Tegoroczny Dzień Judaizmu obchodzono w Płocku w sali teatralnej Wyższego Seminarium Duchownego, która - jak przypomnieli organizatorzy - w czasie II wojny światowej została zamieniona na kasyno i ozdobiona pogańskimi, germańskimi malowidłami, stając się milczącym świadkiem buty wykonawców zbrodniczej machiny holokaustu.
Uroczystość z udziałem bp. Romana Marcinkowskiego otworzył ks. prof. Henryk Seweryniak, konsulator Rady Episkopatu ds. Dialogu Religijnego, który przypomniał, że w tym roku obchodzimy 60. rocznicę wyzwolenia hitlerowskiego obozu Auschwitz-Birkenau oraz 40. rocznicę ogłoszenia deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich Nostra aetate, charta magna dialogu Kościoła z judaizmem. Kolejnym punktem spotkania było „Nabożeństwo Dwóch Świeczników”, które rozpoczęło się od zapalenia menory i starego polskiego świecznika - dwóch symboli trwania współczesnych płocczan w tradycji grodu, który przed wiekami jako jeden z pierwszych otworzył swoje bramy przed wygnanymi z innych krajów synami Abrahamowymi. Biskup Marcinkowski wznosił kolejno modlitwy m.in. o to: aby wśród wyznawców wiary mojżeszowej nie było uczuć antychrześcijańskich, a wśród chrześcijan - antyżydowskich, o trwały i sprawiedliwy pokój w Ziemi Świętej, za patriarchę łacińskiego Jerozolimy Michela Sabbacha i za wszystkich chrześcijan w Izraelu. Zebrani modlili się również w intencji Karmelu Dzieciątka Jezus w Betlejem oraz o wieczne zbawienie dla ponad siedmiu tysięcy Żydów - obywateli miasta Płocka, którzy zostali zamordowani w licznych obozach niemieckich na naszej ziemi. Na zakończenie Celebrans odmówił modlitwę Ojca Świętego Jana Pawła II za naród żydowski.
W drugiej części spotkania zebrani obejrzeli spektakl Teatru Cieni Księga Rut, przygotowany przez wolontariuszy Stowarzyszenia „Ziarno” pod kierunkiem Beaty Kwiatosz. Przed rozpoczęciem spektaklu Ewa Smuk-Stratenwerth, założycielka Stowarzyszenia, mającego swoją siedzibę w Grzybowie pod Płockiem, ukazała jego główny cel: działanie dla promocji autentycznych wartości polskiej wsi. Stowarzyszenie podejmuje także liczne inicjatywy ekumeniczne m.in. wyjazdy dla młodzieży wiejskiej do Taizé, tworzenie map nieistniejących już dzisiaj miejsc modlitw, cmentarzy żydowskich i protestanckich, przygotowanie przedstawień uczących głębszego spojrzenia na inne religie. Takim właśnie przedstawieniem jest przejmujący w swej prostocie i pięknie spektakl Księga Rut. Spotkanie zakończyła agapa, przygotowana przez alumnów Seminarium.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Piotr zaczął tonąć, gdy skupił się na falach. Zwątpienie często rodzi się z nadmiaru bodźców i braku skupienia na Bogu. Najważniejsze też dla nas, uwierzyć w Syna Bożego, w Jego boską moc, w Jego obecność, która oznacza zbawienny ratunek. Doświadczenie mocy Jezusa i Jego zbawczego działania jest uwarunkowane naszą wiarą. Piotr szedł po jeziorze, ale uląkł się i zwątpił w pomoc Jezusa. Trzeba bardziej zaprosić Go do łodzi swojego życia, mieć z Nim osobistą relację wiary i miłości. Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się.
Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego
Na wystawie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie znalazły się memy kpiące m.in. z męki Chrystusa. Po tym, jak sprawę nagłośniono, placówka informuje, że usunęła część ekspozycji. Z oświadczenia nie wynika, by autorzy wystawy widzieli w niej coś niewłaściwego. Tłumaczą tylko, że „uszanowali zdanie odbiorców”.
Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.
„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.