Reklama

Niedziela w Warszawie

Bliskość do końca

Dom zamiast szpitalnej sali, bliskość zamiast samotności w chorobie. Domowe Hospicjum dla Dzieci prowadzone przez Fundację Warszawskie Hospicjum dla Dzieci od ponad 30 lat towarzyszy rodzinom, zapewniając opiekę medyczną, psychologiczną i duchową.

Niedziela warszawska 12/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Warszawa

Archiuwm WHdDz

Pielęgniarka Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci z pacjentką

Pielęgniarka Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci z pacjentką

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Moment, w którym lekarz mówi rodzicom: „wyczerpaliśmy możliwości leczenia”, należy do najtrudniejszych w życiu rodziny. Właśnie wtedy pojawia się propozycja objęcia dziecka bezpłatną, stałą opieką hospicjum domowego.

Pierwsza reakcja rodziców bywa trudna – pojawia się lęk, poczucie ostateczności, przekonanie, że to już koniec. Tymczasem hospicjum nie oznacza końca, ale przejście od leczenia choroby do troski o jakość życia dziecka. Medycyna paliatywna potrafi skutecznie leczyć objawy choroby. Lekarze, pielęgniarki i fizjoterapeuci pomagają opanować ból i wiele innych objawów. Cel to sprawić, aby życie chorego dziecka było możliwie jak najlepsze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jakość i bezpieczeństwo

– W hospicjum nie skupiamy się na śmierci, lecz na życiu – mówi „Niedzieli” Beata Biały, rzeczniczka prasowa Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci. – Wiemy, że przy nieuleczalnych chorobach życie dziecka bywa krótsze niż zdrowych rówieśników, ale nie prognozujemy jego długości. Najważniejsza jest jakość. To, aby każdy dzień był przeżyty bez bólu, w poczuciu bezpieczeństwa i bliskości.

Ważny jest powrót dziecka do domu, rodzeństwa, ulubionych zabawek, ukochanego psa czy kota. Zespół hospicjum – lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, psycholodzy, pracownicy socjalni, kapelan i wolontariusze – stwarza warunki bezpieczne w tej trudnej sytuacji.

Reklama

Opieka obejmuje wsparcie medyczne, psychologiczne i socjalne. Rodzice wychowujący ciężko chore dziecko często zmagają się z problemami finansowymi czy formalnymi, w których pomaga pracownik socjalny. Rodzeństwo może uczestniczyć w grupach wsparcia. Kapelan odwiedza rodziny, które pragną duchowej pomocy.

Po śmierci dziecka hospicjum nie opuszcza rodziny. Może ona korzystać z grup wsparcia w żałobie tak długo, jak tego potrzebuje.

– Zdarza się również, że stan dziecka poprawia się na tyle, iż opieka hospicjum nie jest już konieczna – zauważa rzeczniczka. – Wówczas pacjent wraca pod opiekę lekarza rodzinnego, a gdy choroba ponownie się zaostrzy, może znów skorzystać z pomocy hospicjum.

Szczególną formą pomocy jest hospicjum perinatalne. Towarzyszy ono rodzicom już w czasie ciąży, gdy badania wskazują na nieuleczalną chorobę dziecka. Diagnoza przekazywana jest w obecności psychologa, aby rodzice od pierwszej chwili nie pozostali sami. Otrzymują oni wsparcie medyczne, psychologiczne i pomoc w organizacji porodu w godnych warunkach.

– W hospicjum staramy się spełniać marzenia dzieci – dodaje Beata Biały. – Jedna z pacjentek marzyła, aby polecieć samolotem i zobaczyć morze. Udało się zorganizować podróż. Dziewczynka wróciła szczęśliwa, a zdjęcia z wyprawy do dziś przypominają, jak wiele radości może przynieść spełnione marzenie.

Podziękowanie i zaufanie

Zdarza się, że podczas pogrzebu rodzice dziękują zespołowi hospicjum za pomoc w najtrudniejszym czasie. Dla pracowników i wolontariuszy to wzruszające potwierdzenie sensu ich pracy.

Fundacja WHD utrzymuje się głównie z 1,5% podatku i darowizn. – Nigdy nie mamy pewności finansowania – mówi rzeczniczka. – Taki jest urok organizacji pozarządowych. Ale dzięki ludziom, którzy rozumieją naszą misję i nam ufają, od ponad 30 lat działamy dla nieuleczalnie chorych dzieci. I wierzę, że będziemy to robić jeszcze bardzo długo.

2026-03-17 11:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gotowi do pomocy

Niedziela warszawska 47/2025, str. I

[ TEMATY ]

Warszawa

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Prof. Tadeusz Kulik

Prof. Tadeusz Kulik

O tym, co jest siłą Akcji Katolickiej, potencjale młodych emerytów i wierze, która nie kłóci się z rozumem, z prof. Tadeuszem Kulikiem rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Łukasz Krzysztofka: Panie Profesorze, obchodzimy uroczystość Chrystusa Króla, która kończy rok liturgiczny i jest także świętem patronalnym Akcji Katolickiej. Czym wyróżniał się miniony rok dla AK archidiecezji warszawskiej?
CZYTAJ DALEJ

Zamość/ Syreny alarmowe zawyły przez pomyłkę podczas ćwiczeń

2026-08-23 10:02

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

pixabay.com

Alarm

Alarm

Zamiast testu cichego, został omyłkowo uruchomiony sygnał dźwiękowy. Był to trzyminutowy, jednostajny dźwięk, tj. odwołujący alarm – poinformował PAP w niedzielę rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, odnosząc się do uruchomienia syreny alarmowej nad ranem w Zamościu.

O sytuacji poinformował zamojski ratusz w niedzielę na portalu społecznościowym. Kilkuminowy sygnał alarmowy było słychać ok. godz. 7.00. „Syreny zostały uruchomione przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Był to element zaplanowanych ćwiczeń” – podano we wpisie.
CZYTAJ DALEJ

Ukraina: z ruin ocalał drewniany wizerunek Ostatniej Wieczerzy

2026-08-24 09:42

[ TEMATY ]

Ukraina

ostatnia wieczerza

ruiny

drewniany

wizerunek

ocalał

Vatican Media

Drewniany talerz z wizerunkiem Ostatniej Wieczerzy - dar Iryny Płechowej dla abp. Gallaghera

Drewniany talerz z wizerunkiem Ostatniej Wieczerzy - dar Iryny Płechowej dla abp. Gallaghera

Rosyjskie ataki zniszczyły kijowskie mieszkanie Iryny Płechowej, a wraz z nim ponad 5 tys. książek, dzieła sztuki i świadectwa historii Ukrainy. Z pogorzeliska ocalał drewniany talerz z wizerunkiem Ostatniej Wieczerzy. Ukraińska działaczka kulturalna przekazała go papieskiemu wysłannikowi abp. Paulowi Richardowi Gallagherowi. Dziś, w 35. rocznicę ogłoszenia niepodległości Ukrainy, Płechowa podkreśla, że jej kraj nadal walczy o zachowanie wolności i własnej tożsamości - informuje Vatican News.

Iryna Płechowa jest doktorem nauk o komunikacji społecznej i zastępczynią dyrektora Kijowskiego Klastra Kultury, miejskiej sieci centrów kulturalnych. Jej mąż jest reżyserem. Ich trzypokojowe mieszkanie w centrum Kijowa przypominało galerię i bibliotekę: znajdowało się w nim ponad 5 tys. książek, a ściany pokrywały prace ukraińskich artystów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję