Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Twórczość daje radość

Zachęcam wszystkich do malowania, ogólnie do tworzenia, bo to daje wiele radości i uspokaja. Dziś wszyscy potrzebujemy wyciszenia – mówi Zbigniew Micherdziński, artysta malarz. Gdzie można obejrzeć wystawy jego prac?

Niedziela bielsko-żywiecka 9/2023, str. IV

[ TEMATY ]

twórca

Monika Jaworska/Niedziela

Od prawej: Zbigniew Micherdziński, Alicja Micherdzińska, Józef Broda,

Od prawej: Zbigniew Micherdziński, Alicja Micherdzińska, Józef Broda,

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Malarstwo na szkle to pasja Zbigniewa Micherdzińskiego, pochodzącego z Żywiecczyzny artysty, który zainicjował działalność Galerii Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej, gdzie pracuje do nadal. W galerii Beskidzkiego Centrum Zabawki Drewnianej w Stryszawie w lutym wystawił prace powstałe w ramach Stypendium Ministra Kultury Dziedzictwa Narodowego i Sportu. – Namalowałem 22 obrazy w ramach projektu Od Anny do Zachariasza – święci patroni na szkle malowani. Przedstawiają one moich ulubionych świętych. Wybrałem najciekawsze postacie w nowej odsłonie – mój punkt widzenia w oparciu o tradycję i atrybuty – mówi Niedzieli Zbigniew Micherdziński. Dodaje, że każda praca wymagała dużo uwagi – najpierw szukał oryginalnej koncepcji. W przypadku prezentowanych tu świętych wybrał mało znane i mało popularne atrybuty, przy tej okazji poszerzając swoją wiedzę i wiedzę odbiorcy.

Reaguje na wydarzenia

Reklama

Wśród prac znalazł się wizerunek św. Antoniego głoszącego kazanie do ryb. To przedstawienie nawiązuje do mało znanej legendy, kiedy św. Antoni mówił na plaży w okolicach Rimini do kilka osób. Wtedy ryby wystawiły głowy z wody, słuchając jego słów. To sprawiło, że mieszkańcy się nawrócili. Jeden z wizerunków nawiązuje do wojny na Ukrainie – św. Florian z pomocą swoich aniołów próbuje gasić pożar, tę wojnę. – To jest ważny problem we współczesnym świecie, a jako artyści chcemy reagować na wydarzenia, problemy, dziejące się w społeczeństwie – zaznacza p. Zbigniew. Św. Huberta ukazał nie z jeleniem, jak się go tradycyjnie przedstawia, ale w stroju biskupim. Przy postaci św. Mikołaja namalował dwóch aniołów – jeden trzyma pastorał, drugi – kosz pełen jabłek, które chce podarować ludziom. – Nazwałem to, że św. Mikołaj rozdaje miłość. Odbiorcy pytają, dlaczego miłość, jeśli nie ma tu serca. Wtedy tłumaczę im, że jabłko jest symbolem miłości. Dzięki temu mogą nauczyć się coś więcej. Na tym wizerunku tło ma kolor mojej ulubionej czekolady. To osobiste doświadczenie z dzieciństwa – z okazji św. Mikołaja zawsze dostawałem czekoladę – wspomina. Pokazał również swoją ulubioną postać – św. Franciszka, stojącego w wodzie i rozmawiającego z rozłożonymi rękoma z ptakami, kwiatami. Prawie na każdym wizerunku są motywy kwiatowe i inne, które nawiązują do malarstwa ludowego, co jest istotne w twórczości Micherdzińskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Cenne wsparcie

Wystawie towarzyszy zbiór biogramów będących próbą przybliżenia postaci odbiorcy. Będą mogli doczytać, co ten święty robi, dlaczego ma takie atrybuty, a nie inne. W tym wszystkim pomaga mu żona Alicja. – Namalować tyle prac, to duże wyzwanie, dlatego tym bardziej staram się wspierać męża, jak tylko mogę. Jego zaangażowanie zachęca mnie do dalszej pracy. Zajmuję się promocją twórczości mojego męża i pomagam mu opracowywać biogramy – mówi p. Alicja.

Wcześniej ta wystawa pod patronatem Niedzieli gościła w Muzeum św. Jana Sarkandra w Skoczowie. Podczas wernisażu Z. Micherdziński przekazał na ręce kustosza miejsca ks. Witolda Grzomby dar od rzeźbiarza Leszka Cieślika – rzeźbę przedstawiającą św. Jana Sarkandra, która na stałe wzbogaci zbiory muzeum. – Każdy święty za życia stawał się narzędziem w rękach Boga – zauważył kierownik placówki Jakub Staroń. Muzyczny wstęp do wystawy przygotował Józef Broda.

2023-02-21 13:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kocha Chrystusa Ukrzyżowanego

Niedziela szczecińsko-kamieńska 16/2018, str. IV-V

[ TEMATY ]

twórca

Bogdan Nowak

Relikwiarz dla skolwińskiej parafii przygotowywany przez dr. Artura Grigoryana

Relikwiarz dla skolwińskiej parafii przygotowywany
przez dr. Artura Grigoryana

Artura Grigoryana zastaję przy wykonanym modelu relikwiarza własnego autorstwa, który wkrótce zostanie odlany w brązie. W nim niebawem zostaną umieszczone relikwie dwóch współczesnych świętych: Matki Teresy z Kalkuty i Jana Pawła II i będą uroczyście wprowadzone do kościoła pw. Chrystusa Króla w Szczecinie

Jest to mój dar artystyczny dla skolwińskiej parafii, na terenie której już mieszkam od ponad ćwierć wieku, ciesząc się życzliwością, mimo że jestem Ormianinem – podkreśla dr Artur Grigoryan w swojej nowoczesnej firmie „HOTGLASS”, służącej wszystkim szukającym ekologicznego i ekonomicznego ogrzewania na poziomie światowym.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Francuskie korzenie Leona XIV

2026-09-24 20:44

[ TEMATY ]

Francja

Przodkowie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.

Najbliższa linia prowadzi do Hawru. Jego babka ze strony ojca, Suzanne Marie Louise Fontaine, urodziła się tam w 1894 roku. Z kolei jej ojciec, Ernest Auguste Fontaine, urodził się w Saint-Pierre-sur-Dives w pobliskim departamencie Calvados, a jej matka, Jeanne Eugénie Prévost, urodziła się w Paryżu i należała do rodziny związanej z regionem Pays de Caux.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję