Reklama

W ślady Brata Alberta

Dzień Pracownika Socjalnego uroczyście świętowano w Teatrze im. A. Mickiewicza w Częstochowie 10 listopada br. z udziałem posłów, przedstawicieli władz wojewódzkich i miejskich.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pracownik socjalny musi dotrzeć do oczekującego pomocy. Czasem oznacza to konieczność wejścia w miejsca i środowiska, gdzie nawet policjant odczuwa pewne obawy - powiedział prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona. - W dodatku w naszych czasach ludzie rzadko odpłacają za dobro; częściej - przekonani, że się należy - okazują niewdzięczność”. Przedstawiciele władz dziękowali pracownikom służb socjalnych i organizacji pozarządowych za pełną poświęcenia pracę wśród bezdomnych, chorych, uzależnionych i niepełnosprawnych. Wyróżniające się osoby i instytucje otrzymały nagrody i wyróżnienia. Wśród instytucji i osób szczególnie zasłużonych dla mieszkańców miasta i regionu w sferze niesienia pomocy potrzebującym jest wiele organizacji pozarządowych, założonych i prowadzonych przez księży i siostry zakonne. Wśród nagrodzonych w tym roku byli m.in: ks. kan. Andrzej Parusiński, ks. dr Andrzej Karczewski, s. dyrektor Anna Kostaś, s. dyrektor Małgorzata Mermer, ks. kan. Józef Zielonka oraz ks. Marek Olejniczak
Ks. kan. Andrzej Parusiński jest proboszczem parafii św. Floriana w Częstochowie, gdzie prowadzi Ognisko Wychowawcze dla dzieci. Jego celem jest pomoc dzieciom sprawiającym trudności wychowawcze, zagrożonym demoralizacją, przestępczością i uzależnieniami. Zajęcia rozwijają zainteresowania. Od dwóch lat przy parafii działa także Klub Seniora, w którym ludzie starsi mogą wspólnie spędzać czas.
Ks. dr Andrzej Karczewski jest proboszczem parafii pw. Narodzenia Pańskiego w Częstochowie, gdzie utworzył Katolickie Ognisko Wychowawcze Dzieciątka Jezus, które ma pod opieką 30 dzieci. W ognisku dzieci są dożywiane, otrzymują pomoc psychologiczną, materialną oraz wsparcie w rozwiązywaniu trudności szkolnych i kryzysów rodzinnych.
S. dyrektor Anna Kostaś od 7 lat pracuje w Domu Pomocy Społecznej w Częstochowie przy ul. Wesołej, a od 2005 r. jest jego dyrektorem. Dzięki jej zaangażowaniu prowadzona jest rozbudowa Domu i poprawa warunków, w jakich mieszkają pensjonariusze.
S. dyr. Małgorzata Mermer kieruje Katolicką Placówką Wychowawczą dla dziewcząt „Nasz Dom” przy ul. Wręczyckiej w Częstochowie. Jej zadaniem jest zwracanie uwagi na podmiotowość wychowanek: umożliwianie im udziału w planowaniu odpoczynku, wyjazdów, życia codziennego oraz urządzaniu pomieszczeń. W placówce prowadzone są działania wyrównujące deficyty szkolne i rozwojowe oraz zajęcia socjalizacyjne, korekcyjne i rozwijające zainteresowania.
Ks. kan. Józef Zielonka proboszcz parafii św. Jacka w Częstochowie jest założycielem Stowarzyszenia „Comunio in Christo”. W ramach Stowarzyszenia działa: apteka, w której nieodpłatnie wydawane są leki, skład odzieżowy, Poradnia Przeciwdziałania Alkoholizmowi, wydawnictwo „Quo Vadis Polonia”, świetlica środowiskowa. Ks. kan. Józef Zielonka od wielu lat z dużym zaangażowaniem podejmuje działania mające na celu pomoc rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji oraz dzieciom i młodzieży zagrożonej demoralizacją.
Ks. Marek Olejniczak jest proboszczem parafii św. Melchiora Grodzieckiego w Częstochowie, włącza się w aktywizację społeczności lokalnej i pomoc potrzebującym. Dzięki jego inicjatywie powstało Ognisko Wychowawcze, Klub Seniora, tworzona jest grupa młodzieży męskiej „Strzelec”. W ramach działalności parafialnej funkcjonuje również grupa charytatywna udzielająca pomocy osobom potrzebującym w formie obiadów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym karmić duszę?

CZYTAJ DALEJ

Sens ludzkiej pracy

1 maja każdego roku Kościół specjalnie czci św. Józefa jako wzór wszystkich pracujących. Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi, którzy własną, ciężką pracą zdobywają środki do życia i utrzymania rodziny. Pracę zawodową łączył on z troską o Świętą Rodzinę, którą Bóg powierzył jego opiece. O pracy poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: " Jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym trudzie, jaki podjął (Rdz 2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku" . Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisze: " Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami. W naszych czasach wzrasta rola pracy ludzkiej jako czynnika wytwarzającego dobra niematerialne i materialne; coraz wyraźniej widzimy, jak praca jednego człowieka splata się w sposób naturalny z pracą innych ludzi. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi; znaczy robić coś dla kogoś. Praca jest tym bardziej owocna i wydajna, im lepiej człowiek potrafi poznawać możliwości wytwórcze ziemi i głębiej odczytywać drugiego człowieka, dla którego praca jest wykonywana" . Praca ludzka jest działaniem osób, które Bóg stworzył na Swój obraz i podobieństwo i powołał do przedłużenia dzieła stworzenia, czyniąc sobie ziemię poddaną. Zatem praca jest obowiązkiem każdego człowieka. Święty Paweł w drugim liście do Tesaloniczan pisze: "Kto nie chce pracować, niech też nie je" (2 Tes 3, 10). Sam Pan Bóg mówi do pierwszych rodziców, że w pocie czoła będą zdobywać pożywienie z płodów ziemi. Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens pisze: " Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić. W pracy ludzkiej chrześcijanin odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż". Człowiek szanuje dary Stwórcy i otrzymane talenty. Praca może mieć też wymiar odkupieńczy. Znosząc trud pracy w łączności z Jezusem Ukrzyżowanym człowiek współpracuje w pewnym stopniu z Synem Bożym w Jego dziele Odkupienia. Każdy pracujący człowiek potwierdza, że jest uczniem Chrystusa, niosąc krzyż każdego dnia w działalności, do której został powołany i którą wypełnia z miłością. Każda praca, nawet najmniejsza, może być środkiem uświęcenia i ożywiania rzeczywistości ziemskich. Święty Ignacy Loyola bardzo pięknie kiedyś powiedział: "Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracujcie tak, jakby wszystko zależało od was". Matka Teresa z Kalkuty także mówiła o pracy: "Musimy pracować z ogromną wiarą, nieustannie, skutecznie, a nade wszystko z wielką miłością i pogodą; bez tego nasza praca będzie tylko pracą niewolników służących surowemu panu. Musimy się nauczyć, by praca nasza stawała się modlitwą. Ma to miejsce wtedy, gdy wszystko czynić będziemy dla Jezusa, dla chwały Jego imienia i dla zbawienia ludzi! Nasza praca, to nasza miłość do Boga wyrażona działaniem". Za naszą pracę otrzymujemy pożywienie jako dar od naszego najlepszego Ojca. Jest dobrą rzeczą prosić Go o nie i składać Mu za nie jednocześnie dziękczynienie. Konstytucja II Soboru Watykańskiego Gaudium et spes poucza: "Praca ludzka, która polega na tworzeniu i wymianie nowych dóbr lub na świadczeniu usług gospodarczych, góruje nad innymi elementami życia gospodarczego, ponieważ te mają jedynie charakter narzędzi". Chciejmy zawsze prosić Pana o to, by błogosławił naszej pracy. Słowa pieśni niech będą naszą modlitwą prośby: "Błogosław, Panie, nas na pracę i znojny trud. Wszak Tyś sam wybrał nas, by Cię poznał i wielbił świat, alleluja". Święty cieśla z Nazaretu, człowiek ciężkiej, fizycznej pracy, został wyniesiony do niewysłowionej godności oraz stał się symbolem i uosobieniem dążenia wielu ludzi. Na jego przykładzie Kościół ukazuje sens pracy ludzkiej i jej nieprzemijające, ogromne wartości. Pewnych informacji o świętym Józefie dostarcza nam tylko Ewangelia. Hebrajskie słowo Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Święty Józef pochodził z rodu króla Dawida. Mieszkał on zapewne w Nazarecie. Hebrajski wyraz "charasz" oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie, w metalu, w kamieniu. Praca świętego Józefa polegała być może na wykonywaniu narzędzi codziennego użytku, koniecznych także w gospodarce rolnej. Mógł być również cieślą. Według dawnych świadectw św. Józef zmarł w domku w Nazarecie w obecności Najświętszej Maryi Panny i Pana Jezusa. O św. Józefie, który jest patronem wszystkich ludzi pracy, liturgia mówi: "Jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha Świętego Jednorodzonym Synem Twoim Jezusem Chrystusem". W 1919 r. papież Benedykt XV do Mszy św., w której się wspomina św. Józefa, dołączył osobną o nim prefację. Papież Leon XIII wydał pierwszą w dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Św. Pius X zatwierdził litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania. Uroczyste wspomnienie św. Józefa rzemieślnika ustanowił w 1955 r. Pius XII. Św. Józef uczy życia z Chrystusem i dla Jego chwały, uczy delikatności względem kobiet i wzorowego życia rodzinnego, opartego na wzajemnej miłości, życzliwości, szacunku i dobroci. Św. Józef jest wzorem chrześcijanina w spełnianiu czynności domowych i zawodowych. Pracował w stałej zażyłości z Najświętszą Maryją Panną i Jezusem Chrystusem. Podobnie każdy chrześcijanin powinien pamiętać o tym, że pracując spełnia nakaz Boży: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" i przygotowuje się do życia wiecznego.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Miedniewice - Cud w stodole i Święta Rodzina przy stole

2026-05-20 20:58

[ TEMATY ]

Święta Rodzina

Majowe podróże z Maryją

Miedniewice

diecezja.lowicz.pl

Sanktuarium w Miedniewicach

Sanktuarium w Miedniewicach

Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.

Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję