Reklama

Kapłańska sylwetka ks. inf. Mieczysława Marszalika

Oddany bez reszty

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyświęcony we Lwowie 21 września 1939 r. ks. Mieczysław Marszalik był najpierw kapelanem abp. Bolesława Twardowskiego, a po jego śmierci w 1944 r. bp. Eugeniusza Baziaka. Od 1946 r. pracował w administracji, a później diecezji gorzowskiej. Pełnił posługę prefekta Niższego Seminarium w Gorzowie Wlkp., a od chwili likwidacji Niższego Seminarium przez władze komunistyczne był notariuszem Kurii Biskupiej i referentem majątkowym, a także kapelanem i sekretarzem sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty.
Z okazji pięciolecia sakry biskupiej bp. W. Pluty, dekretem z 24 listopada 1962 r. otrzymał nominację od papieża Jana XXIII na szambelana Ojca Świętego. Z okazji piętnastolecia sakry biskupiej bp. W. Pluty, dekretem z 29 listopada 1972 r. otrzymał od Ojca Świętego Pawła VI nominację na prałata honorowego.
Przez lata pracy kapłańskiej pełnił w Kurii Biskupiej następujące funkcje: członka Diecezjalnej Komisji Liturgicznej, Wzajemnej Pomocy Kapłańskiej, przewodniczącego Diecezjalnej Komisji Sztuki Kościelnej, członka Komisji Muzyki i Śpiewu Kościelnego, referenta majątkowego w Radzie Administracyjnej, redaktora „Gorzowskich Wiadomości Kościelnych”, wikariusza generalnego bp. Wilhelma Pluty, bp. Józefa Michalika i bp. Adama Dyczkowskiego, członka Rady Duszpasterskiej, członka Rady Administracyjnej, przewodniczącego Rady Wzajemnej Pomocy Kapłańskiej, członka Rady Konsultorów, Rady Kapłańskiej, w latach 1978-2003 kanclerza Kurii Biskupiej, a od 1978 r. dziekana Kapituły Katedralnej Gorzowskiej. 10 grudnia 1984 r. został mianowany przez Ojca Świętego Jana Pawła II protonotariuszem apostolskim (infułatem).
Oto ważniejsze fakty, godności i odznaczenia oraz rodzaje pracy ks. inf. M. Marszalika w służbie diecezji. Po przejściu na emeryturę we wrześniu 2003 r. mieszka nadal w domu biskupim i biskupowi diecezjalnemu służy radą jako „chodząca historia” diecezji.
Najbliższy współpracownik bp. Wilhelma Pluty, spowiednik, sekretarz, kapelan, zaufany do wszystkich skomplikowanych spraw personalnych. Przejmuje na siebie wiele trudnych spraw, by wspierać biskupa w sytuacjach, które czasem zdarzają się nie tylko w Kurii, ale i przy pełnieniu posługi duszpasterskiej, zwłaszcza wizytacji biskupich.
Bez reszty oddany Kościołowi, a konkretnie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Ujawnia się to w pełnej poświęcenia pracy na wielu urzędach kurialnych i w całkowitym oddaniu biskupowi diecezjalnemu i jego najbliższym współpracownikom. Zatroskany o kapłanów i ich święte kapłaństwo; odwiedzający często kapłanów emerytów. Niezbadane i Bogu samemu znane są rozmowy z kapłanami przy okazji różnych spraw, jakie załatwiali z kanclerzem w Kurii Biskupiej.
Niezmiernie pracowity. Cały czas pracy w Kurii Biskupiej i w domu oddany w służbie Kościoła lokalnego. Nieuznający urlopu. Odznaczający się postawą służebną. Dosłownie pojmuje słowa Chrystusa, który przyszedł nie po to, aby Mu służono, ale aby służyć. Wychowawca młodzieży, która przygotowywała się do przyjęcia łaski powołania kapłańskiego. Do dzisiaj utrzymuje kontakty z wychowankami, zarówno kapłanami, jak i świeckimi.
Kapłaństwo ks. inf. M. Marszalika nacechowane jest wspaniałomyślnością i bezinteresownością. Oszczędności swoje przeznacza na cele diecezji, a szczególnie na sanktuarium w Rokitnie. Nie zabiega nigdy o godności ani przywileje. Jedyną troską Jego jest jak najwięcej czynić dla dobra Kościoła, a konkretnie Kościoła lokalnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież w Rimini: Zawsze kochajcie Kościół

2026-08-22 17:41

[ TEMATY ]

papież

Kościół

Leon XIV

Rimin

zawsze

kochajcie

Vatican Media

Papież Leon XIV w Rimini

Papież Leon XIV w Rimini

Do promowania kultury miłosierdzia jako antidotum na siłę i przemoc, do okazywania dobra zamiast ucieczki przed rzeczywistością oraz do otwarcia się na wszystkich bez wyjątku wezwał Leon XIV w przemówieniu do uczestników 47. „Meetingu Przyjaźni Między Narodami”, który odbywa się w Rimini. Apelował, by kochać Kościół. Papież przybył tam 44 lata po wizycie Jana Pawła II.

Papież przywołał słowa Jana Pawła II z 1982 roku, który mówił, że sama nazwa wydarzenia: „Spotkanie Przyjaźni Między Narodami” raduje serce.
CZYTAJ DALEJ

„Na tej skale zbuduję mój Kościół”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

commons.wikimedia.org

Wyrocznia przenosi nas na dwór jerozolimski czasów Ezechiasza. Urząd, o który chodzi - „ten, który jest nad domem” (ašer al-habbajit) - odpowiadał majordomowi pałacu: człowiek ten czuwał nad dostępem do króla, nad sprawami dworu i państwa (por. 1 Krl 4,6; 18,3). Bezpośrednio wcześniej prorok wypowiedział przeciw piastującemu go Szebnie jedną z najostrzejszych inwektyw księgi: dostojnik kuł sobie okazały grobowiec w skale i obnosił się ze wspaniałymi rydwanami - urząd stał się sceną prywatnej chwały. Ta kariera zostaje przerwana: „strącę cię z twego urzędu”. Na miejsce Szebny zostaje powołany Eliakim, syn Chilkiasza. Opis inwestytury wylicza insygnia: tunika, pas, władza przekazana w ręce - a nade wszystko „klucz domu Dawidowego, położony na jego ramieniu”: „gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy”. Klucz noszony publicznie mówi o realnej i jawnej odpowiedzialności. Nowy zarządca ma być „ojcem dla mieszkańców Jeruzalem i dla domu Judy” - władza w zamyśle Boga osłania i porządkuje, nie eksploatuje. Obraz kołka wbitego w pewnym miejscu dopowiada resztę: na takim kołku dom wieszał naczynia i sprzęty - urząd istnieje po to, by inni mieli się na czym oprzeć. Dalszy ciąg wyroczni, już poza lekcjonarzem, zawiera przestrogę: i ten kołek kiedyś się obluzuje - żaden ludzki urząd nie jest absolutny. Trwałe okaże się dopiero to, co Apokalipsa powie o Chrystusie „mającym klucz Dawida” (Ap 3,7) - i to zestawienie tłumaczy, dlaczego liturgia kładzie dziś ten tekst przed Ewangelią o kluczach powierzonych Piotrowi.
CZYTAJ DALEJ

Wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu

2026-08-23 07:12

[ TEMATY ]

internet

Adobe Stock

Przewiduje do trzech lat więzienia za rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających m.in. przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby. Jeżeli treści te będą przedstawiały dziecko, kara może wynieść do pięciu lat.

Wejście w życie przepisów kryminalizujących patostreaming w ramach nowelizacji Kodeksu karnego oznacza, że za rozpowszechnianie w internecie treści, których wspólnym mianownikiem jest promowanie zachowań szkodliwych społecznie, niezgodnych z prawem, nierzadko także z elementami pornografii czy pełnych wulgaryzmów, będzie można trafić do więzienia. Maksymalny wymiar kary to pięć lat pozbawienia wolności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję