Reklama

Serce na gwiazdkę

Niedziela łódzka 52/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święta Bożego Narodzenia kojarzą nam się z opłatkiem, wigilią, kolędami, choinką, podarunkami. Kto z nas, będąc jeszcze dzieckiem, nie oczekiwał z niecierpliwością na grudniowy wieczór, św. Mikołaja z długą siwą brodą i workiem pełnym prezentów?
Aby żadne dziecko z naszego miasta nie pozostało bez upominku, Caritas Archidiecezji Łódzkiej i Radio Plus zorganizowało akcję charytatywną „Serce na gwiazdkę”. „Akcja jest skierowana do rodzin biednych, do których na pewno Mikołaj by nie przyszedł” - powiedział ks. Jacek Ambroszczyk, dyrektor Caritas Archidiecezji Łódzkiej. Kilkadziesiąt ekip, złożonych ze św. Mikołaja i Śnieżynki, taksówkami z korporacji „400-400” odwiedziło ponad półtora tysiąca dzieci w ich domach. Każde z dzieci otrzymało paczkę dostosowaną do swojego wieku. Wśród upominków znalazły się nie tylko słodycze, ale także zabawki, kosmetyki, artykuły szkolne, odzież. Aby wigilijny stół nie był pusty, rodzice otrzymali paczkę żywnościową.
Akcja „Serce na gwiazdkę” trwa przez 2 tygodnie. Aby mogła przyjąć tak wielkie rozmiary, niezbędna jest pomoc nie tylko dyrekcji Caritas, koordynatorów akcji charytatywnych, ale także kilkudziesięciu wolontariuszy. Młodzież szkół średnich służyła pomocą w pakowaniu prezentów. „Pakowałam paczkę dla chłopca. Uczucie jest niesamowite. Bardzo lubię dawać prezenty - stwierdziła Joanna Jatczak. - Mam nadzieję, że to, co zapakowałam, sprawi wielką radość 9-letniemu Krzysiowi”. Patrycja Łężak już po raz drugi bierze udział w akcji „Serce na gwiazdkę”. „Te akcje uczą nie tylko wrażliwości, ale także umiejętności dawania, sprawiania radości dzieciom. Czasami niewielki prezent powoduje tak wielką radość i uśmiech na buzi dziecka” - wyznała Patrycja. Kolega Patrycji, który na kilkanaście dni przyodział strój św. Mikołaja, jest bardzo zadowolony ze swojej roli: „Dzieci czekają na św. Mikołaja i bardzo się cieszą, gdy wręczam im torby z prezentami. Czasami jest to wymarzona lalka, czasami kolejka albo piłka. Wdzięczność, z jaką się spotykamy jest wzruszająca”.
Chociaż Mikołaje ze Śnieżynkami odwiedzają dzieci z ubogich rodzin, często otrzymują od wdzięcznych dzieci małe prezenty i mnóstwo laurek. Spotykanie trwa nieraz dość długo, bo dzieci chcą się pochwalić specjalnie nauczonym na tę okazję wierszykiem, pokazać swoje zeszyty, a także zaśpiewać kolędy.
Zbliżający się czas Bożego Narodzenia to oczekiwanie na cud najpiękniejszy, pełen nadziei i miłości. Świętujmy ten czas nie tylko z najbliższymi. Może wśród naszych sąsiadów jest ktoś, kto nie doczekał się wizyty św. Mikołaja. Sprawmy mu radość, a na pewno poczujemy się szczęśliwsi i lepsi. Niech nikt w te radosne Święta Bożego Narodzenia nie pozostanie bez podarunku, bo przecież każdy z nas, tak jak przed wiekami św. Mikołaj, może okazać dobroć serca i prawdziwie chrześcijańskie miłosierdzie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: przemoc w imię Boga profanuje Jego Imię

2026-09-28 10:44

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Religie mają rozbrajać serca i słowa, budować pokój oraz chronić życie – mówił Leon XIV podczas spotkania międzyreligijnego w Metzu. Papież podkreślił, że dialog nie osłabia tożsamości, a przywoływanie Imienia Boga dla usprawiedliwienia przemocy lub ucisku jest „profanacją tego Imienia”. Ojciec Święty wskazał też Czcigodnego Sługę Bożego Roberta Schumana jako przykład człowieka, który potrafił przemieniać linie podziału w „mosty nadziei”.

W ostatnim dniu podróży apostolskiej do Francji Leon XIV uczestniczył w spotkaniu międzyreligijnym w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana w Metzu. W swoim przemówieniu mocno przestrzegł przed wykorzystywaniem religii do usprawiedliwiania przemocy.
CZYTAJ DALEJ

Arcybiskup Paryża: papież zachęcił nas, byśmy nieustraszenie ujawniali naszą tożsamość chrześcijańską

2026-09-29 10:36

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Papież stosuje to, czego wymaga od innych: łagodzi ostrość słów. Nie zamienia ich w agresywne hasła. Wyraża swoje poglądy jasno i odwołuje się do sumienia. Tak o nauczanie Leona XIV dla Francji mówi metropolita jej stolicy. Dodaje, że papież powiedział tamtejszemu Kościołowi, iż jest na drodze prawdziwej przemiany i wezwał go, by nie lękał się iść dalej, odważnie ukazując swą chrześcijańską tożsamość.

W rozmowie z katolickim dziennikiem „La Croix”, abp Laurent Ulrich wskazuje, że dla niego najbardziej poruszającym momentem pielgrzymki był przejazd przez Pola Elizejskie, gdy towarzyszył papieżowi w papamobile. Na trasie zgromadziło się 800 tys. wiernych. Arcybiskup Paryża wyznaje, że każdy zwracał się do papieża z prośbą o modlitwę czy słowo otuchy. Padały też słowa: „kocham Cię”, „proszę nas wspierać”. „Każdy przychodzi, by coś mu powierzyć. Poruszyła mnie jego uwaga. Oczywiście nie może usłyszeć wszystkiego, co się do niego mówi, ale jest tym wszystkim przepełniony. Myślę, że to wzbogaca jego modlitwę” - wyznaje abp Ulrich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję