Czwartkowy pobyt szefa polskiej dyplomacji w stolicy Łotwy oraz spotkanie z ministrem spraw zagranicznych Łotwy Edgarsem Rinkēvičsem były m.in. okazją do wyrażenia woli pogłębienia partnerstwa polsko-łotewskiego, a także wzmacniania kontaktów międzyludzkich, czemu sprzyjają przypadające w 2021 r. rocznice 100-lecia nawiązania i 30-lecia wznowienia polsko-łotewskich stosunków dyplomatycznych.
W czasie spotkania szefowie polskiej i łotewskiej dyplomacji omówili również najważniejsze punkty agendy międzynarodowej, szczególną uwagę poświęcając sytuacji na Białorusi i Ukrainie. Minister Zbigniew Rau podziękował ministrowi Edgarsowi Rinkēvičsowi za okazaną solidarność z prześladowanymi przedstawicielami mniejszości polskiej na Białorusi. Ministrowie zdecydowanie potępili działania władz białoruskich skierowane wobec demokratycznej opozycji, w tym zatrzymanie samolotu Ryanair i aresztowanie Ramana Protasiewicza. Wyrażając ubolewanie z powodu utrzymującego się konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, minister Rau przypomniał, że kwestia ta będzie jednym z priorytetów polskiego przewodnictwa w OBWE.
Reklama
Zagadnienia polityki wschodniej i bezpieczeństwa były również tematami rozmów ministra Raua z prezydentem Łotwy Egilsem Levitsem oraz przewodniczącą łotewskiego parlamentu Inārą Mūrniece. Szef polskiej dyplomacji podziękował również za życzliwość wobec polskiej mniejszości narodowej na Łotwie oraz, odnosząc się do udziału prezydenta Egilsa Levitsa w tegorocznych obchodach 230. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, podkreślił znaczenie tego aktu dla dziedzictwa kulturowego naszego regionu.
Podczas wizyty w Rydze minister Rau spotkał się również z żołnierzami służącymi w Polskim Kontyngencie Wojskowym stacjonującym w łotewskiej bazie Ādaži.
Szef polskiej dyplomacji przebywał z roboczą wizytą w Rydze na zaproszenie ministra spraw zagranicznych Łotwy Edgarsa Rinkēvičsa. Spotkanie odbyło się z inicjatywy strony polskiej. Była to pierwsza wizyta ministra Raua na Łotwie, która pozostaje ważnym partnerem i sojusznikiem Polski.
UWAGA: komunikaty publikowane są w serwisie PAP bez wprowadzania przez PAP SA jakichkolwiek zmian w ich treści, w formie dostarczonej przez nadawcę. Nadawca komunikatu ponosi odpowiedzialność za jego treść – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe.(PAP)
Min. Paweł Jabłoński - adwokat, podsekretarz stanu ds. współpracy ekonomicznej, rozwojowej oraz polityki afrykańskiej i bliskowschodniej
Misjonarze są najlepszymi ambasadorami Polski, bo pomagają ludziom na miejscu i żyją z nimi na co dzień. Prowadzą działalność humanitarną, oświatową i zdrowotną – mówi Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych.
Artur Stelmasiak: Ministerstwo Spraw Zagranicznych bardzo aktywnie wspiera ludzi w różnych częściach świata, o czym Polacy niewiele wiedzą. Gdzie dociera nasza pomoc żywnościowa, humanitarna i rozwojowa?
To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania.
Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE!
Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia.
Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr.
Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja!
Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami.
Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy!
Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
We Włoszech zmarła 55-letnia mieszkanka Toskanii cierpiąca na ciężką postać stwardnienia rozsianego; paraliż nie pozwalał jej na samodzielne podanie śmiertelnego leku. Otrzymała więc od państwa urządzenie sterowane ruchem gałki ocznej, pozwalające jej na dokonanie wspomaganego samobójstwa.
Jest to czternasta osoba we Włoszech, która skorzystała z pomocy medycznej w samobójstwie. W tym kraju nie istnieją normy prawne dotyczące eutanazji czy wspomaganego samobójstwa. W 2019 roku Trybunał Konstytucyjny zobowiązał parlament do zajęcia się tą kwestią, a ponieważ politycy zignorowali to orzeczenie, sąd sam ustalił warunki, w których, w drodze wyjątku, wspomagane samobójstwo nie będzie karalne. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w przypadku wspomaganego samobójstwa dana osoba musi być zdolna do rozumienia i mieć wolną wolę, musi cierpieć z powodu nieuleczalnej choroby, powodującej niemożliwe do zniesienia cierpienia, i być utrzymywana przy życiu dzięki terapiom podtrzymującemu funkcje życiowe. Obecnie trwają prace legislacyjne w regionach, np. w Toskanii, mające na celu zalegalizowanie procedur wspomaganej śmierci, co wywołuje ostre debaty polityczne i sprzeciw. Przeciwwagę dla postępującej kultury śmierci, stanowią działania na rzecz propagowania opieki paliatywnej, terapii bólu oraz rozwoju systemu pomocy hospicyjnej, który we Włoszech dopiero raczkuje.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.