Reklama

Inspiracje

Góry

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Góry mają własny język. Początkowo się go nie słyszy; na początku znajomości góry zwykle udają, że są nieme. Czasem długo utrzymują tę grę pozorów - nawet na zawsze. W dużej mierze zależy to od człowieka. Jeżeli jest zaintrygowany i wytrwały, jeśli bezustannie wpatruje się w ich twarz poszukując prawdy i nie przyjmuje ich obojętności jako odpowiedzi, będą łaskawe. Zaczną szeptać, najpierw w sposób prawie niedosłyszalny, potem głośniej. Być może podziw i okazywane uczucia człowieka schlebią im tak bardzo, że będą z nim rozmawiać.

Ale góry pilnują swoich tajemnic. Nie potrzebują ich ujawniać. Ich piękno jest trwałe; nie muszą obawiać się o jego utratę. Ich istnienie jest niezależne i wolne od niebezpieczeństw; lawiny schodzą po ich zboczach, nigdy nie zagrażając dumnym szczytom. Góry to nieugięci monarchowie, którzy obserwują, jak świat pędzi naprzód w coraz większym obłędzie, podczas gdy oni, nieporuszeni świętowaniem i tragediami, trwają w miejscach, które wybrali, kiedy nikt nie kwestionował ich decyzji. Od wieków odziani w wybrane przez siebie szaty, czasem tylko strzepują kilka drzew na obrzeżach, jakby obcinając strzępiące się brzegi.

A jednak góry czasem mówią. Człowiek, który je słyszał, rozstaje się z nimi ze smutkiem; wróci, aby dalej słuchać, a jego obecność nie będzie zignorowana. Góry nie są obojętne wobec tych, do których raz przemówiły. Opowiadają swoją historię powoli, jak stary człowiek, który żył wystarczająco długo, by przypuszczać, że śmierć o nim zapomniała, więc nie musi się spieszyć.

Historie gór są trudne do zrozumienia. Większość z nich znajduje się poza ludzką zdolnością pojmowania, a do małego fragmentu dostępnego dla umysłu ludzkiego dochodzi się, paradoksalnie, raczej przez serce niż przez umysł. Obrazy docierają do świadomości przy pomocy zmysłów, ale tylko reakcja serca może być podstawą do zrozumienia ziemi, drzew, kwiatów i trawy. Umysł zauważy ich istnienie i opisze je; serce odczuje je jako żywe istoty.

Słuchanie gór można porównać do uczestnictwa w wykładzie bardzo uczonego profesora na temat Tego, Co Niewyrażalne. Słuchacz rozpoznaje słowa, rozumie sens zdań, ale znaczenie całości pozostaje dla niego ukryte. Czuje tylko, że jest to coś głębokiego, i dlatego jest w stanie w niewielkim stopniu to docenić. Jeśli ma szczęście ujrzeć to znaczenie w nagłym jak błyskawica momencie olśnienia, staje się bardziej świadomy swojego zachwytu i jego obiektu, jak również ogromnej między nimi dysproporcji. Będzie pragnął zlikwidować ten rozdźwięk, zbliżyć się do Tajemnicy. Usłyszał dalekie wołanie; nigdy nie przestanie za nim tęsknić.

Tak, góry mają własny język. Jest on równocześnie prosty i skomplikowany, bezpośredni i metaforyczny. Człowiek może nauczyć się jego podstaw, ale musi pamiętać, że ta wiedza niesie ze sobą zarówno radość, jak i ból. Za przytłaczające szczęście rozmowy z górami trzeba zapłacić smutkiem rozstań i częstym uczuciem samotności pośród ludzkich przyjaciół, z których wielu nie zrozumie tej niezwykłej fascynacji. Poza tym zawsze pozostaje świadomość, że człowiek nigdy nie nauczy się języka gór wystarczająco dobrze, aby powiedzieć im, jak bardzo je kocha.

Ale mowa ta warta jest wszelkich wysiłków związanych z jej nauką. Jest to przecież jeden z dialektów języka Aniołów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ministrze, uderz się we własne piersi

2026-10-24 07:14

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Maciej Berek nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Nie złożył ślubowania w trybie, który przez lata obowiązywał i który sam prezydent uważa za konieczny. Mimo to od tygodni wydaje medialne „wyroki”: TK nie działa, zalega dziesiątki spraw, winny jest prezes Święczkowski i „stary” skład. To nie orzeczenia. To komunikaty polityczne byłego ministra, który do niedawna siedział przy stole Rady Ministrów i współkształtował linię rządu wobec Trybunału.

Jako „prawa ręka” premiera Berek ponosi współodpowiedzialność za stan, w którym TK od miesięcy funkcjonuje w warunkach politycznego paraliżu. Rząd od marca 2024 r. systematycznie odmawia publikacji orzeczeń Trybunału w Dzienniku Ustaw. Prezes TK żądał ogłoszenia dziesiątek wyroków – mówiono o 46, później o 67. Część z nich dotyczy spraw zwykłych obywateli: emerytur, podatków, świadczeń. Sądy stosują je niejednolicie, ZUS zasłania się brakiem publikacji, a ludzie czekają lub idą do sądu po raz kolejny. To nie jest wyłącznie efekt „składu PiS”. To decyzja rządu, w którym Berek był jednym z kluczowych ludzi od legislacji i polityki prawnej.
CZYTAJ DALEJ

Jakie jest znaczenie szczerej skruchy w sakramencie pokuty? "Każda spowiedź może stać się początkiem nowej historii"

2026-10-23 20:18

Karol Porwich/Niedziela

Nie przestawajmy wracać do Boga, ponieważ On nigdy nie przestaje na nas czekać - zachęca bp Krzysztof Nykiel. Regens Penitencjarii Apostolskiej kieruje szczególne zaproszenie do osób, które od spowiedzi oddalają lęk, wstyd lub powracające upadki. W rozmowie z Vatican News wyjaśnia znaczenie szczerej skruchy i przedstawia seminarium o sakramencie pojednania, które 23–24 października zgromadzi ponad 800 uczestników na miejscu i online.

Księże Biskupie, Penitencjaria Apostolska od wielu lat organizuje inicjatywy formacyjne poświęcone sakramentowi pokuty i pojednania. Jak narodził się pomysł zorganizowania seminarium skierowanego w sposób szczególny do wiernych świeckich?
CZYTAJ DALEJ

Imieniny bp. Ignacego Deca. O skarbach, których śmierć nie odbierze

2026-10-24 19:03

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Ignacy Dec

św. Ignacy Antiocheński

imieniny

ks. Andrzej Adamiak

Bp Ignacy Dec w asyście alumnów podczas imieninowej Eucharystii w kaplicy świdnickiego seminarium.

Bp Ignacy Dec w asyście alumnów podczas imieninowej Eucharystii w kaplicy świdnickiego seminarium.

Wdzięczność za lata pasterskiej posługi, serdeczne życzenia i wspólna modlitwa zgromadziły kapłanów wokół bp. Ignacego Deca. Podczas imieninowego spotkania pierwszy biskup świdnicki przypomniał, że prawdziwym bogactwem człowieka nie jest to, co posiada, lecz dobro, które pozostawi po sobie.

Choć liturgiczne wspomnienie św. Ignacego Antiocheńskiego przypada 17 października, tegoroczne spotkanie imieninowe odbyło się w poniedziałek 19 października. Uroczystość rozpoczęła Msza św. w kaplicy świdnickiego seminarium duchownego, której przewodniczył dostojny solenizant. Przy ołtarzu stanęli kapłani diecezji, wśród nich bp Adam Bałabuch oraz kanclerz Świdnickiej Kurii Biskupiej ks. kan. Arkadiusz Chwastyk. Asystę liturgiczną przygotowali alumni roku propedeutycznego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję