Lato tego roku jest gorące. Nie tylko z powodu temperatur. Dni, w których przelewam swoje myśli na papier, obfitują w dramatyczne wydarzenia. Dominującym stało się to, że 90 km od polskiej granicy na Wschodzie spadł pocisk, który kilka godzin po eksplozji na polskiej ziemi nie ma swojej identyfikacji. Władze twierdzą, że najprawdopodobniej to pocisk rosyjski, podobnie twierdzą publicyści, a prosty lud nie twierdzi, ale nie ma wątpliwości.
Innym tragicznym wydarzeniem jest profanacja obiektów kultu w Medjugorie. Nie ma ono, oczywiście, charakteru politycznego, ale odsłania warstwę swoistego kryzysu polskiego katolicyzmu. Okazuje się, że człowiek, który dopuślił się profanacji, przed kilku laty, by leczyć swoją depresję, zorganizował akcję „z buta do Maryi” i stał się natychmiast tzw. katocelebrytą. Nie ośmielam się oceniać depresji, nie podważam wysiłku tamtej pieszej pielgrzymki. Ale zastanawia mnie to, jak łatwo jesteśmy skłonni medialnie „beatyfikować” ludzi kierujących się emocjami, jakby zapominając, że struktura aktu wiary obejmuje nie tylko emocje, ale też wolę i rozum. A z tymi dwoma coraz trudniej w naszym katolicyzmie.
Czas świąt wielkanocnych przeżywam w Polskiej Misji Katolickiej w Kolonii, prowadzonej przez moich współbraci zakonnych. To kolejny rok, w którym spędzam święta wśród Polaków żyjących w Niemczech. Wcześniej przez kilka lat były to spotkania w Getyndze, potem w Polskiej Misji Katolickiej w Kleve.
W rozmowie z mediami watykańskimi metropolita Kordoby, kard. Ángel Rossi mówi o oczekiwaniach związanych z wizytą Leona XIV, na którą Argentyńczycy czekali od wielu lat i o radości spotkania z ukochanym przez nich Papieżem.
„Przeczuwaliśmy to, pragnęliśmy tego i oczekiwaliśmy, ale kiedy przyszło potwierdzenie, serca zaczęły skakać nam z radości, bo to wielka łaska” – mówi kard. Ángel Rossi, arcybiskup argentyńskiej Kordoby, komentując ogłoszenie listopadowej wizyty Leona XIV w jego kraju – „To wielka łaska, i wiem, że nasz naród też to odczuwa. Ale wzbudza to też pewną uzasadnioną obawę związaną z odpowiedzialnością, jaką niesie ze sobą to wydarzenie, abyśmy mogli przyjąć Papieża tak, jak na to zasługuje, a jednocześnie godnie przyjąć”.
Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….
Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.