Reklama

Niedziela Lubelska

Nasze miejsce

Wymarzony Dom Młodych to bezpieczna przestrzeń. Tutaj nie trzeba udawać ani wstydzić się swoich wartości.

Niedziela lubelska 33/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Częstoborowice

Paweł Wysoki

W Częstoborowicach jest czas i na modlitwę i na integrację

W Częstoborowicach jest czas i na modlitwę i na integrację

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wakacje to dla wielu młodych ludzi czas beztroskiego wypoczynku. Słońce, plaża, podróże, media społecznościowe... Jednak są i tacy, którzy wybierają zupełnie inną formułę. W Wymarzonym Domu Młodych w Częstoborowicach czas upływa w rytmie modlitwy i tworzenia prawdziwych relacji.

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej, które od ponad 30 lat prowadzi tę ukrytą w sercu Lubelszczyzny oazę, stwarza młodym warunki do odpoczynku i duchowego wzrostu. – Wymarzony Dom Młodych jest trochę jak testament pozostawiany przez pierwszych KSM-owiczów kolejnym pokoleniom – mówi ks. Mateusz Wójcik, asystent kościelny KSM. Zwraca uwagę, że młodzież traktuje ten dom jak swój własny, troszczy się o niego i uwielbia w nim spędzać czas. Tak jak grupa młodych osób z parafialnych oddziałów KSM, która pierwsze dni sierpnia poświęciła na udział w rekolekcjach członkowskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Potrzeba nam takiego czasu oderwania od codzienności, wyciszenia się, modlitwy. A to jest nasze miejsce. Tu jest elita, która w ciągu roku tworzy różne wydarzenia diecezjalne, jak Droga Krzyżowa na Majdanku czy Wąwolnica Młodych – mówi duszpasterz. Zwraca uwagę, że młodzi chętnie spędzają czas na rozmowie z Bogiem, zaskakują go duchową dojrzałością i głębią przeżywania wiary. – Tym razem w czasie rekolekcji stawiamy na słuchanie Słowa Bożego. W świecie, który bombarduje młodego człowieka tysiącami bodźców na minutę, nie chcemy przegapić tych najważniejszych słów, które pochodzą od Boga. A młodzi je chłoną całym sercem – dzieli się ks. Wójcik. Podkreśla, że wiele osób nie ma pełnego obrazu młodych, także tych zaangażowanych w życie Kościoła; najczęściej widać ich działanie, a modlitwa pozostaje w ukryciu. – KSM genialnie łączy aktywność z modlitwą, pozwala młodzieży wzajemnie inspirować się i umacniać wiarą. A na takich rekolekcjach można dostrzec ich duchową głębię – mówi duszpasterz.

Emilia i Zosia z parafialnego oddziału KSM w Wąwolnicy wygospodarowały czas na rekolekcje już nie pierwszy raz. – Częstoborowice to takie miejsce, gdzie mogę odpocząć, a jednocześnie poznać nowych ludzi i zbliżyć się do Boga – mówi Zosia. – Przyjeżdżam tu, bo uważam, że WDM jest moim drugim domem – dodaje Emilia. Nastolatki już od 3 lat formują się w KSM; trafiły do tej wspólnoty dzięki „księdzu od religii”, który najpierw zaproponował im wyjazd na Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej, a później zaprosił do wolontariatu „Wąwolnicy Młodych” i do parafialnego oddziału KSM „Agnus Dei”. – Nasi rówieśnicy z KSM inspirują do życia wiarą na co dzień; pokazują, że w każdej, nawet trudnej sytuacji, warto być chrześcijaninem i stawać po stronie Jezusa – mówią zgodnie nastolatki. – Dla mnie to jest piękne i dążę do tego, żeby ludzie, nawet niewierzący, dostrzegli, że żyję wiarą i że przez to jestem szczęśliwa – dodaje Zosia. Dziewczyny przyznają, że nie zawsze jest łatwo; że przez swoje wybory narażają się na drwiny ze strony rówieśników. – Czasem w szkole śmieją się ze mnie, drwiąco rzucają w twarz cytaty z Pisma Świętego, czy złośliwie mówią, żebym się poszła pomodlić. Wtedy jest ciężko, ale wiem, że mam oparcie w gronie przyjaciół z KSM, którzy żyją takimi samymi wartościami – wyznaje Emilia.

Właśnie tu, w Częstoborowicach, dziewczyny „ładują akumulatory” na całoroczną pracę. – Tu odpoczywam, tu spędzam dni z przyjaciółmi. Mam też czas na to, żeby po prostu posiedzieć w kaplicy, sam na sam z Panem Jezusem. Bardzo mi to odpowiada, że wszystko jest tak dobrze zrównoważone: jest czas dla Boga, jest czas dla drugiego człowieka i dla siebie – dzieli się Zosia. – Każdy chociaż raz w życiu powinien przeżyć taki czas w Wymarzonym Domu Młodych – mówią zgodnie nastolatki.

2026-08-12 11:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziedzictwo wiary

Niedziela lubelska 39/2025, str. I

[ TEMATY ]

Częstoborowice

Paweł Wysoki

Abp Stanisław Budzik poświęcił pamiątkową tablicę

Abp Stanisław Budzik poświęcił pamiątkową tablicę

Dziękujemy Bogu za siedem wieków istnienia parafii, za dary Bożej łaski hojnie wylewane w sakramentach Kościoła – powiedział abp Stanisław Budzik.

Parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstoborowicach należy do najstarszych na terenie archidiecezji lubelskiej; powstała w 1325 r. W niedzielę, 21 września, wspólnota wiernych wraz z proboszczem ks. Marcinem Smalcem oraz licznie przybyłymi gośćmi uroczyście świętowała jubileusz 700-lecia. Eucharystii przewodniczył abp Stanisław Budzik.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję