Reklama

Słowo w trosce o język

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ostatnie listy pasterskie, zarówno ten o rodzinie, jak i o kulturze języka, sprowokowały kilka pozytywnych opinii. Biskupom zależało na tym, żeby list o języku ojczystym ukazał się w okresie kolędowym, bo mógł stać się on inspiracją duszpasterskich rozmów kolędowych, co stworzyłoby atmosferę życzliwą wobec problemów tam poruszonych, czyli odpowiedzialności za polską kulturę, zrodzoną i pogłębioną we wzajemnym związku z chrześcijaństwem.
Staraliśmy się unikać słów narzekania, a bardziej zwrócić uwagę na inicjatywy podejmowane w trosce o język. Kto wie, może ten tekst zainspiruje ludzi mających w Polsce możliwości i misję do podjęcia kolejnych kroków na drodze szerzenia kultury języka, nobilitacji ojczystej mowy... To słowa tworzą w nas ten cały świat pojęciowy, przez który próbujemy dochodzić do budowania hierarchii wartości, do wyrabiania kryteriów smaku artystycznego i wrażliwości duchowej. Jednocześnie słowo jest warunkiem kontaktu z drugim człowiekiem. Słowo może ranić, a może łagodzić relacje, tworzyć wspólnotę, jedność braterską, może też dzielić. Cały wewnętrzny świat naszych przeżyć, od tych zwyczajnych, do tych najwyższych, transcendentnych, budujemy przez słowa. Słowo jest też drogą i miejscem kontaktu z Bogiem. Przez przygotowanie „aparatu” intelektualno-uczuciowo-osobowego człowiek dochodzi do głębi kontaktu z drugim człowiekiem i z wartościami najwyższymi, z Nieskończonością.
Wydaje się, że rozejście się człowieka z Transcendencją, jakkolwiek ją rozumiemy, nieuchronnie prowadzi do utraty więzi i szacunku dla piękna języka. Czasy ateistycznego komunizmu doskonale to ujawniły, a perspektywa, z jakiej możemy na te czasy spojrzeć, potwierdza tę tezę. Język został okaleczony w swoich wartościowych treściach, a słowa perły zastąpiono słowami wytrychami. I okazało się, że ludzie zaczynają postępować podobnie. Zamiast używać słów do budowania wspólnoty, jedności, wykorzystują je do dzielenia i rozłamów. Warto przeanalizować „Folwark zwierzęcy” Orwella, aby się o tym przekonać. Stąd pewnie nie jest błędem mówić o bliskości słów modlitwy ze słowami codzienności.
Oto pewna refleksja, dotycząca giganta słowa - Bernanosa, zanotowana przez jego przyjaciela i czytelnika Hansa Ursa von Balthasara: „Wierzący Bernanos, który codziennie modlił się na różańcu «jak jakaś pobożna kobiecina» i nigdy nie kładł się spać bez odmówienia swojej Komplety, z taką samą prostotą traktował siebie, jako członka katolickiego Kościoła. Ale jest on także - o czym chyba nie trzeba mówić - wymagającym synem, który nigdy nie ustaje w piętnowaniu konformizmu, przyzwyczajenia, a nawet dobroduszności niektórych chrześcijan, uspokojonych swoimi praktykami religijnymi. Desperacko szuka świętego, który nada sens równocześnie jego egzystencji artysty, jak też chrześcijanina: «Czystość ludzkiego piękna spotyka się z nadprzyrodzonym pięknem»”.
Wielu zwraca dzisiaj uwagę, że następuje dewaluacja słowa - że zostawia ono pustkę albo nawet ranę w relacjach międzyludzkich. Nasz język się brutalizuje, wulgaryzuje - to jest zły znak. Trzeba wydobywać z języka to, co piękne i dobre. Przenikanie zwrotów obcojęzycznych jest w dzisiejszym świecie nieuniknione i nie trzeba się tego obawiać, choć należy czuwać, żeby nie skaziły naszego języka.
Na koniec chciałbym zaprotestować przeciw szafowaniu pojęciami kultury wysokiej w odróżnieniu od tej jakoby przeznaczonej dla warstw niższych. To bardzo niebezpieczny podział, potęgujący rozziew między tymi, którzy jako „kapłani języka” mają nieść to, co w nim najpiękniejsze, wszystkim członkom ojczyźnianej wspólnoty. Uczestnictwo w kulturze to jest przede wszystkim pokora ducha - bez niej następuje zamknięcie na to, co najważniejsze w przeżyciu kontaktu z pięknem, z prawdą, z drugim człowiekiem. Kulturę wysoką tworzą także ludzie bardzo prości, zwyczajni, niekiedy niepełnosprawni - przez swoje postawy w sytuacjach krańcowych - często zdumiewający nas swoją dojrzałością i autentyczną głębią twórczej kultury. A niszczą ją niekiedy nieodpowiedzialni twórcy.
Warto jeszcze powiedzieć słowo o potrzebie szacunku dla książki, przytaczając cytat z książki hiszpańskiego pisarza Carlosa Ruiza Zafóna „Cień wiatru”, który opowiada o tym, jak ojciec wprowadza syna w świat antykwariatu i wypowiada przepiękne słowa: „To miejsce jest tajemnicą i miejscem świętym. Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiada własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią. Za każdym razem, gdy książka trafia w kolejne ręce, za każdym razem, gdy ktoś wodzi po jej stronicach wzrokiem, z każdym nowym czytelnikiem jej duch odradza się i staje się coraz silniejszy. (…) Kiedy jakaś biblioteka przestaje istnieć, kiedy jakaś księgarnia na zawsze zamyka podwoje, kiedy jakaś książka ginie w otchłani zapomnienia, ci, którzy znają to miejsce, my, strażnicy ich dusz, robimy, co w naszej mocy, aby te bezdomne książki trafiły tutaj. Bo tutaj książki, o których nikt już nie pamięta, książki, które zagubiły się w czasie, żyją nieustającą nadzieją, że pewnego dnia trafią do rąk nowego czytelnika, że zawładnie nimi nowy duch”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Jestem dumny z bycia katolikiem”. Papież inspiruje Francuzów

2026-09-30 08:48

[ TEMATY ]

świadectwo

Leon XIV we Francji

Vatican Media

„Dzięki wierze mogę iść naprzód i odnajdywać Jezusa wszędzie” – mówi 25-letni Jason, młody francuski katolik i absolwent studiów biznesowych. Podkreśla, że wiara pomaga mu przechodzić przez trudności, a spotkanie z Leonem XIV odczytuje jako wezwanie, by młodzi nie bali się głosić Ewangelii również poprzez codzienne życie.

Jason urodził się w Manchesterze, ale dorastał we Francji w katolickiej rodzinie. Przyznaje, że bycie młodym praktykującym katolikiem nie zawsze jest łatwe. Wsparciem jest dla niego wspólnota młodych, którzy co tydzień spotykają się, by rozmawiać o Jezusie i wierze.
CZYTAJ DALEJ

Uzdrowienie przez wstawiennictwo Elżbietańskich Męczenniczek

2026-09-30 11:02

Magdalena Lewandowska

Beatyfikacja Siostry Marii Paschalis Jahn i IX Towarzyszek odbyła się 11 czerwca 2022 we wrocławskiej katedrze i była pierwszą beatyfikacją w powojennej historii wrocławskiego Kościoła.

Beatyfikacja Siostry Marii Paschalis Jahn i IX Towarzyszek odbyła się 11 czerwca 2022 we wrocławskiej katedrze i była pierwszą beatyfikacją w powojennej historii wrocławskiego Kościoła.

– Mam wrażenie, że zostały „odłożone do szafy”, a mają tak wiele do dania współczesnemu światu – mówi elżbietanka s. Maria Czepiel.

Już 11 października o godz. 18.30 w kaplicy Sióstr Elżbietanek przy ul. św. Józefa we Wrocławiu odbędzie się Msza św. i nabożeństwo o uzdrowienie ze skutków przemocy fizycznej i psychicznej przez wstawiennictwo Sióstr Męczenniczek Bł. M. Paschalis Jahn i IX Towarzyszek.
CZYTAJ DALEJ

Polak współtworzył muzykę Mszy św. Leona XIV w Paryżu

2026-10-01 07:16

[ TEMATY ]

muzyka

Autorstwa ElenaDelaporte/commons.wikimedia.org

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski, polski organista tytularny kościoła Saint-Sulpice w Paryżu, znalazł się w zespole odpowiedzialnym za przygotowanie muzyki liturgicznej podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej przez papieża Leona XIV 26 września na paryskim Place de la Concorde i Polach Elizejskich.

Jego udział był jednak znacznie większy, niż wynikało z pierwszych oficjalnych informacji. Szczegóły swojej pracy organista przekazał bezpośrednio redakcji „Muzyka w diecezji”. Cytując informacje przekazane przez Karola Mossakowskiego, prosimy o podanie źródła: Muzyka w diecezji – muzykawdiecezji.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję