Reklama

Docierając do prawdy

Niedziela bielsko-żywiecka 15/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z ks. dr Sławomirem Zawadą, wykładowcą Instytutu Teologicznego w Bielsku-Białej i redaktorem naczelnym miesięcznika „Akcja” rozmawia Renata Jochymek.

Renata Jochymek:- Wiele się mówi o tym, że dziennikarze są czwartą władzą. To oni ujawniają większość nieprawidłowości w funkcjonowaniu urzędów. Jak daleko może się posunąć dziennikarz, który wpada na trop jakiejś afery (społecznej, gospodarczej, obyczajowej). Gdzie kończy się tropienie prawdy, a zaczyna szukanie sensacji?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. dr Sławomir Zawada: - Uczestniczyłem kiedyś w sympozjum dziennikarskim, w czasie którego jeden z fotoreporterów National Geographic relacjonujący wydarzenia z wojny byłej w Jugosławii powiedział: „w pewnym momencie musiałem wyłączyć kamerę, bo przestałbym być człowiekiem”. I to jest chyba ta granica, której nie można przekroczyć, by nie „odczłowieczyć” siebie ukazując prawdę i nie zadać rany innym ludziom. Prawdę należy czynić w miłości. Prawda, która nie byłaby czyniona w trosce o drugiego człowieka, w miłości dla niego, nie jest prawdą.

- Czym powinien kierować się rzetelny dziennikarz w docieraniu do tej prawdy?

Reklama

- Odpowiedzią na każdą prośbę o informację lub ujawnienie prawdy powinny kierować miłość bliźniego, dobro człowieka, poszanowanie jego prywatności i dobro wspólne. Prawdę dziennikarską cechują ponadto: obiektywizm, neutralność, bezstronność, rzetelność, fachowość i odpowiedzialność. Dobry dziennikarz nie może wykraczać poza te zasady. Dziennikarz, na mocy przysługującego mu prawa do uzyskania informacji, nie może łamać innych praw chroniących człowieka i wspólnotę ludzką. Nie można zaakceptować lekkomyślności i braku taktu, z jakimi kamera lub mikrofon „wchodzi” w sferę czysto prywatną i „przetrząsa” uczucia osób. Odpowiedzialność dziennikarzy na tej płaszczyźnie polega na świadomości, że są sfery nieprzekraczalne i „święte”, i że istnieją sprawy nie do rozgłaszania ze względu na poszanowanie osoby. Katechizm Kościoła Katolickiego uczy, że prawo do ujawniania prawdy nie jest bezwarunkowe. Oznacza to, że bywają sytuacje, w których człowiek nie ma prawa do pewnej prawdy.

- Co zrobić, by dociekając prawdy, nie uczynić innym ludziom, np. rodzinie, przyjaciołom bohatera artykułu krzywdy.

- Być odpowiedzialnym. Dziennikarz nie może powiedzieć czy napisać: „Sławomir W. syn byłego prezydenta”.

- Jakich dyrektyw, kodeksów może się odwołać młody, niedoświadczony dziennikarz, który chce być rzetelny i uczciwy?

- Rzetelność najlepiej tłumaczyć jako brak manipulacji. Manipulacją może być: pominięcie jakiś faktów, uwypuklenie innych. Rzetelność można odnosić do obowiązku szczególnej staranności, która oznacza, iż dziennikarz zrobił wszystko, co było możliwe w danej sytuacji w celu ustalenia prawdy. Rzetelność jest cechą zawodową, uczciwość cnotą. Co zaś się tyczy pierwszej części pytania, to warto wskazać na kilka kodeksów deontologii dziennikarskiej, do których może sięgnąć adept dziennikarstwa. Wymieńmy chociażby: Kartę Etyczną Mediów, Dziennikarski Kodeks Obyczajowy, Kodeks Etyki Dziennikarskiej, czy Zasady etyczne dziennikarstwa w telewizji publicznej. Na świecie powstały: tzw. Deklaracja Paryska z 1983 r. zawierająca Międzynarodowe zasady etyki zawodowej w dziennikarstwie oraz Europejski Kodeks Deontologii Dziennikarskiej.

- Jak Ksiądz ocenia dzisiejsze publiczne media? Dziennikarze zachowują się etycznie?

Reklama

- Jeśli chodzi o pierwszą część pytania, to uważam, że media publiczne nie spełniają pokładanych w nich oczekiwań. Na gruncie polskim powstała np. Audiowizualna Karta Społecznych Oczekiwań, w świetle której od twórców, producentów, dziennikarzy wymaga się tworzenia programów, które będą szanowały i umacniały kondycję psychiczną, moralną i duchową odbiorców zgodnie z humanistycznym systemem wartości. Czy mamy takie programy w mediach publicznych? Osobiście uważam, że wiele jeszcze pozostaje do życzenia w tej kwestii. Odpowiadając na drugie pytanie powiem tak: Nie należy uogólniać. Jest wielu dziennikarzy, którzy swoją profesję wykonują według najwyższych standardów dziennikarskich. Ale zawsze w stadzie znajdzie się jakaś czarna owca. Dla mnie dziennikarstwo jest powołaniem. Jeśli ktoś nie uprawia dziennikarstwa w kategoriach powołania powinien znaleźć sobie inną pracę. Człowiek, który dziennikarstwo pojmuje tylko w kategoriach merkantylnych gotów jest do działań nie etycznych.

- Dziękuję za rozmowę

Kuba Mazur, Radio Bielsko

- Czym dla mnie jest etyka dziennikarska? Teoretycznie można poprowadzić w radio rozmowę „na żywo” na każdy temat, ale nigdy tak naprawdę nie wiadomo, z czym rozmówca może „wystrzelić”. Trzeba być więc ostrożnym, kiedy na antenie jakaś osoba wygłasza opinie, zwłaszcza jak są to opinie negatywne o drugim człowieku.
W moim zawodzie ważne jest, by postępować zgodnie z Dekalogiem, przy czym ten Dekalog rozumiem jako zbiór uniwersalnych wartości, nie jako wyznacznik religii.
Mamy nie tyle prawo, co obowiązek relacjonować fakty. Etyka dziennikarska to jest właśnie owo mówienie prawdy, ale nie po to, by kogoś pogrążyć, czy wywyższyć bezpodstawnie, ale po to, by ukazać prawdę dla niej samej. Przy zachowaniu zasad Dekalogu, czyli tych uniwersalnych wartości, którymi powinien kierować się każdy człowiek niezależnie od profesji.

Wysłuchała RJ

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pisała listy do Jezusa

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 71

[ TEMATY ]

święci

Domena publiczna

Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.

Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
CZYTAJ DALEJ

Łaska jest szeroka, ale nie jest automatyczna - trzeba ją przyjąć całym życiem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Odnowa, którą zapowiada Ezechiel, ma zdumiewające uzasadnienie: „nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego” (36,22). Klęska i wygnanie ludu stały się wśród narodów bluźnierstwem - mówiono: „to jest lud Pana, a musieli opuścić Jego ziemię” - jak gdyby Bóg Izraela okazał się bezsilny. Pan działa więc, by uświęcić swoje imię na oczach narodów; powrót z rozproszenia jest wydarzeniem teologicznym, zanim stanie się politycznym. Sercem wyroczni jest anatomia nawrócenia, którego człowiek sam nie potrafi dokonać. „Pokropię was czystą wodą” - obraz zaczerpnięty z rytuałów oczyszczenia Tory (por. Lb 19) - usuwa nieczystość i bożki. Potem następuje operacja głębsza: „dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała”. Warto zauważyć rozwój wewnątrz samej księgi: wcześniej Ezechiel wzywał - „uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha” (18,31); teraz Bóg bierze na siebie to, czego wezwanie nie zdołało sprawić. Zbiega się to z Jeremiaszową obietnicą Prawa wypisanego na sercach (Jr 31,33): oba głosy wygnania wiedzą już, że przymierze przetrwa tylko wtedy, gdy posłuszeństwo stanie się darem, nie samą powinnością. Zwieńczeniem jest zdanie: „Ducha mojego chcę tchnąć w was” - nie tylko nowego ducha ludzkiego, lecz Ducha samego Boga, który sprawi postępowanie według przykazań. Kościół czyta tę wyrocznię w Wigilię Paschalną, tuż przed liturgią chrzcielną - woda, nowe serce i Duch znalazły tam swoje wypełnienie. Formuła przymierza domyka całość: „będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem” - odnowiony człowiek jest zdolny do wierności, ponieważ wierność została mu najpierw darowana.
CZYTAJ DALEJ

Powstanie Międzynarodowy Szlak Jana Pawła II

2026-08-20 21:11

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari

Powstanie Międzynarodowy Szlak Jana Pawła II, łączący miejsca związane z życiem, działalnością i podróżami św. Jana Pawła II w krajach Europy Środkowej. Poinformowała o tym słowacka sekretarz stanu w Ministerstwie Turystyki i Sportu Jana Štilichová po ubiegłotygodniowym spotkaniu ze swym polskim odpowiednikiem Ireneuszem Rasiem.

Szlak wpisze się w istniejącą już sieć tras turystycznych, pielgrzymkowych i edukacyjnych w Polsce. Jego potencjał tkwi również w transgranicznym połączeniu ze szlakami turystycznymi i pielgrzymkowymi na Słowacji, zwłaszcza w Tatrach i na Spiszu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję