Reklama

„Siostrzyczki”

Małe, senne miasteczko pod Warszawą. Mieszkańcy borykają się z codziennymi problemami. Ich życie jednak zupełnie zmienia się, kiedy pewnego dnia pojawiają się w miasteczku nowe osoby, przyszłe mieszkanki - zakonnice

Niedziela Ogólnopolska 35/2009, str. 34

Artur Stelmasiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stara willa z pięknym, dużym ogrodem należała kiedyś do pani Idalii Koniecpolskiej, która całe życie opiekowała się okolicznymi mieszkańcami. Niestety umarła, ale swój dom zapisała w spadku zakonnicom. Te wprowadzają się do willi i szybko stają się znaczącymi mieszkankami miasteczka. Walczą z niesprawiedliwością, pomagają ludziom, rozwiązują ich problemy.
Tak w skrócie przedstawia się fabuła najnowszego serialu TVP „Siostrzyczki”, który jesienią będzie można zobaczyć na ekranach telewizorów. Serial kręcony jest w Serocku pod Warszawą i w Radości, willowym osiedlu warszawskim. To właśnie w Radości filmowcy znaleźli dom, który idealnie nadaje się na willę dla sióstr.
Kiedy przyjeżdżam na miejsce, zdjęcia właśnie trwają. Ekipa nakręciła już dzisiaj dwie sceny, a przed nią jeszcze cztery. Mało? Tak mogą pomyśleć tylko ci, którzy nie znają pracy na planie. Każda scena nagrywana jest wiele razy. Aż wreszcie znajdzie uznanie reżysera. Aktorzy muszą być cierpliwi, bo te same dialogi trzeba powtarzać po kilkadziesiąt razy.

Aktorki w szarych habitach

W obszernym, reprezentacyjnym salonie siostry rozmawiają z dwoma miejscowymi robotnikami - Zbysiem i Jasiem, którzy remontują willę. Koniec sceny. Pora na krótką przerwę. Pięć aktorek ubranych w szare habity wychodzi do ogrodu. - To taki nie całkiem prawdziwy habit. Bo i zakon jest wymyślony - zdradza Marta Lipińska, która gra s. Lukrecję.
Chętnie przyjęła rolę zakonnicy. Szczególnie po roli Michałowej w „Ranczu”, kobiety niekiedy ostrej i zasadniczej. Tutaj jest wcieleniem łagodności. - To dla aktora wielkie błogosławieństwo, kiedy może zagrać kogoś tak odmiennego - mówi Marta Lipińska. Grana przez nią siostra jest trochę nieśmiała, ale bardzo pogodna i przyjaźnie nastawiona do ludzi. Jej słabością są słodycze, pudełeczko z żelkami zawsze ma przy sobie.
W cieniu ogrodowych drzew schroniła się Maria Pakulnis. Gra s. Prudencję, przełożoną. Jest stanowcza, zaradna, czasami uparta i ostra. Co ciekawe, uwielbia różne techniczne nowości, a jej hobby to... majsterkowanie przy swoim samochodzie.
Z kolei Magdalena Warzecha gra s. Filipę, która jest zwolenniczką ścisłego przestrzegania dyscypliny. Bywa bardzo krytyczna wobec siebie i innych. Często nie zgadza się z decyzjami pozostałych sióstr, szczególnie jeśli chodzi o kontakty ze świeckimi sąsiadami. Uważa bowiem, że siostry powinny zajmować się przede wszystkim modlitwą. Potrafi szybko podejmować decyzje i nie przerażają jej przeciwności losu.

Po prostu dobre kobiety

Scenariusz napisali Dominik Rettinger-Wieczorkowski i Renata Frydrych. Na potrzeby serialu wymyślili zakon, do którego siostry należą - Zgromadzenie Sióstr Nieustającej Pomocy pod wezwaniem św. Rity - włoskiej zakonnicy żyjącej na przełomie XIV i XV wieku, patronki od spraw trudnych i beznadziejnych. I właśnie takie sprawy siostry muszą rozwiązywać. Niekiedy wykazują się nawet talentem detektywistycznym. Zawsze próbują dowieść, że ludzie są tak naprawdę dobrzy, a wszelkie złe poczynania wynikają ze strachu przed innymi. - Siostrzyczki to po prostu dobre kobiety, które chcą naprawiać świat - mówi Marta Lipińska. Według niej, widzowie coraz chętniej oglądają na ekranie ludzi z zasadami. Świadczy o tym ogromna popularność seriali z duchownymi, takich jak wspomniane już „Ranczo”, „Plebania” czy „Ojciec Mateusz”. - W telewizji na ogół karmią nas wypadkami, tragediami, nieszczęściami. Pokazują ludzi złych, nieodpowiedzialnych. Myślę, że widzowie mają tego dość i chcą zobaczyć na ekranie pozytywne cechy ludzkiej natury - podkreśla.
W wymienionych serialach głównymi bohaterami są jednak proboszczowie. Jeżeli pojawiają się zakonnice, to gdzieś w tle. - Do tej pory nie było w Polsce takiego serialu, którego głównymi bohaterkami byłyby zakonnice - mówi reżyser „Siotrzyczek” Wojciech Nowak.

Serial pt. „Siostrzyczki” będzie miał 13 odcinków, po 45 minut każdy. Na ekranie obok Marty Lipińskiej, Marii Pakulnis i Magdaleny Warzechy zobaczymy również: Olgę Sarzyńską, Annę Wojnarowską, Tadeusza Chudeckiego, Piotra Cyrwusa, Marcina Trońskiego, Annę Gornostaj i Ewę Złotowską. Pierwszy odcinek „Siostrzyczek” będzie można obejrzeć w TVP1 już w październiku

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pozdrowienie, lęk, zapowiedź misji, pytanie, znak

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Wyrocznia wyrasta z konkretnej rany: około 732 roku przed Chr. Tiglat-Pileser III oderwał od Izraela Galileję i ziemie Zabulona i Neftalego, uprowadzając ich mieszkańców (2 Krl 15,29). Te okręgi - „Galilea pogan” - pierwsze doświadczyły ciemności najazdu; i to od nich prorok każe zacząć: „naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką”. Łaska Boga w historii zaczyna od miejsc najbardziej poranionych - Mateusz zacytuje ten tekst, opisując początek galilejskiej działalności Jezusa (Mt 4,15-16). Radość zostaje porównana do żniw i podziału łupów, a złamanie jarzma - do „dnia Madianu”: zwycięstwa Gedeona, odniesionego bez ludzkiej potęgi, garstką trzystu (Sdz 7). Nie o militarnej chwale tu mowa, lecz o działaniu Boga, który sam kruszy „pręt ciemięzcy”. Kulminacją jest narodzenie: „Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany; na Jego barkach spoczęła władza” - barki mówią o odpowiedzialności niesionej publicznie. Poczwórny tytuł ma formę uroczystej tytulatury królewskiej, znanej z ceremoniałów Bliskiego Wschodu: „Przedziwny Doradca” - mądrość rządzenia niepotrzebująca doradców intrygi; „Bóg Mocny” - władca, którego siłą jest Bóg, nie przemoc; „Odwieczny Ojciec” - król jako opiekun ludu; „Książę Pokoju” - cel panowania, szalom bez granic. W pierwszym horyzoncie wyrocznia podtrzymywała nadzieję związaną z domem Dawida w dobie asyryjskiej; jej ostatnie zdanie - „zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona” - przenosi ciężar spełnienia całkowicie na Boga. Liturgia wspomnienia Najświętszej Maryi Panny Królowej czyta ją jako zapowiedź Króla, którego panowanie „nie będzie miało końca” - i Matki, przez którą to Dziecię zostało nam dane.
CZYTAJ DALEJ

„Feminizm” premiera negatywnie zweryfikowany

2026-08-22 15:11

[ TEMATY ]

premier

Donald Tusk

Barbara Mróz‑Gorgoń

feminizm

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Donald Tusk lubi mówić o sile kobiet. Lubi też pokazywać, że jego rząd jest nowoczesny, europejski i wrażliwy na nierówności. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba sprawdzić, jak te piękne deklaracje działają w praktyce.

Barbara Mróz-Gorgoń jeszcze niedawno była dla premiera „najwybitniejszą w Polsce specjalistką”. Tusk komplementował ją, mówił o jej ciężkiej pracy i zapewniał, że niedługo wszyscy będą zadowoleni z efektów. Nie minął nawet miesiąc, a pani minister została odwołana.
CZYTAJ DALEJ

Tragedia w kopalni złota. Ponad sto ofiar. Misjonarz relacjonuje potworne warunki pracy

2026-08-22 18:38

[ TEMATY ]

tragedia

misjonarz

kopalnia złota

sto ofiar

relacjonuje

potworne

warunki pracy

Vatican Media

Ziemia osunęła się i pochłonęła sto ofiar w Republice Środkowoafrykańskiej

Ziemia osunęła się i pochłonęła sto ofiar w Republice Środkowoafrykańskiej

Osunięcie ziemi spowodowane ulewnymi deszczami w zachodniej części Republiki Środkowoafrykańskiej (RCA), na granicy z Kamerunem, spowodowało dramatyczną liczbę ofiar. O katastrofie opowiada Vatican News misjonarz o. Marcello Bartolomei.

Do tragedii doszło w prymitywnej, rzemieślniczej kopalni złota w środkowoafrykańskiej wiosce Zamboye przy granicy z Kamerunem. We wtorek 18 sierpnia lawina ziemi i błota spowodowana ulewnymi sezonowymi deszczami osunęła się ze zbocza i zasypała dziesiątki osób w kopalni. Kameruńskie media donoszą, że z błota wydobyto co najmniej 107 ciał, a akcję ratowniczą utrudniają nieustanne opady. Według niektórych relacji, po pierwszym osunięciu gruntu, gdy na miejsce przybyli ratownicy i okoliczni mieszkańcy, doszło do drugiego, które pociągnęło za sobą liczne, kolejne ofiary.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję