Reklama

Sprawy i ludzie

To tylko zły sen

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Noc jest zwykle porą wypoczynku. Wyłączamy wtedy nasze zmysły, nasz umysł ustawia się na wolne obroty i zasypiamy. To normalne, lecz czasami bywa, że śnimy i to śnimy koszmary.
Oto we śnie widzę zwartą formację polityczną, która za uśmiechniętym premierem, jeszcze w opozycji nazywanym Kanclerzem, wzięła władzę. Zapowiadała sprawność rządzenia, sprawiedliwość, pracę dla tych, którzy chcą pracować, zapowiadała... wszystko i wszystkim, jak to we śnie bywa.
I przyszły ich rządy. Zaczęto od spraw, które dla Kanclerza nie były ważne, zepsuto zdrowie i edukację. Zacząłem się kręcić przez sen. Staram się co prawda omijać lekarzy z daleka, ale tu latka lecą. Edukacja - mój syn będzie zdawał nową maturę, potem studia i jak to będzie?... Kręciłem się przez sen coraz bardziej. Będzie wspaniale, leki za złotówkę, złodzieje do paki - podobno szef poczty „wziął” 20 tys. zł! Kanclerz wytropi i posadzi, ma być przecież państwo prawa, dość nieudaczników, teraz jesteśmy my! Oczywiście, tak skorumpowane towarzystwo, które odpowiada za dziurę budżetową, trzeba przepędzić z pracy, Kanclerz wie, co robić. Sprawy się kręcą, na stołkach są wreszcie właściwi ludzie, idzie ku lepszemu. Dlaczego nadal wiercę się przez sen?
Było dobrze, ale po 2 latach zachciało się na starość pewnemu bogatemu, wpływowemu człowiekowi mediów zabawiać w detektywa. Nagle, po 15 latach podniosła się wrzawa, że kradną, co gorsza, mówią, że w imię partii, co to dba o biednych. Znowu kręcę się przez sen, to pewnie jakiś film oglądany w telewizji - 17 mln $, taka łapówka, to nie może być w Polsce! To na szczęście tylko mój sen! Jednak śnię nadal ten koszmar, tu 10 mln „zielonych” za inną ustawę, tam huty straciły 300 mln zł, tu minister miał rozmawiać z bandytami, tam wzięli, tam skręcili, wszystko to ludzie idący po władzę z Kanclerzem. Co za nocny koszmar! Odwracam się na drugi bok. A tu śnią mi się baseny, których nie będzie w Zielonej, i były prezydent, którego za fachowość zatrudniono w „chorej kasie”, a on ich za to pozwał do sądu... Zaczynam się kręcić, może otworzyć okno? Śnię dalej - oto prokuratorzy ze Szczecina tropią coś w Gorzowie, chodzą po urzędzie miejskim, wojewoda, były wiceprezydent Gorzowa odchodzą z urzędu, prasa coś o tym szepcze. To koszmar, chcę się obudzić! Nie ma Kanclerza! Co z tą Polską? Na to pytanie odpowie zapewne w nowym programie Tomasz Lis, ja jednak śnię dalej. Śpię dobrze, więc nie zauważam komisji i raportu blondynki, szkoda, bo może bym przyśnił pionowe korytarze i kolorowe skarpetki. Żałuję, uśmiecham się przez sen, a tu Kanclerzowi nie do śmiechu. Jeżeli wierzyć gazetom, to już tylko ryby nie biorą. Dawni i nowi towarzysze mają za to brać i to pełnymi rękoma. Czy ktoś ich wreszcie powstrzyma?
Dobrze, że to tylko zły koszmar. Smutny obraz Polski z moich sennych majaków nie będzie trwał długo. Większość z nas powiedziało nie takiej Polsce. Nasz głos przełożony na sondaże poparcia dla partii politycznych został usłyszany w parlamencie. Zdecydowana większość zarządów poszczególnych stronnictw politycznych zrozumiała, że nie warto bronić kolegów, którzy dobro własne stawiają ponad ogólnie przyjęte normy moralne i prawne. Rozumie to już chyba polski wymiar sprawiedliwości i coraz częściej sięga po „tych nie do ruszenia”. Wielkim optymizmem napawa fakt, że Polski kolesiów nie akceptują ludzie młodzi, którzy wyraźnie i po nazwiskach wskazują winnych takiego modelu sprawowania władzy. To właśnie ludzie młodzi w coraz większym stopniu przejmują odpowiedzialność za kraj. Oni nie zostali ukształtowani przez PRL i nie mają negatywnych nawyków wyniesionych z dawnego systemu. To właśnie wśród młodych, co zdumiewa, ale i cieszy, wielkim autorytetem jest Ojciec Święty Jan Paweł II.
Ludzie młodzi są coraz lepiej wykształceni, są otwarci na świat, są bacznymi obserwatorami tego, co się wokół nich dzieje, i z racji młodości ostrzej reagują na wszelkie patologie naszego życia społecznego. Oni nie zagłosują na te partie polityczne, które tolerują w swoich szeregach złodziei lub kłamców. Mogę spać dalej spokojnie, mogę się spokojnie obudzić, wiele wskazuje na to, że czas psucia Polski za akceptacją gremiów partyjnych dobiegł końca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV w Lourdes: „To dzisiaj, nie jutro, trzeba się nawrócić”

