Tuż przed uroczystościami odpustowymi w parafii pw. św. Rocha w Czułczycach została zakończona długotrwała konserwacja ołtarza. Pątnicy przybywający na sierpniowe uroczystości mieli okazję zanieść swe modlitwy do Boga, modląc się przed odnowionymi obrazami św. Rocha i Wszystkich Świętych.
"Historia ołtarza w Czułczycach sięga końca XVIII w., kiedy znajdował się jeszcze na Przysiółku w przycmentarnej kaplicy" - wspomina proboszcz parafii ks. Bolesław Stępnik. - "Ołtarz został wykonany w konstrukcji drewnianej przez Michała Filewicza, rzeźbiarza lwowskiego, który pracował m.in. nad ołtarzem w chełmskim kościele pw. Rozesłania Świętych Apostołów. W 1956 r. ołtarz został przeniesiony z kaplicy do nowego budynku kościoła w Czułczycach, gdzie dziś możemy podziwiać jego piękno". Zanim jednak mogło to nastąpić, włożono ogromny wysiłek konserwatorski w renowację wraz z umieszczonymi w nim wizerunkami Świętych. Prace nad stworzeniem pierwotnej formy ołtarza trwały od 2000 r. Były prowadzone przez konserwatorów Grażynę i Sławomira Szczerbińskich z Torunia, którzy zostali zatrudnieni do prac renowacyjnych w drodze przetargu. Łączny koszt włożony w wydobycie naturalnego piękna ołtarza wyniósł 80 tys. złotych. Realizacja tego projektu mogła nastąpić dzięki ofiarnej pomocy parafian, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, Starostwa Powiatowego w Chełmie oraz radnych gminy Sawin. Została doceniona pomoc Powiatowej Delegatury Konserwacji Zabytków, w szczególności dyrektora Stanisława Rudnika i Beaty Lechockiej. "Praca nad konserwacją ołtarza wydaje się z pozoru łatwą - mówi ks. Bolesław Stępnik - wymaga ona jednak od konserwatorów niezwykłych umiejętności, niemniej zaś ogromnej cierpliwości. Należało bowiem zdjąć kilka starych warstw farby, uważając przy tym, aby nie naruszyć warstwy pierwotnej, oryginalnej. Pracujący przy renowacji musieli ponadto uzupełniać braki powstałe na skutek szkodliwego działania drewnojadów i malarzy - amatorów, którzy podejmowali próby odnowy ołtarza na swój sposób. Na uwagę zasługuje fakt, że konserwatorom udało się wydobyć naturalne kolory złota, które w spojrzeniu na ołtarz sprawiają wrażenie oryginalnej chropowatości. Cieszy mnie, że efektywna renowacja zabytkowego i historycznego ołtarza podnosi wrażenie piękna całej świątyni".
Marzeniem Księdza Proboszcza jest podjęcie dalszych prac renowacyjnych w obrębie świątyni. Jego zdaniem piękno świątyń wskazuje na piękno skromnej miłości, jaką człowiek może podarować Bogu, podkreśla wartość czci, jaka jest należna Stwórcy.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.
Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
Dzisiejsze święto państwowe ma formalną nazwę „Święto Wojska Polskiego”, ale chyba dużo częściej kojarzy się z obchodami rocznicy „Cudu nad Wisłą” lub „Bitwy Warszawskiej”. Różnica między tymi nazwami ma swoje poważne podłoże polityczne.
Termin z „cudem” w nazwie wymyślili, a na pewno lansowali przeciwnicy polityczni Józefa Piłsudskiego, m.in. Stanisław Stroński, aby pomniejszyć jego sukces. W ten sposób sugerowali, że wygrana była dziełem losu lub opieki Bożej, skoro Polska była w tak trudnym położeniu. Ci, którzy chcą podkreślić siłę polskiego oręża, wolą mówić o dniu „Bitwy Warszawskiej”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.