Reklama

Odszedł rycerz Rzeczypospolitej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Media uczyniły go swoim negatywnym bohaterem, ale ci, którzy go znali, mówią, że był wspaniałym człowiekiem, który nikomu nie odmówił pomocy. Tak ks. prał. Henryka Jankowskiego wspomina między innymi Kazimierz Wójcik, który opiekował się nim w ostatnich latach życia.
- Od Księdza wiele się nauczyłem, na przykład pokory i przebaczania - opowiada pan Kazimierz. - Wielu go przekreślało, ale on nie przekreślał nikogo. Twierdził, że każdego trzeba wysłuchać, nawet tego, kogo uważamy za wroga.

W pamięci metropolity

Reklama

W przeddzień uroczystości pogrzebowych w kościele św. Brygidy Mszę św. odprawił były metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski. Podkreślił wybitne zasługi ks. Jankowskiego jako kapelana „Solidarności”. Nie zapomniał o ogromnym trudzie i determinacji byłego proboszcza św. Brygidy, który niemal od podstaw odbudowywał budynek kościoła, przekazany parafii w 1970 r.
- Tylko nad prezbiterium były pozostałości sklepienia, a reszta to ruiny - mówił abp Gocłowski.
W czasie Mszy św. na katafalku przed ołtarzem stała trumna z ciałem zmarłego księdza, przykryta sztandarem „Solidarności”. Homilii wysłuchało kilkuset wiernych, wśród których byli m.in. księża oraz znajomi i przyjaciele ks. Jankowskiego. Nie zabrakło też byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Przybyli również przedstawiciele organizacji i stowarzyszeń, które zawsze mogły liczyć na proboszcza św. Brygidy. Była wśród nich m.in. Rodzina Katyńska z Gdańska. Można było wpisywać się do księgi pamiątkowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prałata żegnały tłumy...

Sobota 17 lipca, przedpołudnie. W Trójmieście z nieba leje się żar. Mimo to zmarłego księdza przychodzą żegnać tysiące osób.
W pierwszych ławkach kościoła św. Brygidy miejsca zajmują m.in.: prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, Marian Krzaklewski, Janusz Śniadek, Katarzyna i Aleksander Hallowie. W świątyni mieści się ok. 1500 osób. Reszta może oglądać transmisję na wystawionym przed kościołem telebimie.
Metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź decyduje, że prał. Henryk Jankowski zostanie pochowany w bocznej nawie kościoła, w kaplicy bł. ks. Jerzego Popiełuszki, „towarzysza kapłańskich dróg”. Informacja ta zostaje entuzjastycznie przyjęta przez wiernych.
Metropolita podkreśla, że wiadomość o śmierci prał. Jankowskiego obiegła całą Polskę i „poruszyła wiele serc, czasami wydawało się wystygłych i niechętnych”. Dziękując zmarłemu za posługę kapłańską, dynamizm, oryginalność i wychodzenie poza schematy, przypomina o zarzutach, jakie stawiano zmarłemu.
- Miano Ci za złe, że lubisz piękne przedmioty i garnitury. Liczono, ile ich masz, a masz ich dwa - biały i czarny. I laskę ze srebrnym okuciem - mówi abp Głódź.
Metropolita nazywa zmarłego rycerzem Rzeczypospolitej, podkreśla, że był on niedoceniany przez rodaków. W ostatnich latach życia dotknęło go „doświadczenie Hioba - doświadczenie choroby, samotności, opuszczenia i upokorzenia”.
- Nie stanęli w jego obronie ci, którzy go dobrze znali, z którymi szedł przez najtrudniejszy czas - mówi abp Głódź.

We wspomnieniach

- Żegnamy w Tobie niezwykłego kapłana. W czasach bezprawia, podczas nocy stanu wojennego, uczyniłeś z tej świątyni sanktuarium wolności. Tutaj, w św. Brygidzie, Polska zawsze była wolna - mówi nad trumną prał. Jankowskiego Janusz Śniadek, przewodniczący „Solidarności”.
Europoseł PiS Jacek Kurski podkreśla, że zmarłemu próbowano zadać śmierć cywilną i starano się „zakopać go żywcem”.
- Ale gdyby ks. Jankowski był poprawny politycznie, czy byłby tym księdzem, którego tak bardzo kochaliśmy? Czy poprawnie polityczna była Msza św. odprawiona 17 sierpnia 1980 r.? Dzisiaj mamy jeszcze lukrowany obraz 1980 r., a przecież wszystko wisiało na włosku. 16 sierpnia ludzie zaczęli wychodzić ze stoczni - mówi europoseł, który przybył tu w imieniu swoim i Jarosława Kaczyńskiego.
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który mieszkał przy Korzennej, był parafianinem św. Brygidy. W 1980 r. jako młody chłopak przebywał akurat w Kanadzie. Zobaczył prał. Jankowskiego w tamtejszej telewizji. Pamięta dumę, jaką wtedy poczuł.
Zmarłego wspominają, już mniej oficjalnie, w rozmowach współpracownicy, znajomi, przyjaciele, m.in. Mieczysław Róg, towarzyszący zmarłemu w wielu inicjatywach. Jest z nim Agnieszka Boguszewska, siostrzenica bł. ks. Jerzego Popiełuszki, która przybyła na pogrzeb z Suchowoli.
Pan Mieczysław brał udział m.in. w poświęcaniu i wyposażaniu kaplic w szpitalach wojskowych, których fundatorem był prałat. Opowiada też o „cegiełkach”, które rozprowadzał, kiedy proboszcz postanowił ufundować w kościele św. Brygidy pomnik ks. Jerzego Popiełuszki. Wraz z nim zaangażował się w budowę pomnika Najmłodszych Synów Pułków II Wojny Światowej, znajdującego się dziś przed budynkiem Politechniki Gdańskiej.
Ostatnią posługę przyszła oddać ks. Jankowskiemu Ewa Górska, dziennikarka związana z kapłanem w czasach „Solidarności”. Wspomina swój udział w międzynarodowych, ekumenicznych obchodach 600. rocznicy kanonizacji św. Brygidy, organizowanych w latach 1991-92 w Rzymie i w Vadstenie (Szwecja). Uczestniczyły w nich również koronowane głowy z wielu państw, przybyli duchowni protestanccy.
- Mówimy o ks. Jankowskim przede wszystkim w kontekście „Solidarności”, może za mało podkreślamy jego działalność ekumeniczną? - zastanawia się Ewa.
Wzruszenia nie kryje Emilia Maćkowiak - przewodnicząca Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Gdańsku. Na plebanii w parafii św. Brygidy zawsze znajdowali zrozumienie i oparcie.
- Tradycją stały się na przykład uroczyste obchody rocznic, które wraz z Księdzem organizowaliśmy w kościele św. Brygidy w każdą trzecią niedzielę kwietnia - opowiada pani Emilia.
Z przyjacielem ciężko było się żegnać Kazimierzowi Wójcikowi, który towarzyszył prałatowi w ostatnich latach życia. Uważa, że niektóre pogłoski o zmarłym są mocno przesadzone. On wie, jak było naprawdę, przebywał z kapłanem codziennie przez osiem do dziesięciu godzin.
- Spotykał się z rabinami, jak mógł być antysemitą? - dziwi się pan Kazimierz. - On pomagał wszystkim, jak tylko mógł, ale ludzie często go oczerniali, wykorzystywali, powoływali się na znajomość z nim w sobie tylko wiadomych celach. Bywało, że on nic o tym nie wiedział...

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stary Lesieniec. Historyczna wizyta bp. M. Mendyka. Ostatnie słowo należy do miłosierdzia

2026-10-07 11:13

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Boguszów ‑ Gorce

ks. Andrzej Bajak

św. Faustyna

Stary Lesieniec

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Zastępca burmistrza Boguszowa-Gorc Paweł Sosialuk wręczył bp. Markowi Mendykowi kopię popiersia-relikwiarza św. Wojciecha.

Zastępca burmistrza Boguszowa-Gorc Paweł Sosialuk wręczył bp. Markowi Mendykowi kopię popiersia-relikwiarza św. Wojciecha.

Ostatnie słowo w historii świata, ale też w historii naszego osobistego życia, nie należy do zła, grzechu i śmierci. Ostatnie słowo należy do miłosierdzia – podkreślił bp Marek Mendyk w Starym Lesieńcu.

W niewielkim kościele wierni po raz kolejny zgromadzili się przy relikwiach św. Faustyny Kowalskiej. Uroczysta Eucharystia sprawowana 5 października w kościele filialnym św. Barbary w Starym Lesieńcu, należącym do parafii Trójcy Świętej w Boguszowie-Gorcach, była częścią Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej. Mszy świętej przewodniczył bp Marek Mendyk, który po raz pierwszy jako biskup świdnicki odwiedził tę świątynię.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna za młodzież do św. Carlo Acutisa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Carlo Acutis

/diecezja.waw.pl/peregrynacja

Nowenna do odmawiania pomiędzy 3 a 11 października (przed wspomnieniem św. Carlo Acutisa) lub w dowolnym terminie.

Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, dziękuję Wam za wszystkie przysługi i łaski, którymi wzbogacona została dusza św. Carla Acutisa podczas 15 lat przeżytych przez niego na tej ziemi i za pośrednictwem wszelkich zasług uwielbionego Anioła Młodości proszę o udzielenie mi łaski…
CZYTAJ DALEJ

Korneluk: 19-latek z Ostrołęki miał w plecaku ładunek wybuchowy

2026-10-07 19:14

[ TEMATY ]

Ostrołęka

PAP

Prokurator krajowy Dariusz Korneluk poinformował w środę wieczorem, że 19-latek, który zaatakował nożem w szkole w Ostrołęce 9 osób, miał w plecaku ładunek wybuchowy domowej konstrukcji. Wskazał, że w związku z tym kwalifikacja czynu jako usiłowanie zabójstwa, „na pewno zostanie rozszerzona”.

W Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował w środę nożem 9 osób - 5 uczniów, 2 nauczycieli i 2 osoby postronne. Ranni trafili do szpitali w Łomży i Ostrołęce, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawcę, który jest uczniem tej szkoły, zatrzymała policja. Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie usiłowania zabójstwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję