Reklama

Parafia przy stadionie

Jadąc od strony Zawodzia najpierw, po lewej stronie, spostrzega się Stadion Miejski, po chwili, z prawej strony, wyłania się bryła kościoła parafialnego. Parafia przy stadionie - trudno wymarzyć lepsze miejsce dla jej proboszcza, który jest pasjonatem żużla

Niedziela częstochowska 16/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Społeczność częstochowskiej parafii Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych w dzielnicy Dąbie jest zróżnicowana, choć gros jej parafian stanowią ludzie starsi. - Młodych parafian jest rzeczywiście niewielu - opowiada proboszcz wspólnoty ks. kan. Zbigniew Heluszka. Jego zmartwieniem jest fakt, że wielu wiernych troska o byt materialny zmusza do opuszczenia parafii, która oficjalnie liczy 1790 osób. - Wielu młodych ludzi, w tym małżeństwa a nawet całe rodziny wyjechały do pracy za granicę - dzieli się z „Niedzielą” ks. Heluszka. - Jak przekonałem się podczas ostatniej wizyty kolędowej, w poszukiwaniu pracy za granicę wyjechało 125 osób, w tym sześć całych rodzin, także wielodzietnych. Smutne jest to, że nie mają perspektyw pracy w Polsce. Rynek pracy w Częstochowie jest taki, jaki jest. Księdza Proboszcza martwią pogłoski mówiące, że w maju ma zostać ogłoszona upadłość częstochowskiej huty. Jeśli do takiego scenariusza naprawdę dojdzie, zły stan rynku pracy pogorszy się katastrofalnie. Pogorszy się także sytuacja wiernych parafii. Większość bowiem parafian czynnych zawodowo pracuje właśnie w hucie. Sytuacja członków tej parafialnej wspólnoty może więc stać się dramatyczna. Dziś pomocą żywnościową objęte są przez Caritas trzy rodziny z parafii. Konieczność pomocy widać już w kolejnych czterech przypadkach. Upadłość huty spowoduje zapewne lawinowy wzrost problemów materialnych mieszkańców wspólnoty, być może nawet falę kolejnych wyjazdów za pracą. Nic więc dziwnego, że parafianie zwracają się z prośbą o opiekę i pomoc do swej Patronki - Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych.

Razem w modlitwie i na scenie

Reklama

Pobożność parafian i ich kult Matki Bożej przekłada się na ich aktywność we wspólnotach i stowarzyszeniach. Przy parafii działają: wspólnota Żywego Różańca z jedną różą męską, Akcja Katolicka, Legion Maryi, Wspólnota Dzieci Maryi, Liturgiczna Służba Ołtarza, a w pobliskiej szkole - Szkolne Koło Caritas.
Na Boże Narodzenie pod kierunkiem Akcji Katolickiej wystawiono spektakl „Jeszcze jedno Boże Narodzenie”. W przygotowaniu jest spektakl „Myśląc Ojczyzna” z tekstami Jana Pawła II, który wzbogacony zostanie prezentacją fotografii Adama Bujaka i muzyką Fryderyka Chopina. Prezentowany on będzie w pierwszy dzień Wielkiejnocy po każdej Mszy św. Grupa dzieci animowana przez Akcję Katolicką przygotowuje również spektakl na Dzień Matki. A dzieci i młodzieży chętnej do działania nie brakuje. Na terenie parafii znajdują się: przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum. Nie bez znaczenia jest bliskość szkoły i kościoła - z budynku widać wieżę świątyni parafialnej - która przekłada się na dobrą współpracę obu placówek. Doskonale układa się również współpraca obecnego proboszcza ze swoim poprzednikiem - ks. Janem Chmiestem, który, będąc rezydentem w parafii, pomaga na miarę swoich sił w posłudze duszpasterskiej. Jego pomoc jest nieoceniona bowiem ks. Zbigniew Heluszka nie ma w parafii wikariusza. Ksiądz Proboszcz prócz posługi w parafii i katechizacji obejmuje opieką duszpasterską pacjentów leżącego na jej terenie Szpitala Chorób Wewnętrznych (Hutniczego). Odwiedza ich dwa razy w tygodniu - w środy i soboty, kiedy to odprawia w szpitalu Msze św.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wczoraj i dziś parafii

Parafia Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych została wyodrębniona z parafii św. Józefa. Już w 1974 r. ks. Eugeniusz Stępień w niewielkiej salce katechetycznej odprawiał tu w niedziele i święta Msze św.. Bp Stefan Bareła utworzył tu 30 grudnia 1978 r. wikariat terenowy, a 6 marca 1981 r. parafię. Kamień węgielny pod przyszłą świątynię poświęcił Jan Paweł II w dniu 12 czerwca 1987 r. Ks. Jan Chmiest rozpoczął w 1989 r. budowę kościoła, który został uroczyście poświęcony przez abp. Stanisława Nowaka 24 maja 1997 r.
W 2009 r. w kościele zainstalowano nowe ogrzewanie. W tegorocznych planach znajduje się odnowa wieży. Kolejną inwestycją będzie modernizacja ławek i wykonanie klęczników. Pragnieniem Księdza Proboszcza jest przygotowanie parkingu, którego brak jest odczuwalny zwłaszcza w niedziele i przy okazji pogrzebów. Niestety, już samo wykupienie gruntu pod jego teren to spora inwestycja. Dumą gospodarza parafii, ks. Heluszki jest odnowiony krzyż misyjny. Jego renowacja została przeprowadzona tuż przed misjami ewangelizacyjnymi (14-18 kwietnia), podczas których 15 kwietnia zostanie poświęcony, i peregrynacją relikwii Krzyża Świętego w dniu 17 kwietnia. Z tymi wydarzeniami Ksiądz Proboszcz wiąże wielkie nadzieje ożywienia wiary swych parafian.

* * *

Ks. Zbigniew Heluszka, proboszcz parafii doskonale zna swoich wiernych. Zanim w 2009 r. został jej proboszczem, pełnił w niej dwukrotnie posługę wikariuszowską (w latach 2003-06 oraz 2008-09). Jego pasją jest żużel (w kościele sprawowana jest Msza św. przed rozpoczęciem sezonu żużlowego).
Kościół parafialny przy ul. Hutników 68. Msze św. w niedziele i święta - 8.00, 10.00, 12.00. Odpust we wspomnienie NMP Wspomożycielki Wiernych - 24 maja.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

[ TEMATY ]

Nakazane święta kościelne

Karol Porwich/Niedziela

Publikujemy kalendarz uroczystości i świąt kościelnych w 2026 roku.

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
CZYTAJ DALEJ

Spotkanie opłatkowe Duszpasterstwa Prawników Archidiecezji Przemyskiej

2026-01-05 09:18

Łukasz Sztolf

Uczestnicy spotkali się przy świątecznym stole

Uczestnicy spotkali się przy świątecznym stole

W niedzielę, 4 stycznia 2026 r., w siedzibie Fundacji Duszpasterskiej Troski o Rodzinę przy ul. Chopina 1 w Przemyślu odbyło się spotkanie opłatkowe prawników i wszystkich pracowników wymiaru sprawiedliwości, które zorganizowało Duszpasterstwo Prawników Archidiecezji Przemyskiej. W opłatku wziął udział abp Adam Szal.

W homilii metropolita przemyski nawiązał do hasła aktualnego roku duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze”. – Uświadamiamy sobie, że od chrztu świętego, z jednej strony mamy być uczniami, czyli mamy poznawać Chrystusa po to, żeby Go pokochać, żeby Go naśladować, ale jednocześnie tej prawdy o poznaniu nie możemy zachować tylko dla siebie. Mamy być misjonarzami wszędzie tam, gdzie Pan Bóg nas pośle – powiedział hierarcha zwracając się szczególnie do pracowników wymiaru sprawiedliwości z terenu archidiecezji przemyskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję