Reklama

„Pasja"

Burza wokół „Pasji"

Światowa premiera „Pasji” Mela Gibsona odbyła się w USA w Środę Popielcową - 25 lutego 2004 r.

Niedziela Ogólnopolska 9/2004

Podczas kręcenia filmu „Pasja”

Podczas kręcenia filmu „Pasja”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiosną 2002 r. znany aktor amerykański Mel Gibson zwrócił się do jezuity - o. Williama Fulco z Uniwersytetu „Loyola Marymount” w Kalifornii, wybitnego specjalisty z dziedziny starożytnych języków Bliskiego Wschodu, z prośbą o przetłumaczenie na język aramejski i łaciński scenariusza do filmu o ostatnich 12 godzinach życia Jezusa. Latem w filmowym środowisku Hollywoodu rozeszła się wiadomość, że Gibson chce nakręcić film o męczeństwie Jezusa. Dla aktora było to przedsięwzięcie, o którym marzył od ponad 10 lat, lecz większość ludzi z branży uważała, że jest to chybiony pomysł. Najpierw próbowano wytłumaczyć Gibsonowi, że film na taki temat może stać się finansowym fiaskiem, a następnie ostrzegano go, że może być to dangerous thing (niebezpieczna sprawa). Większość dużych wytwórni filmowych nie była zainteresowana filmem, dlatego we wrześniu 2002 r. Gibson podjął decyzję, że sam sfinansuje jego produkcję - koszt realizacji to 25 mln dolarów. W następnych miesiącach reżyser zaczął dobierać aktorów do poszczególnych ról i podjął decyzję o miejscu kręcenia filmu - wybrał słynne rzymskie studia filmowe Cinecittà i miasto Materę w południowych Włoszech.
Osobą Gibsona i jego przedsięwzięciem artystycznym zainteresował się Christopher Noxon, amerykański dziennikarz freelance. Gdy Gibson odmówił mu udzielenia wywiadu, Noxon skontaktował się z 85-letnim ojcem reżysera, Huttonem Gibsonem, i nagrał wielogodzinne refleksje staruszka na temat religii, historii i polityki.
4 listopada 2002 r. Mel Gibson rozpoczął kręcenie filmu we Włoszech. Obserwatorzy, którzy śledzili jego poczynania, zwrócili uwagę na szczególną atmosferę, panującą w czasie pracy nad filmem, która bardzo odbiegała od hollywoodzkich zwyczajów: ekipa filmowa miała do dyspozycji kapelana, który codziennie odprawiał Mszę św. po łacinie.
3 marca 2003 r. ukazał się w dzienniku New York Times długo zapowiadany artykuł Noxona o Huttonie Gibsonie, w którym autor przedstawił ojca Mela jako katolika tradycjonalistę, zwolennika spiskowej teorii dziejów, rewizjonistę umniejszającego holokaust Żydów i antysemitę. W dzisiejszym świecie trudno o bardziej dyskredytujące oskarżenia. Na dodatek Noxon niedwuznacznie sugerował, że Mel Gibson może podzielać poglądy ojca.
Artykułowi nadano wielki rozgłos i stał się jednym z elementów kampanii skierowanej przeciw filmowi. W tym samym czasie dr Eugene Fisher, wicedyrektor Sekretariatu ds. Ekumenicznych i Międzyreligijnych Konferecji Biskupów Katolickich USA (USCCB), i dr Abraham Foxman, szef „Anti-Defamation League” (żydowskiej organizacji zajmującej się walką z antysemityzmem), zebrali zespół naukowców, który miał dostarczyć dowodów, by skompromitować reżysera i realizowany przez niego film. Ludzie ci najpiew starali się za wszelką cenę uzyskać scenariusz filmu, ale „Icon Production”, wytwórnia produkująca film, odmówiła dostarczenia tekstu. Pomimo to scenariusz, lub raczej jego stara wersja, trafił w jakiś sposób w ręce Fishera, który rozesłał go do innych naukowców. Na jego podstawie przygotowany został poufny raport, w którym wytykano Gibsonowi domniemane błędy historyczne i doktrynalne - raport podpisany przez Fishera i rabina Korna (osobę odpowiedzialną w „Anti-Defamation League” za kontakty międzyreligijne) wydrukowano na firmowym papierze Konferencji Biskupów Katolickich USA. 13 maja 2003 r., w odpowiedzi na tę prowokację, adwokaci Gibsona wysłali list do Konferencji Biskupów stwierdzając, że „jest ona w posiadaniu rzeczy skradzionej wytwórni «Icon Production», tzn. roboczej wersji scenariusza filmu”. Adwokaci zarzucali również grupie naukowców, że próbują zmusić Gibsona do zmiany scenariusza „zgodnie z ich poglądami religijnymi”. W odpowiedzi prawnicy Biskupów Konferencji zapewnili Gibsona, że ani Komitet Biskupów ds. Ekumenicznych i Międzyreligijnych, ani żaden inny komitet Konferencji Katolickich Biskupów USA nie powołał tej grupy naukowców, która krytykowała scenariusz filmu, nie powował ich do przygotowania raportu, a co za tym idzie - nie ma z tym nic wspólnego. Ponadto Mark Chopko w imieniu Konferencji Biskupów radził naukowcom, by nie podejmowali publicznych dyskusji, powołując się na nieaktualną wersję scenariusza. Jednak ludzie ci w dalszm ciągu gwałtownie krytykowali Gibsona. Co gorsza, krąg krytyków powiększał się coraz bardziej, a zarzuty przeciw Pasji były odpowiednio nagłaśniane przez pewne amerykańskie media.
W tej sytuacji Gibson zorganizował w Houston na początku sierpnia 2003 r. prywatną projekcję filmu dla 100 przedstawicieli różnych środowisk religinych, w tym grupy Żydów - z rabinem Kornem na czele. Po projekcji reżyser raz jeszcze potępił przemoc, która wypływa z antysemityzmu, podkreślając, że celem jego filmu nie jest podjudzanie do nienawiści. Wprost przeciwnie, swym filmem chciał opowiedzieć historię największej miłości, wiary i przebaczenia, jaką zna - historię ofiary Jezusa na krzyżu. Zapewnienia Gibsona - wyrażone zresztą nie po raz pierwszy - nie polepszyły bynajmniej atmosfery: 11 sierpnia „Anti-Defamation League” wydała komunikat prasowy, w którym wyraziła opinię, że film „będzie podsycał nienawiść, bigoterię i antysemityzm”, a 28 sierpnia grupa Żydów zorganizowała demonstrację przed nowojorską siedzibą „News Corps”, agencji, której zlecono dystrybucję fimu w USA.
Oczywiście, oprócz głośnych protestów przeciw filmowi Pasja, pojawiały się w środkach przekazu również inne głosy. 11 września 2003 r. abp John Foley, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, po obejrzeniu fragmentów filmu podczas projekcji w Waszyngtonie powiedział, że jest on wielką medytacją nad Ukrzyżowaniem i wcale nie ma antysemickiego charakteru. Arcybiskup stwierdził także, iż ci, którzy krytykują film, byliby również krytyczni wobec Ewangelii. O filmie wypowiedział się także kard. Darío Castrillón Hoyos - prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. Jego wypowiedź drukujemy obok.
Pozytywna i zdecydowana postawa niektórych przedstawicieli Kurii Rzymskiej spowodowała gwałtowną reakcję „Anti-Defamation League”, która zażądała wyjaśnień od Watykanu. W odpowiedzi na to kard. Walter Kasper, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan i równocześnie szef Papieskiej Komisji ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem, odpowiedział, że Watykan nie zajął oficjalnego stanowiska, gdyż film jeszcze nie ukazał się na ekranach kin, i dodał, że wypowiedzi członków Kurii były „czysto prywatnymi” opiniami (kard. Kasper nie wyjaśnił, czy również jego wypowiedź była jedynie „czysto prywatną opinią”).
W środowisku żydowskim nie wszyscy zgadzali się z agresywną i jednostronną postawą szefów „Anti-Defamation League”. David Klinghoffer w czasopiśmie Forward przypomniał, że „źródła żydowskie podają, iż Jezus został zabity również z powodu decyzji podjętych przez swych współbraci Żydów”. Natomiast według rabina Davida Rosena, odpowiedzialnego za kontakty międzyreligijne w „American Jewish Committee”, w Kościele katolickim trwa walka między odłamem konserwatywnym a liberalnym, natomiast relacje ze wspólnotą żydowską stały się w tych rozgrywkach „piłką”. Znaleźli się również tacy Żydzi, którzy w atakach na film Gibsona dostrzegli antychrześcijańską postawę niektórych środowisk żydowskich - rabin Daniel Lapin opublikował na ten temat wyczerpujący artykuł (napiszę o tym w oddzielnym artykule w następnej Niedzieli - przyp. W. R.).
Warto zwrócić uwagę również na reakcję amerykańskich środowisk protestanckich. Obok prezentujemy wypowiedź Billa Grahama, jednego z najbardziej wpływowych protestantów w Stanach Zjednoczonych.
Jan Paweł II obejrzał film w swym prywatnym apartamencie w dwa kolejne wieczory - 5 i 6 grudnia 2003 r. - wraz z abp. Stanisławem Dziwiszem. 8 grudnia Papież przyjął na prywatnej audiencji producenta filmu Steve’a McEveety’ego wraz z żoną oraz Jeana Micheliniego, pomocnika reżysera. Po tym spotkaniu w prasie ukazała się informacja, że Ojciec Święty miał skomentować film słowami: „It is as it was” (co w wolnym tłumaczeniu brzmi: „Film pokazuje to, co się zdarzyło”). Fakt ten jednak został zdementowany zarówno przez papieskiego sekretarza, jak i Joaquína Navarro-Vallsa, dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, który oznajmił dziennikarzom, iż nie jest w zwyczaju Papieża wyrażanie opinii na temat dzieł artystycznych.
Już niedługo Pasja wejdzie na ekrany kin i każdy z nas po obejrzeniu filmu będzie miał własne zdanie na temat dzieła Mela Gibsona. Trzeba jednak wiedzieć, jaką cenę musiał zapłacić artysta za doprowadzenie swego ambitnego przedsięwzięcia do końca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaatakowali z karabinami dwie siostry zakonne i uprowadzili dzieci. Niebezpieczna sytuacja w Sudanie

2026-09-03 08:19

[ TEMATY ]

Sudan Południowy

atak

siostry zakonne

karabiny

uprowadzili dzieci

Vatican Media

W Sudanie Południowym sytuacja ciągle jest bardzo napięta (zdjęcie poglądowe)

W Sudanie Południowym sytuacja ciągle jest bardzo napięta (zdjęcie poglądowe)

Wracały z porannej Mszy św., gdy ich samochód został zaatakowany na drodze z Torit do Dżuby. Dwie karmelitanki, siostra Helen i siostra Ansa, zostały napadnięte w niedzielę 30 sierpnia. Jedna z nich została ranna w głowę, a bandyci zabrali pieniądze i rzeczy osobiste wszystkich pasażerów - informuje agencja Fides.

Do napadu doszło podczas przejazdu drogą łączącą Torit ze stolicą Sudanu Południowego. Jak przekazało Radio Emmanuel 89, jeden z napastników uderzył siostrę Helen w głowę lufą karabinu. Siostra została ranna i potrzebowała pomocy medycznej.
CZYTAJ DALEJ

Muzeum „Pamięć i Tożsamość” zawiadamia prokuraturę w związku z kontrolą Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego

2026-09-03 08:07

[ TEMATY ]

Muzeum Pamięć i Tożsamość

Monika Tomaszek/Radio Maryja

Muzeum „Pamięć i Tożsamość” kieruje zawiadomienie do prokuratury w sprawie kontroli urzędu celno-skarbowego. Chce, aby śledczy zbadali, czy organ podatkowy nie próbuje celowo zaszkodzić placówce. Cała sprawa już teraz odbija się na finansach Muzeum, a rząd nigdy nie krył się z tym, że dąży do jego likwidacji.

Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II znajduje się pod ciągłym ostrzałem aparatu państwowego. Rządzący szukają pretekstu, by zamknąć placówkę, którą była minister kultury, Hanna Wróblewska, określiła nawet „niechcianą przesyłką”. Muzeum pozbawiono dotacji na dokończenie wystawy stałej. Poddano je szczegółowej kontroli. W trakcie 2-letniego audytu sprawdzano faktury, umowy, księgi podatkowe.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV rozmawiał z prezydentem Kolumbii o skutkach trzęsienia ziemi

2026-09-03 10:13

[ TEMATY ]

Kolumbia

Papież Leon XIV

PAP/EPA/RICCARDO ANTIMIANI

Ojciec Święty w środę 2 września, rozmawiał telefonicznie z prezydentem Kolumbii Abelardo de Espriellą. Tematem rozmowy była sytuacja w kraju oraz skutki trzęsienia ziemi, które 10 sierpnia nawiedziło Kolumbię - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Papież ponownie wyraził solidarność z osobami dotkniętymi katastrofą. W sposób szczególny zwrócił się do rodzin ofiar śmiertelnych, rannych, ekip ratunkowych i pracowników humanitarnych. Rozmówcy omówili także sytuację w regionach najbardziej dotkniętych kataklizmem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję