Była modlitwa, rozmowy i historie, które pokazują, że za każdą oddaną jednostką krwi stoi konkretny człowiek, jego doświadczenia i decyzja, by pomóc komuś zupełnie obcemu.
Mszy św. w intencji honorowych dawców krwi przewodniczył ks. Piotr Zawadka, kustosz sanktuarium, natomiast homilię wygłosił ks. Roman Raczak. Kapelan legnickiego szpitala wojewódzkiego podkreślił, że pracując w szpitalu każdego dnia widzi, jak kruche potrafi być życie. Dlatego ogromny szacunek należy się osobom, które bezinteresownie oddają krew. Jedna decyzja, kilkanaście minut w punkcie krwiodawstwa i oddana krew może uratować komuś zdrowie albo życie. Kapelan przyznał też, że sam doskonale zna rzeczywistość szpitalną, nie tylko jako duchowny, ale również jako pacjent i dawca krwi. I takie doświadczenia zmieniają spojrzenie na pomoc drugiemu człowiekowi i pokazują, jak wielkie znaczenie może mieć jeden gest.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
