W kinie amerykańskim od lat panuje moda na realizację nowych wersji klasycznych pozycji hollywoodzkich. „Malowany welon” jest kolejną ekranizacją powieści Williama Somerseta Maughama z 1925 r. W latach 30. ubiegłego wieku Ryszard Bolesławski, polski reżyser z sukcesem pracujący w Hollywood, nakręcił głośną „Malowaną zasłonę”, utwór oparty na wspomnianej powieści. Tamten film (z Gretą Garbo) wszedł do klasyki kina jako śmiały na owe czasy eksperyment formalny. Współcześni realizatorzy dysponowali olbrzymimi możliwościami finansowymi, produkcyjnymi i technicznymi. Film zrealizowany został w ubiegłym roku w malowniczych plenerach Chin, gdzie toczy się akcja powieści. Autorzy zachowali ducha klasycznego oryginału i utrzymali obraz w duchu tradycyjnego epickiego melodramatu, w którym na plan pierwszy wysuwa się opis relacji między główną parą bohaterów, a nie popisy i efekty techniczne.
„Malowany welon” jest poruszającym melodramatem z wyraźnym i ważnym przesłaniem moralnym. Do realizacji filmu walnie przyczynił się wybitny aktor i reżyser Edward Norton, który został współproducentem obrazu i zagrał tu główną rolę. Akcja rozgrywa się w latach 20. XX wieku w Chinach, dokąd udaje się brytyjski lekarz z młodą żoną. Podróż z Szanghaju w głąb Chin, w miejsce, gdzie wybuchła epidemia cholery, staje się z czasem wielką moralna próbą dla obojga małżonków. Walter i Kitty na początku nie są idealnym małżeństwem. Wielka miłość Waltera do żony nie jest odwzajemniona, jednak w chwilach, kiedy Kitty zmuszona zostaje do opieki nad umierającymi chorymi i małymi sierotami, zmienia się jej stosunek do męża. Kobieta widzi jego szlachetność, poświęcenie i lojalność w stosunku do niej i miejscowej ludności. Dostrzega także poświęcenie katolickich zakonnic prowadzących tam sierociniec. Dramatyczna przemiana duchowa małżonków powoduje narastanie uczucia między nimi... Dobrze się stało, że autorzy amerykańskiego filmu przypomnieli niemodny dziś klasyczny melodramat., Okazuje się, że taki utwór, w którym grają gwiazdy ekranu, może dziś liczyć na widownię
„Malowany welon” („The Painted Veil”), USA/Chiny, 2006. Reżyseria - John Curran. Wykonawcy: Edward Norton, Naomi Watts i inni. Dystrybucja - Vison Film
Abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ
Rodzina potrzebuje Kościoła, ale również Kościół potrzebuje rodzin – ich wiary, świadectwa, doświadczenia miłości, wierności, przebaczenia i odpowiedzialności – mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ w związku z 10. rocznicą ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Z tej okazji rozpoczyna się dzisiaj w Watykanie spotkanie przewodniczących konferencji episkopatów z papieżem Leonem XIV, które potrwa do 14 października.
Ks. Leszek Gęsiak SJ: Ekscelencjo, został Ksiądz Arcybiskup zaproszony do Rzymu na spotkanie przewodniczących konferencji episkopatów z papieżem Leonem XIV, w związku z 10. rocznicą ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Zapowiadając to spotkanie, Papież mówił o potrzebie „wzajemnego słuchania” i „synodalnego rozeznania kroków, jakie należy uczynić, aby głosić dzisiaj Ewangelię rodzinom”. Czy stanowisko, które Ksiądz Arcybiskup zawiezie do Rzymu, zostało wypracowane w taki właśnie sposób?
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
Biskup siedlecki Kazimierz Gurda, biskup pomocniczy siedlecki Grzegorz Suchodolski oraz bp senior radomski Henryk Tomasik (pierwszy od lewej), pochodzący z diecezji siedleckiej z ikoną dla Leona XIV
Po zakończeniu audiencji ogólnej polscy biskupi przekazali dziś Leonowi XIV ikonę błogosławionych Męczenników Podlaskich: Wincentego Lewoniuka i dwunastu towarzyszy. Została ona napisana przez Małgorzatę Waszkiewicz z okazji obchodzonej w tych dniach 30. rocznicy wyniesienia na ołtarze unickich męczenników.
Ikonę błogosławionych Męczenników Podlaskich wręczyli dziś Papieżowi biskupi siedleccy Kazimierz Gurda i Grzegorz Suchodolski oraz pochodzący z diecezji siedleckiej biskup senior diecezji radomskiej Henryk Tomasik.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.