Andrzej Tarwid: Pewna fundacja zainaugurowała właśnie konkurs dla dzieci pod wymownym hasłem: „Wybieram naukę, a nie religię”. Tytuł ten sugeruje, że nauka i religia to sfery całkowicie się wykluczające, a przecież to absurd. Dlaczego więc ten rzekomy konflikt wciąż jest tak atrakcyjny marketingowo?
Ks. prof. Piotr Roszak: Ten konflikt jest nam „sprzedawany” od niemal półtora wieku. A dokładniej – od drugiej połowy XIX wieku w kulturze zachodniej pieczołowicie pielęgnuje się mit totalnej wojny między nauką a religią. Narracja jest prosta, wręcz komiksowa: wiara to mroki średniowiecza, a nauka to światło niosące postęp. Gdy jednak odłożymy na bok uprzedzenia i przyjrzymy się faktom historycznym, to ta misternie budowana konstrukcja rozsypuje się w pył. I dlatego właśnie uważam, że musimy o tym rozmawiać. Inaczej bowiem nadal będziemy tkwić w błędnym kole narracji, która zafałszowuje rzeczywistość obu dziedzin.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