2026-09-27 11:56

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Do pokuty i odnowy wiary wezwał papież 27 września podczas Mszy św. sprawowanej na „Prairie” w Lourdes. Podkreślił, że sanktuarium jest miejscem nadziei, w którym każda słabość człowieka zostaje przyjęta z szacunkiem. „Nie wyjedziecie z Lourdes tacy sami, jakimi tu przybyliście: wyruszycie stąd jako misjonarze nadziei” - powiedział Ojciec Święty.

Oto teks papieskiej homilii w tłumaczeniu na język polski:
CZYTAJ DALEJ

Leon podbił Paryż! – włoskie media entuzjastycznie o pierwszym etapie pielgrzymki

2026-09-27 13:31

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Niedzielne wydania największych włoskich gazet publikują na pierwszej stronie to samo zdjęcie: Leona XIV zatopionego w morzu wiernych na Polach Elizejskich. Z prasowych nagłówków bije entuzjazm: „Léon, Léon: Paryż zachwycony papieżem”, „Leon podbił Paryż!”. Informując o 800 tys. wiernych na mszy św., gazety zgodnie cytują wołanie papieża: „Nie zatrzymujcie wiary tylko dla siebie!”.

Podróż pierwszego amerykańskiego papieża do Francji wykroczyła daleko poza ramy wielkiego wydarzenia religijnego, ukazując nieoczekiwany obraz kraju nie tak sztywno podzielonego, jak sugerują to polityczne i kulturowe narracje. Przynajmniej przez jeden dzień laickość nie jawiła się jako mur wzniesiony przeciwko wierze, ale jako przestrzeń wystarczająco szeroka, by ją pomieścić. Wskazuje na to watykanistka rzymskiego dziennika „Il Messaggero”, tytułując swój reportaż z drugiego dnia podróży: „To tak, jakby Leon zdobył Bastylię”.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji na stulecie ustanowienia Światowego Dnia Misyjnego

Misje to nie umiejętność zarządzania czy tworzenia ośrodków pomocy. To sprawa wiary i świadectwa dawanego przez wszystkich ochrzczonych – czytamy w komunikacie Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji na stulecie ustanowienia Światowego Dnia Misyjnego czyli Niedzieli Misyjnej. W tym roku Niedziela Misyjna przypada 18 października.

W komunikacie podpisanym przez przewodniczącego Komisji KEP ds. Misji bp. Jana Piotrowskiego i dyrektora krajowego Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce ks. Macieja Będzińskiego czytamy, że „misja Kościoła jest zakorzeniona w źródle, jakim jest wewnętrzne życie Boga”. „To dar posłania Syna i wzmocnienia wierzących darami Ducha Świętego jest siłą misyjnej wspólnoty. Zatem misje to nie umiejętność zarządzania czy tworzenia ośrodków pomocy. To sprawa wiary i świadectwa dawanego przez wszystkich ochrzczonych” – wskazują duchowni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję