Reklama

SAVOIR-VIVRE

Prosimy do tańca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bal czy zabawa taneczna to, podobnie jak np. wesele, jedno z tych wydarzeń z naszego życia towarzyskiego, w ramach którego przestrzega się pewnych wskazań etykiety.
Podręczniki savoir-vivre´u i podręczniki tańca mówią o wielu obowiązkach tancerzy i zalecają wiele procedur, m.in. "procedurę sześciu ukłonów".
Jeśli idziemy na tańce w parze, kobieta powinna usiąść przy stole po prawej stronie mężczyzny, z którym przyszła. Mężczyzna ten ma obowiązek opiekować się nią, dbać o to, by nie siedziała, gdy zaczyna się kolejna tura tańców, i by nie znalazła się w niezręcznej dla niej czy obraźliwej sytuacji. Ma też obowiązek odprowadzić ją do domu.
Jeśli udajemy się na tańce w kilka par, mężczyźni mają obowiązek dbać o wszystkie kobiety przy stole. Nie mogą dopuścić do tego, by któraś z nich siedziała, gdy inni tańczą.
Jeśli mężczyzna prosi do tańca kobietę, która nie jest jego partnerką, musi najpierw skłonić się przed mężczyzną, który jest jej partnerem, i zapytać go, czy może z tą kobietą zatańczyć. Może spotkać się z odmową, jeśli poproszony o zgodę mężczyzna uzna, że nadużył on alkoholu.
Następnie mężczyzna kłania się przed kobietą i zadaje jej pytanie: "Czy mogę prosić panią do tańca?". Kobieta zawsze może odmówić. Bezwzględnie odmawia mężczyźnie, który jest pod wpływem alkoholu lub wcześniej zachowywał się niestosownie. Odmawiając innym mężczyznom, kobieta jest zobowiązana podać przyczynę (np. "jestem zmęczona") i nie może już tej kolejki tańców przetańczyć z nikim.
Jeśli kobieta wyrazi zgodę, mężczyzna prowadzi ją na parkiet i przed rozpoczęciem tańca składa jej kolejny ukłon.
Następnie kłania się po zakończeniu tańca i odprowadza ją na miejsce, dziękując, a gdy kobieta usiądzie, składa jej ponownie ukłon. Ostatni ukłon składa jej partnerowi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szlak cierpienia Nazaretanek po agresji sowieckiej na Polskę

2026-09-17 18:46

[ TEMATY ]

nazaretanki

deportacje

Związek Sowiecki

@Vatican Media/©Suore della Sacra Famiglia di Nazareth

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Słuchanie siebie i innych według św. Hildegardy

[ TEMATY ]

Hildegarda

św. Hildegarda

eSPe

Komunikacja, rozmowa, docieranie do siebie to wcale nie tak proste rzeczy, jak się wydaje. Wiele osób może to zaskakiwać, ale wiele na ten temat możemy dowiedzieć się od średniowiecznej zakonnicy św. Hildegardy. Jolanta Zajdel rozmawia o tym z Beatą Jakoniuk-Wojcieszak.

Słyszeć a słuchać
CZYTAJ DALEJ

KEP przygotowuje Fundusz Medialny, który ma wspierać działalność podmiotów medialnych Episkopatu

2026-09-18 10:50

[ TEMATY ]

KEP

Fundusz Medialny

Adobe Stock.pl

O wsparcie przygotowywanego przez Konferencję Episkopatu Polski Funduszu Medialnego zaapelował do całej wspólnoty wiernych przewodniczący Rady KEP ds. Mediów i Komunikacji Społecznej, bp Rafał Markowski. Jest to, jak podkreśla, formą współodpowiedzialności za obecność Kościoła w przestrzeni informacyjnej i możliwość docierania z Ewangelią do nowych odbiorców. Odpowiedzialność za media katolickie spoczywa bowiem nie tylko na biskupach, kapłanach i redakcjach, ale na całej wspólnocie wiernych - stwierdza bp Markowski.

„Pierwszym «areopagiem» współczesnym jest świat środków przekazu” - pisał Jan Paweł II w encyklice Redemptoris missio (nr 37c). Słowa te, wypowiedziane w 1990 roku, zyskują dziś nową aktualność. Kościół od pierwszych dekad rozwoju nowoczesnych środków przekazu dostrzegał, że nie może być nieobecny w przestrzeni, w której kształtują się opinie, sumienia i kultura. Od papieża Piusa XII papieże wskazywali na konieczność świadomego uczestniczenia Kościoła w debacie publicznej, otwarcia się na mass-media oraz kształtowania własnych mediów. Paweł VI pisał, że Kościół czułby się winny przed Panem, gdyby nie korzystał z potężnych środków przekazu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję