Mnie najbardziej interesują świadectwa. Świadectwa życia, wiary, poszukiwania prawdy i szczęścia, radzenia sobie z nieprzyjaznym środowiskiem. Zbliżają się wakacje, młodzież wyruszy w Polskę, w świat. Może warto przypomnieć, jakie czekają na nią pułapki w tym wielkim świecie – fizyczne i duchowe. W moich młodych latach takim poważnym zagrożeniem były sekty, które szczególnie podczas wakacji polowały na „młody narybek”... Myślę, że teraz jest niewiele lepiej... (Stroskana)

W dzisiejszym zabieganym życiu niewiele czasu pozostaje nam na refleksje nad tym, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, jak powinniśmy postępować, no i w ogóle na temat samego życia, także naszego. Jaki jest jego cel, jakimi środkami mamy go realizować, jakie jest nasze otoczenie i nasze w nim miejsce. Jakże cieszy widok człowieka, szczególnie młodego, który w tramwaju czy autobusie zamiast smartfona trzyma w ręku książkę i ją czyta. Myślę sobie zaraz – ot, wreszcie jakaś bratnia dusza! Bo też jestem zagorzałą czytelniczką. Czytelniczką książek. Papierowych.

I tu zachęta – czytajmy! Czytanie pobudza wyobraźnię, skłania do myślenia, no i uczy! Poszerza horyzonty! Modna Wikipedia staje się coraz bardziej zawodna (domyślamy się, o co chodzi). Tymczasem potrzebujemy w tym życiowym biegu chwili refleksji i rzetelnej oceny naszej rzeczywistości, bo przecież sami nie jesteśmy biegli we wszystkich aspektach życia. Godne polecenia są czasopisma, choćby takie jak WPiS, Niedziela. Magazyn itp. Prosimy o podpowiedzi, co warto czytać...

2026-06-16 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tylko miłość buduje

Bardzo mnie bolą dające się zauważyć podziały w naszym społeczeństwie: a bo jeden jest z lewicy, a drugi z prawicy, to muszą się nienawidzić. Jak to się ma do naszej wiary w Boga? Jak to się ma do naszej miłości nieprzyjaciół, do której zachęca nas i zaprasza Chrystus? Żeby tylko chodziło o to, że ja „przeciwnika” nie lubię. Ale gdy się słucha kłótni „wrogich sobie” osób, to nie ma co się dziwić tym, którzy nie chcą chodzić do kościoła! Tylko miłość buduje! Nienawiść nas rujnuje. Wszystkich po kolei. A potem chorujemy, wydajemy coraz więcej pieniędzy na leki. Ktoś mówi: „ja kocham Jana Pawła II, ale nienawidzę Radia Maryja”. To znaczy, że nie wie, ile razy Radio Maryja było w Rzymie i Ojciec Święty Jan Paweł II błogosławił je i Telewizję Trwam, i ks. dyr. Tadeusza Rydzyka.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Francuskie korzenie Leona XIV

2026-09-24 20:44

[ TEMATY ]

Francja

Przodkowie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.

Najbliższa linia prowadzi do Hawru. Jego babka ze strony ojca, Suzanne Marie Louise Fontaine, urodziła się tam w 1894 roku. Z kolei jej ojciec, Ernest Auguste Fontaine, urodził się w Saint-Pierre-sur-Dives w pobliskim departamencie Calvados, a jej matka, Jeanne Eugénie Prévost, urodziła się w Paryżu i należała do rodziny związanej z regionem Pays de Caux.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję