W czwartek 28 sierpnia fundacja zorganizowała pikietę przed budynkiem Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie przy ul. ks. Popiełuszki. Jednym z powodów była chęć wyrażenia sprzeciwu wobec działań miejscowych mundurowych.
– Po zeszłorocznej kontrmanifestacji do Marszu Równości częstochowska policja wezwała na przesłuchanie bardzo dużo osób z naszej fundacji, a następnie założyła im sprawy w sądzie, które przegrała. Takich spraw było już 30 – poinformowała Torończak. Wskazała również na aspekt finansowy takich działań. – Jako podatnicy wszyscy za to płacimy. Po co więc wyrzucać pieniądze w błoto?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Drugim z motywów pikiety wolontariuszy Fundacji Życie i Rodzina był sprzeciw wobec ideologii gender, z którą wiążą się liczne przestępstwa popełniane na tle seksualnym wobec dzieci. – Uważam to za bardzo duży problem, któremu powinniśmy się sprzeciwiać jako społeczeństwo. Policja powinna nas wspierać, a nie ciągać nas po sądach – stwierdziła Torończak. – Jest to bardzo niegodziwe, ponieważ chyba wszyscy zgadzamy się z tym, że nie wolno wykorzystywać dzieci, gwałcić ich, molestować ani zachęcać do zmiany płci czy wmawiać im, że jest 50 płci. Nie wolno też szerzyć propagandy genderowej, a czynią to np. uczestnicy marszów równości. Nie zgadzamy się z ich postulatami i obnażamy kłamstwa w tej dziedzinie – podkreśliła koordynator.
Reklama
Zaznaczyła, że pikiety i manifestacje organizowane przez fundację odbywają się w pokojowej atmosferze i zgodnie z prawem, jednak ze względów ideologicznych nie wszystkim to odpowiada.
– Chodzi nam o to, żeby zwrócić uwagę społeczeństwa na konkretny problem. Pokazujemy prawdę i chcemy, żeby polskie prawo było przestrzegane – podsumowała.
Pikieta zorganizowana w Częstochowie była wcześniej zgłoszona i odbyła się w asyście funkcjonariuszy policji.