Zanim zacząłem pisać ten odcinek „Komputera” (z moich obliczeń wynika, że już 107.), pomyślałem sobie, że znowu komuś się narażę. Rozumując bowiem logicznie, trzeba teraz bowiem na konkretnym przykładzie (lub przykładach) pokazać, jak się zakłada konto pocztowe. I zaraz ktoś powie, dlaczego akurat u tej firmy, a nie u innej. Ale inaczej się chyba nie da.
Jest wielu operatorów, którzy oferują nam konta pocztowe za darmo. Minusem jest wtedy to, że wysyłając do kogoś e-maila z serwera takiego operatora, do naszego listu może być dołączona reklama. Nie zawsze jest to reklama produktów i usług, które popieramy. Czasami jest to wręcz reklama, której się wstydzimy. Jest to jednak wynik tego, że „za darmo umarło…”. Poza tym my sami będziemy otrzymywali od naszego usługodawcy reklamy, które mogą nas czasami denerwować. I nie mówię tu o spamie, czyli niechcianej poczcie od podmiotów zewnętrznych. Po prostu nasz operator na czymś musi zarobić, skoro oferuje nam bezpłatną pocztę.
A teraz do konkretów. Przypuśćmy, że chcemy założyć konto za darmo na serwerze Wirtualnej Polski. Wchodzimy na stronę www.wp.pl, a u góry na link „Poczta” (można też od razu wpisać adres: www.poczta.wp.pl). Oczywiście, po wyświetleniu żądanej strony nie możesz się jeszcze zalogować, bo nie masz konta. Serwer jednak proponuje: „Nie masz jeszcze konta? Załóż konto”. To ostatnie zdanie jest linkiem do następnej strony. Mamy teraz przed sobą formularz, który musimy wypełnić. Pola na żółto są obowiązkowe. Login to nasze komputerowe nazwisko do logowania się przy korzystaniu z poczty. Wpisujemy np. „komputer”. I tu pierwsze zaskoczenie: z tego loginu już ktoś korzysta. Szukamy kolejnego. Jest on ważny, bowiem login będzie tym słowem, które w adresie naszej poczty znajdzie się przed „@”, czyli „małpą”. Ponieważ na popularnych serwerach swoje konta ma bardzo wielu użytkowników, zwykłe, proste słowa są już zazwyczaj zajęte. Dlatego można słowo połączyć z jakąś cyfrą. Moja rada: wybierajmy taki login, który później będzie można łatwo, np. w rozmowie telefonicznej powiedzieć znajomym. Loginy w rodzaju „ktmua” są nie do wymówienia. Trzeba je wtedy przeliterować, co zajmuje niepotrzebnie czas. Poza tym dobry login to krótki login. Możemy np. wymyślić login „komputerdlabardzopoczatkujacych”, ale jest on stanowczo za długi. Ja wymyśliłem login „komputerabc” (nie używamy polskich liter typu ś, ć, ą). I ten login operator już zarezerwował dla mnie, nikt inny nie będzie mógł go wykorzystać.
Na jaw wychodzą kolejne nieprawidłowości, do jakich dochodziło w Szpitalu Południowym. Ministerstwo Zdrowia bada sprawę procedury in vitro, podczas której doszło do pomylenia zarodków. Jedna z pacjentek otrzymała zarodek zupełnie innej pary - o tej sprawie huczą media ogólnopolskie.
Jak dowiaduje się portal rynekzdrowia.pl, w lecznicy doszło do pomyłki podczas procedury in vitro. Jedna z pacjentek otrzymała zarodek należący do zupełnie innej pary. Do zdarzenia miało dojść miesiąc temu, kontrolę w tej sprawie prowadzi teraz Ministerstwo Zdrowia. Jak mogło dojść do tej pomyłki?
Tylko jedno z „jego” dzieci żyje do dziś. Wszystkie pozostałe zmarły wkrótce po narodzinach. Ich rodzice byli pod opieką hospicjum perinatalnego. A on towarzyszył im podczas porodów. O sobie mówi, że jest dodatkiem do hospicyjnej oferty: – Mama letalnie chorego dziecka potrzebuje kogoś, kto poda jej rękę i powie „Nie jesteś sama. My cię trzymamy i nawet, jak będzie ciężko, to nie puścimy”. Tę piękną historię przeczytamy na stronie internetowej Fundacji Gajusz.
Łódzka Fundacja Gajusz pomaga nieuleczalnie chorym dzieciom oraz niemowlętom pozbawionym opieki biologicznych rodziców. Prowadzi hospicjum stacjonarne i domowe, hospicjum perinatalne (wspierające rodziny w przypadku diagnozy śmiertelnej choroby nienarodzonego dziecka) oraz interwencyjny ośrodek preadopcyjny Tuli Luli, zapewniający maluchom troskliwą opiekę do czasu adopcji.
14 sierpnia do kin w całej Polsce trafi „Odzyskany” - pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego. To poruszający dramat o rodzinie, uzależnieniu, przebaczeniu i nadziei, pokazujący, że nawet najtrudniejsze doświadczenia mogą stać się początkiem nowej drogi. W głównych rolach wystąpili znakomici aktorzy: Filip Gurłacz, Maria Gładkowska i Andrzej Mastalerz, a autorem muzyki jest Robert Janson. Dystrybutorem filmu został Rafael Film.
Marcin Kwaśny, twórca filmu „Odzyskany”, podkreśla, że chciał opowiedzieć historię pokazującą, iż przeszkody pojawiające się na naszej drodze nie muszą oznaczać końca, lecz mogą stać się impulsem do zmiany i rozwoju. Taka perspektywa pozwala iść naprzód, zamiast zatrzymywać się w miejscu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.