Reklama

Na drogach poszukiwania Komunii z Bogiem

Sakramenty siłą wspólnoty

Niedziela przemyska 27/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

14. Niedziela Zwykła „A”
Za 9, 9-10; Mt 11, 25-30

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić”.
Prostaczkowie. Słuchając tych słów w dzisiejszą niedzielę, wielu z pewnością spojrzy z politowaniem na kaznodziejów, celebransów, w nich upatrując przeciwieństwo naszej prostoty. Kiedy już nasycimy się tą radością usprawiedliwiającą naszą niewiedzę religijną i może szczątkowość kultu, pomyślmy, że może prostaczkowie to nie my, ale inni, czasem bardzo wykształceni.
Św. Tomasz z Akwinu napisał tak wiele książek, że już nie liczy się ich tomami, ale tonami. A jednak przyszedł taki dzień, kiedy Pan Bóg, niejako widząc jego wysiłki na drodze zgłębiania wielkich tajemnic wiary, dał mu łaskę mistycznego doświadczenia. Po tym doświadczeniu św. Tomasz oświadczył, że już niczego nie napisze, bo rozum ludzki nie jest w stanie pojąć tych tajemnic. Pokora, z jaką pochylał się nad tajemnicami wiary, tylko się pogłębiła, stała większa.
Chciałbym dziś zaproponować refleksję nad prostotą, która przybiera formy prostactwa i przez rodziców jest przekazywana dzieciom, a potem… aż strach myśleć, jaką przybierze formę, kiedy te dzieci same zostaną matkami i ojcami. Myślę o przejawie nowotworowej choroby, jaką są indeksy. Akuratnie trwają wakacje i indeksy poszły w zapomnienie. Wrócą z konieczności we wrześniu.
Prostaczkowie, którzy dziś obrośli już wiekiem i hasłami liberalnych mediów, jeszcze pamiętają czasy, kiedy z pieczołowitością, bez indeksów liczyli kolejne pierwsze piątki miesiąca, bo nasi katecheci uczyli, że zgodnie z obietnicą Jezusa, ci, którzy godnie odprawią to nabożeństwo, nie umrą bez pojednania z Bogiem. Bardzo chcieliśmy iść do nieba, dlatego biegaliśmy w pierwsze piątki, schodząc z pól, by nie przerwać naszej drogi z Jezusem. Dzisiejsi dziadkowie zapomnieli już tamte chwile i sami nie uczęszczają na pierwsze piątki, a także nie bardzo interesują się tym, czy robią to ich wnukowie. Biedni katecheci pozostali sami na polu walki o zbawienie dzieci i młodzieży.
A obietnice Jezusa nie są czczą dewocją. Jego Słowa spełniają się w życiu ludzi prostej wiary, prostej nie znaczy nieuczonej, nie znaczy indyferentnej. Owszem, są to czasem ludzie prości, ale mają dar mądrości. Jak ów, pewnie już nieżyjący, staruszek z Kosiny, który w roku intronizacji Biblii przyniósł do błogosławieństwa bardzo sczytany egzemplarz Świętej Księgi, a widząc zdziwienie błogosławiącego kapłana, wyjaśnił: „Z tym Pismem Świętym przeżyłem obóz koncentracyjny, a psalm «zmiłuj się nade mną Boże» umiem na pamięć”. Praktyki czynione z prostotą wiary spełniają się w sytuacjach po ludzku niemożliwych do spełnienia.
Do Katarzyny od zawsze, jak pamiętają jej dzieci, przychodził lekarz albo ksiądz. Do 10 lutego 1940 r. mieszkali w miarę bezpiecznie i dostatnio w Boryszu k. Buczacza. Tego dnia dostali krótki czas na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy i wyruszyli w stronę Krasnojarskiego Kraju nad Jenisejem. Katarzynę, owiniętą w pierzynę, dowieziono do pociągu i tak dojechała nad przeklętą rzekę. Chorując przeżyła w ziemiance lata zesłania. W ciężkiej chorobie nie traciła wiary, że wróci w rodzinne strony. Jej przekonanie opierało się na prostej wierze w słowa obietnicy Jezusa: „Przecież ja muszę wrócić - opowiadała - bo tak obiecał mi Pan Jezus. Przecież odprawiłam dziewięć pierwszych piątków miesiąca, a tutaj nawet samolot nie może przylecieć, więc jakim cudem pojawi się ksiądz, by mnie wyspowiadać i przynieść Pana Jezusa?”. Z ciężką gruźlicą wróciła z rodziną do Polski w 1947 r. i zamieszkali w okolicach Nowej Soli. Swoją prostą wiarą, jak należy sądzić, wyprosiła też łaskę powrotu do ojczyzny dla całej rodziny. Jej syn, który rozpoczął walkę pod Lenino, dotarł aż do Wału Pomorskiego. Tutaj w bitwie został ranny i trafił do szpitala. Następnego dnia jego oddział został doszczętnie rozbity przez Niemców. Jedynie on, jako ranny, przeżył wojnę.
Od kilku tygodni można już nabyć Katechizm Kościoła Katolickiego dla młodzieży „Youcat”. We wstępie Ojciec Święty Benedykt XVI napisał m.in.: „Niektórzy mówią mi: «Dzisiejszej młodzieży to nie zainteresuje». Nie zgadzam się z tym i jestem pewny, że mam rację. Współcześni młodzi ludzie nie są tak powierzchowni, jak się im imputuje. Chcą wiedzieć, o co w życiu tak naprawdę chodzi. Kryminał trzyma w napięciu, ponieważ wciąga nas w perypetie ludzi, które mogłyby być także naszymi. Ta książka trzyma w napięciu, ponieważ mówi o naszym własnym losie i dlatego głęboko dotyka każdego z nas”.
Wakacje w wielu sondażach jawią się w pragnieniach ludzi, jako czas nadrabiania zaległości w lekturach. Może i dla nas będzie to okazja do sięgnięcia po ten katechizm, po to, aby w sposób świadomy zachęcać do sięgnięcia doń ludzi młodych. Miarą prostoty jest odwaga stawiania pytań, prostactwo oznacza powierzchowność. Rozsądźmy sami o sobie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo Ruotolo w rocznicę urodzin

2026-10-05 21:52

[ TEMATY ]

urodziny

o. Dolindo

wikipedia.org

Ks. Dolindo, autor słynnych słów: „Jezu, Ty się tym zajmij”

Ks. Dolindo, autor słynnych słów: „Jezu, Ty się tym zajmij”

Z okazji rocznicy urodzin ks. Dolindo Ruotolo warto przypomnieć postać tego niezwykłego kapłana z Neapolu, którego biografia zyskuje dziś status bestsellera. Jak podkreśla jego najbliższa żyjąca krewna, urodził się on już jako święty. Zostawił nam wielkie orędzie o bliskości Chrystusa oraz potężnej sile zaufania, które najpełniej wyraża się w słowach: „Jezu, Ty się tym zajmij!”.

W obliczu współczesnego kryzysu wiary, laicyzacji i przenoszenia się wielu ludzi do wirtualnego świata, Pan Bóg – tak jak po każdym wielkim kryzysie w Kościele – budzi wybitne jednostki i świętych. Polacy, bardzo wrażliwi na duchowość św. Jana Pawła II, św. Faustyny czy św. Szarbela, z ogromnym entuzjazmem przyjęli również postać neapolitańskiego kapłana.
CZYTAJ DALEJ

RCB alert skierowany do mieszkańców woj. lubelskiego wysłał do osób z... lubuskiego

2026-10-07 07:32

[ TEMATY ]

Alert RCB

Adobe Stock

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przyznało, że podczas wysyłania alertu dotyczącego zagrożenia z powietrza doszło do pomyłki. Wiadomość przeznaczona dla osób przebywających w woj. lubelskim otrzymali mieszkańcy woj. lubuskiego. RCB przeprosiło za błąd i wywołany nim niepokój.

Do zdarzenia doszło 5 października, gdy w związku z rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę polskie służby monitorowały sytuację, a w polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję