Reklama

UKSW krzepnie

Niedziela warszawska 43/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chciałbym, aby ten uniwersytet z jednej strony odznaczał się wysokim poziomem naukowym, wysokim poziomem prowadzonych badań oraz dydaktyki, a z drugiej strony stał na wysokim poziomie etycznym. Wszyscy, którzy tu pracują, wykładają i studiują powinni mieć świadomość rodowodu, że wywodzimy się z uczelni katolickiej.

Z ks. prof. Romanem Bartnickim, rektorem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, rozmawia Piotr Nisztor

Piotr Nisztor: - Rozpoczął się już rok akademicki. Co czeka na uniwersytecie tych, którzy zaczynają dopiero studia, a co nowego zastaną ci, którzy wracają na uczelnię po przerwie letniej?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ks. prof. Roman Bartnicki: - Polepszają się warunki lokalowe, w jakich uniwersytet działa. W dniu inauguracji odbędzie się otwarcie i poświęcenie nowego budynku, który znajduje się na Bielanach. Jest to budynek o powierzchni 3000 m2. Nazywany jest łącznikiem, ponieważ został on wybudowany pomiędzy „starym” budynkiem, a „nowym”. Przybywa nam dzięki temu sal wykładowych, mamy też nową, dużą stołówkę. Tak więc warunki będą lepsze zarówno dla tych, którzy rozpoczynają studia, jak i dla tych, którzy już tutaj studiowali. Mamy także drugi campus, przy ulicy Wóycickiego. Tam również poprawiają się warunki, ponieważ od Miasta Stołecznego Warszawy wydzierżawiliśmy dwa nowe budynki. Są to budynki nr 12 i nr 14. W budynku nr 12 swoją siedzibę znalazł Wydział Matematyczno-Przyrodniczy - kierunek matematyka oraz informatyka i ekonometria. W budynku nr 14 będą odbywały się zajęcia z języków obcych, czyli lektoraty, ale częściowo także inne wykłady.
Trzeba więc przyznać, że warunki lokalowe poprawiają się, za co studenci powinni być wdzięczni.

- W łączniku ma też podobno znajdować się dobrze wyposażona sala telewizyjna...

- Na Bielanach swoje zajęcia ma m.in. Wydział Teologiczny, na tym wydziale istnieje Instytut Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa. Właśnie ten instytut otrzymuje salę, w której w przyszłości będzie taka pracownia telewizyjna.

- Kiedy z tej pracowni będą korzystali studenci?

- Cały budynek, tak i ta pracownia będzie gotowa do użytkowania od dnia inauguracji. Jednak nie będzie jeszcze wyposażenia, ponieważ trzeba je w jakiś sposób zdobyć.

- Czy przewidywane jest miejsce również na pracownię radiową?

- W tej chwili jeszcze nie, ale mam nadzieję, że w przyszłości uda się oddać studentom do użytku taką pracownię.

- Od zeszłego roku powstało na uniwersytecie biuro promocji. Jakie ma ono zadania?

Reklama

- Jeszcze przed powstaniem biura promocji były osoby, które zajmowały się promocją uczelni. Obecnie funkcjonuje biuro, w którym pracuje specjalnie oddelegowana do tego osoba. Głównie chodzi o to, aby nasz uniwersytet częściej pojawiał się w środkach masowego przekazu. Do kompetencji biura promocji należy także przekazywanie informacji dotyczących uczelni, dbanie o stronę internetową. Poza tym, obecnie przeprowadza się wiele rankingów organizowanych przez różnego rodzaju czasopisma. Zadaniem biura promocji będzie zbieranie i opracowywanie materiałów dla tych rankingów.

- Jak wypada uczelnia w takich rankingach?

- Miejsce w rankingu zależy od tego, gdzie on jest przeprowadzany. Np. we Wprost w tym roku wypadliśmy bardzo dobrze, ponieważ przeskoczyliśmy kilka uniwersytetów starszych oraz większych od nas. Ogólnie cała uczelnia oraz poszczególne kierunki zostały ocenione wysoko.

- Niektóre redakcje przeprowadzają ranking na podstawie absolwentów danej uczelni, którzy znaleźli pracę. Niestety pod tym względem UKSW nie jest umieszczany zbyt wysoko. Z czego to może wynikać?

- Chcemy utworzyć biuro karier, które będzie pomagać w zdobywaniu informacji o miejscach pracy. Pamiętajmy także, do kogo organizatorzy rankingów zwracają się z takimi pytaniami. Najczęściej do jakichś przedsiębiorstw, gdzie przede wszystkim potrzebują ludzi z wykształceniem technicznym. My akurat nie mamy takich absolwentów. Uważam więc, że to jest właśnie powodem naszych niższych pozycji w tego typu rankingach. Nasz uniwersytet ma przede wszystkim kierunki humanistyczne. Mamy m.in. teologię i trzeba przyznać, że absolwentom teologii trudniej znaleźć pracę w zakładach przemysłowych.

- Jak wypada UKSW w porównaniu do Uniwersytetu Warszawskiego? Czy odgrywa tu rolę lokalizacja? Czy z tego właśnie względu są jakieś problemy związane z promocją uczelni?

Reklama

- Niestety lokalizacji nie zmienimy. Uniwersytet Warszawski znajduje się w centrum Warszawy i istnieje od wielu lat, dokładnie od roku 1816. Jest to uniwersytet bardzo duży, posiadający silną kadrę. Z tych względów staramy się nie konkurować z UW, ale go uzupełniać nieco inną ofertą i profilem wykształcenia. Nie zamierzamy też być tak dużą uczelnią oraz otwierać tylu kierunków, ile znajduje się na Uniwersytecie Warszawskim. Chcemy natomiast zaznaczyć swoją specyfikę, co jest dla nas bardzo ważne.

- O prestiżu uczelni świadczą nazwiska uznanych profesorów wykładających na uczelniach. Czy więc dla dobra uniwersytetu Ksiądz Rektor stara się „podkupywać” niektórych, renomowanych wykładowców z Uniwersytetu Warszawskiego?

- Nie robiłem takich starań, ponieważ uważam, że byłoby to niezbyt fair wobec Uniwersytetu Warszawskiego.

- Jednak takie zabiegi byłyby korzystne dla uczelni.

- Pomimo tego, nie chcemy być konkurentami wobec UW, z którego zresztą się wywodzimy. Nasz uniwersytet powstał z Akademii Teologii Katolickiej, która powstała z Wydziału Teologicznego UW. Nie chcemy więc konkurować, ani zastępować tego uniwersytetu, ale go uzupełniać.

- Dużo Ksiądz Rektor mówi o specyficznym profilu uczelni. Czy jednak rzeczywiście na poszczególnych kierunkach duży nacisk kładzie się na etykę, moralność, sprawy duchowe?

Reklama

- Trudno jest mi to ocenić. Chciałbym, aby ten uniwersytet z jednej strony odznaczał się wysokim poziomem naukowym, wysokim poziomem prowadzonych badań oraz dydaktyki, a z drugiej strony stał na wysokim poziomie etycznym. Wszyscy, którzy tu pracują, wykładają i studiują powinni mieć świadomość rodowodu, że wywodzimy się z uczelni katolickiej. Wobec tego dla nas czymś bardzo ważnym jest kierowanie się wartościami chrześcijańskimi, a więc także etyką chrześcijańską. Dzięki temu ludzie, którzy tu trafiają, powinni charakteryzować się sumiennością, solidnością oraz być dobrze przygotowani do przyszłego życia. Dobrze byłoby, gdyby potencjalni pracodawcy traktowali skończenie naszej uczelni jako pewien atut.

- Utarło się, że na tej uczelni wykładają księża, a wiodącym wydziałem jest teologia.

- Te czasy dawno minęły, gdy większość wykładowców to byli księża. Dzisiaj ta proporcja zdecydowanie się odwróciła, ponieważ uniwersytet się rozrósł.

- Ale cały czas taka opinia krąży...

- Jest to fałszywa opinia. Czasami ludzie są niedoinformowani. Niektórzy uważają też, że tutaj kształcą się sami kandydaci na duchownych. Tymczasem mamy w UKSW około 17 tys. młodych osób, które studiują na 18 kierunkach studiów. Teologia jest tylko jednym kierunkiem studiów, a i na teologii studiują przede wszystkim ludzie świeccy. Jeśli chodzi o wykładowców, to w tej chwili w zdecydowanej większości są to ludzie świeccy.

- Jakie są plany rozwoju uniwersytetu na najbliższe kilka lat?

Reklama

- W tej chwili uniwersytet powinien się rozwijać na nowym campusie na Młocinach, przy ulicy Wóycickiego. Do nas należy tam teren o powierzchni 2,5 hektara, ale mamy nadzieję, że w przyszłości się on powiększy. Na tym terenie mają powstawać kolejne budynki, w których znajdą swoje miejsce nowe wydziały, nowe kierunki studiów. Przyszłość należy do tamtego terenu. Chciałbym, aby na ulicy Wóycickiego powstała także kaplica, która wskazywałaby na charakterystyczny profil naszego uniwersytetu. Są już poczynione pewne kroki w tym kierunku. Sama kaplica może być wybudowana tylko i wyłącznie z ofiar sponsorów. Dzięki ich szczodrości mamy dziś już pokaźną sumę pieniędzy. Jeszcze wprawdzie trochę brakuje, ale mam nadzieję, że ta sprawa będzie niedługo sfinalizowana.

- Czy problemem UKSW nie jest duże oddalenie od siebie budynków, w których odbywają się wykłady?

- Na Kawęczyńskiej jest pedagogika, na Grochowskiej psychologia, wiele wykładów odbywa się też w oddaleniu od „serca uczelni” na Wóycickiego. Zdarza się także, że niektórzy studenci mają swoje wykłady w różnych campusach.
Dodam jeszcze, że na Służewcu jest fizyka, na Woli jest chemia, w Łomiankach Instytut Studiów nad Rodziną, więc rzeczywiście zajęcia prowadzimy w różnych miejscach Warszawy. Jednak Uniwersytet Warszawski ma kilkadziesiąt budynków, też w różnych miejscach. W przyszłości chcielibyśmy, aby nasz uniwersytet działał w dwóch zasadniczych miejscach, tu na Bielanach oraz na Młocinach przy ulicy Wóycickiego. Oczywiście nie jest to w centrum Warszawy, ale niestety nic na to nie poradzimy. SGGW również jest na obrzeżach Warszawy, z tym, że w południowej części. Może w przyszłości, gdy będzie tu obwodnica, Most Północny czy też metro, to będzie łatwiej z komunikacją.

- Co jednak zdaniem Księdza Rektora na UKSW wymaga zmian?

- Naszą ciągłą bolączką jest poprawa warunków lokalowych. Kiedyś, gdy istniało jeszcze ATK, również był problem ze znalezieniem sal wykładowych. Niestety, do dziś te sprawy są bardzo trudne do załatwienia. Mam jednak nadzieję, że kiedyś rozwiążemy te problemy.

- Ale chyba jednym z najsłabszych punktów UKSW jest brak zaplecza sportowego. Nie ma sali gimnastycznej, brakuje także porządnego boiska.

- Sali gimnastycznej rzeczywiście nie mamy, ale chcielibyśmy, aby taka sala powstała przy ulicy Wóycickiego. W planach dalszego rozwoju jest to przewidziane. Natomiast miejsce na boisko do piłki nożnej już jest na Wóycickiego.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ten jest mój Syn umiłowany

2026-01-05 15:51

Niedziela Ogólnopolska 2/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Starotestamentowe czytanie liturgii mszalnej zachęca do rozważenia pierwszej – z czterech włączonych do Księgi Izajasza – pieśni Sługi Pana. Wyrażając wiarę i nadzieję biblijnego Izraela na długo przed narodzinami Jezusa Chrystusa, zapowiada ona najważniejsze przymioty Sługi, wybranego i podtrzymywanego przez Boga. Ukazuje Jego obecność i panowanie jako służbę, której celem jest zaprowadzanie w świecie Bożego porządku. Sługa czyni to nie siłą ani krzykliwą propagandą, lecz przez wytrwałe nauczanie i utrwalanie Prawa, którego trzon stanowi Dekalog. W dokonywaniu tego dzieła nie jest On sam, gdyż powołany przez Boga został przez Niego odpowiednio uzdolniony i wyposażony do dawania o Nim wiernego świadectwa. Dzięki temu staje się „światłością dla narodów”, która przywraca wzrok niewidomym, godność zniewolonym i wolność uwięzionym. Te trzy obrazy nawiązują do przezwyciężenia dotkliwych skutków grzechu i przywracania pierwotnej harmonii zakłóconej przez nieposłuszeństwo pierwszych rodziców. Ta nadzieja znajduje wyraz również w refrenie psalmu responsoryjnego: „Pan ześle pokój swojemu ludowi”.
CZYTAJ DALEJ

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż wyrzucony do kosza, ministerstwo milczy

2026-01-05 18:27

[ TEMATY ]

szkoła

krzyż

Kielno

Vatican Media

Sprawa krzyża wyrzuconego do kosza w Szkole Podstawowej w Kielnie nie cichnie. Wręcz przeciwnie – pojawiają się kolejne fakty, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz reakcje polityków. Wciąż jednak brak odpowiedzi ze strony Ministerstwa Edukacji. Lokalna społeczność mówi wprost: doszło nie tylko do złamania prawa, ale do demonstracyjnego pogwałcenia wartości, na których od lat opiera się ta szkoła.

Jak już informowaliśmy w artykule „Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza”, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie na Kaszubach (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych oraz informacji przekazanych przez rodziców, nauczycielka języka angielskiego zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej. Gdy uczniowie zaprotestowali, sama zerwała krucyfiks i wrzuciła go do kosza na śmieci. Rodzice i świadkowie podkreślają, że nie był to incydent przypadkowy ani emocjonalny wybuch, lecz akt dokonany publicznie, w obecności dzieci, co dodatkowo potęguje wagę sprawy.
CZYTAJ DALEJ

Promocje akademickie UPJPII

2026-01-10 23:33

Biuro Prasowe AK

- Kościół nie potrzebuje uniwersytetu jako zespołu ekspertów. Jest potrzebna wspólnota ludzi, którzy są zebrani wokół prawdy, potrafią do niej iść razem – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Eucharystii w kolegiacie św. Anny w Krakowie, poprzedzającej promocje akademickie Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

Na początku Mszy św. administrator parafii św. Anny w Krakowie, ks. Kazimierz Panuś serdecznie powitał kard. Grzegorza Rysia. Podkreślił, że celebracja wpisuje się w szczególny charakter miejsca, gdzie – jak mówił św. Jan Paweł II – „wiedza i mądrość szuka przymierza ze świętością”. Poprosił metropolitę o umocnienie wspólnoty Słowem Bożym, Eucharystią i pasterskim błogosławieństwem
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję