Reklama

Wiadomości

Obserwator

Niedziela Ogólnopolska 11/2026, str. 8-9

[ TEMATY ]

obserwator

Karol Porwich/Niedziela

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bez miękkiej gry

Reklama

Wybory Z punktu widzenia PiS wskazanie dr. hab. Przemysława Czarnka, prof. KUL, jako kandydata na premiera to wybór racjonalny. To polityk, który deklaruje: „nie chcemy być sługą niemieckich interesów w Polsce”, czyli nie będzie miękkiej gry z UE, którą prowadził Mateusz Morawiecki i która negatywnie odbija się w sondażach. Czarnek zapewnia, że wypowie system opłat za emisję CO2, tzw. ETS, i nie będzie respektował wyroków TSUE, co oznacza wojnę z Brukselą, ale tego oczekuje większość wyborców prawicy. Kojarzony jest ze sprzeciwem wobec lewackich ideologii, obroną chrześcijańskich wartości, wprowadzeniem finansowanych przez państwo wyjazdowych lekcji do najważniejszych miejsc związanych z naszą pamięcią narodową oraz przedmiotu historia i teraźniejszość. Jest sprawnym retorem – jako znawca prawa nie daje się wpuszczać w ślepe uliczki magików od praworządności – tak jak rozumie ją Bruksela. Ma dobre kontakty z politykami Konfederacji, co ułatwi współpracę i ewentualną przyszłą koalicję. Nie jest jednak powiedziane, że to PiS nominuje premiera po wyborach w 2027 r. Konfederacja depcze PiS-owi po piętach, a koalicja tych dwóch ugrupowań i tak nie zyskałaby większości mandatów. Dla wzmocnienia PiS Przemysław Czarnek powinien rozliczyć końcówkę rządów i popełnione błędy. Prawicowi wyborcy muszą otrzymać deklaracje w zakresie SAFE, Zielonego Ładu, polityki migracyjnej, Nowego Ładu. Należy przyznać się do błędów w okresie pandemii, a nie zasłaniać się decyzjami „pod dyktando profesorów wirusologów” (wypowiedź dla Radia Zet). Lista pytań Sławomira Mentzena jest zasadna. PiS nie jest już hegemonem na prawicy, ma dwóch rywali. A zatem zadanie przed Czarnkiem niełatwe – wzmocnić wiarygodność własnej partii, a równocześnie nie zrazić Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena do współpracy. Brak myślenia o potencjalnym koalicjancie zemścił się na PiS-ie w 2023 r. zepchnięciem do opozycji.

Krzysztof Świątek

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kto kogo dyskryminuje

DWIE PŁCIE Mężczyźni z pokolenia Z (urodzeni w latach 1997 – 2012) częściej niż inne grupy wiekowe mają tradycyjne poglądy na role kobiet i mężczyzn – wynika z międzynarodowego badania instytutu Ipsos. Ponad połowa z nich uważa, że działania na rzecz równości płci posunęły się zbyt daleko, a 61% sądzi, że w ich kraju zrobiono już wystarczająco dużo w kwestii równości płci. W badaniu wzięło udział ponad 23 tys. osób powyżej 16. roku życia z 29 krajów. W 23 krajach odnotowano wzrost liczby osób uważających, że w ciągu ostatnich lat sytuacja zaszła za daleko. Co drugi mężczyzna sądzi, że dążenie do równości... dyskryminuje go. Kobiety postrzega się jako osoby z większym wyborem w zakresie wyrażania siebie – w kwestii ubioru (34%), randek (24%) i ról, jakie mogą pełnić w domu (22%), a mężczyzn – że mają większy wybór w zakresie pracy, jaką mogą wykonywać (39%). /j.k.

Pomoc po kanadyjsku

EUTANAZJA Według danych Głównego Koronera Ontario oraz Komisji ds. Rewizji Zgonów w Ramach Medycznej Pomocy w Umieraniu (MDRC), w 2023 r. w tej kanadyjskiej prowincji 65 osób zmarło w ramach programu „pomocy w umieraniu” tego samego dnia, w którym złożyły wniosek. Kolejne 154 osoby zmarły dzień później.

Reklama

Kanada zalegalizowała „pomoc w umieraniu” w 2016 r., a prawo przewidywało 10-dniowy okres oczekiwania między zatwierdzeniem wniosku a wykonaniem procedury. W 2021 r. jednak parlament zniósł ten wymóg wobec osób, których śmierć uznano za „rozsądnie przewidywalną”. Jeśli dwóch lekarzy potwierdzi spełnienie kryteriów, procedura może zostać przeprowadzona nawet tego samego dnia. W wielu przypadkach eutanazja wykonywana jest niemalże natychmiastowo. W niektórych sytuacjach zorganizowanie nieludzkiej „pomocy w umieraniu” bywa prostsze niż zapewnienie odpowiedniej opieki paliatywnej /j.k.

Uwięzieni marynarze

CIEŚNINA ORMUZ Około 20 tys. marynarzy utknęło na statkach po zablokowaniu przez Iran w pierwszych dniach wojny na Bliskim Wschodzie Cieśniny Ormuz – ocenia Arsenio Dominguez, sekretarz generalny Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO), działającej w ramach ONZ. Blokada dotknęła również 15 tys. pasażerów statków wycieczkowych. Jak zaznaczył Dominguez, groźby Iranu spowodowały, że aktywność morska w tym rejonie praktycznie ustała. Przez kluczową na mapie światowego handlu cieśninę, łączącą Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim, przepływa nawet jedna trzecia światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. Po ataku USA i Izraela na Iran irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) ostrzegła, że statki znajdujące się w Zatoce Perskiej nie mają prawa płynąć przez cieśninę znajdującą się pod jurysdykcją Iranu, a to spowodowało unieruchomienie setek tankowców. Blokada cieśniny wywołała gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i benzyny, ale zagraża też dostawom żywności do krajów Zatoki Perskiej i zwiększa presję cenową na żywność w Iranie. Według firmy analitycznej Kpler, Arabia Saudyjska importuje ok. 40% zbóż i roślin oleistych przez swoje wschodnie porty Zatoki Perskiej, a Zjednoczone Emiraty Arabskie sprowadzają ok. 90% tego typu towarów przez port w Dubaju. Tą samą drogą żywność i produkty łatwo psujące się trafiają do Bahrajnu i Kataru, co oznacza, że porty obsługują 45-50 mln ludzi. Poważny problem żywnościowy będzie miał również Iran. Teheran już wcześniej wielokrotnie groził zamknięciem cieśniny. /w.d.

Chcą wyjechać

NIEMCY Ponad jedna trzecia obywateli UE mieszkających w Niemczech rozważa wyjazd z tego kraju; 13% podjęło już pierwsze kroki – wynika z badania zleconego przez pełnomocnika niemieckiego rządu ds. migracji i integracji. Obywatele UE napotykają bariery językowe, przeszkody w dostępie do rynku pracy. W końcu 2023 r. mieszkało w Niemczech ok. 5,1 mln osób z obywatelstwem innego kraju UE. Ci, którzy rozważają wyjazd z Niemiec, jako główny powód podają koszty mieszkania (42%) i utrzymania (36%) w tym kraju oraz fakt, że nie czują się tam dobrze (niemal 39%). Prawie 15% respondentów wspomniało o doświadczeniach związanych z dyskryminacją. /j.k.

2026-03-10 09:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

Powódź na południowym Uralu w Rosji zalała niebezpieczne obiekty, takie jak stare złoża uranu czy składowiska odpadów przemysłowych – alarmują ekolodzy. Zanieczyszczenie wody może być groźne dla zdrowia ludności. Powódź, w wyniku której ucierpiało wiele rosyjskich regionów, cofa się, ale może mieć dalekosiężne skutki. Zanieczyszczenie wody groźnymi substancjami może doprowadzić do wzrostu liczby przypadków chorób onkologicznych – informuje portal Radia France Internationale na podstawie opinii ekologów z organizacji „Ziemia dotyka każdego”. Wśród niebezpiecznych obiektów, które uległy zalaniu, eksperci wymieniają stare złoża uranu w obwodzie kurgańskim i składowisko żużli metalurgicznych w obwodzie orenburskim. Na portalu można przeczytać, że ze zdjęć satelitarnych opublikowanych przez dziennikarza Radia Swoboda Marka Krutowa oraz gubernatora obwodu kurgańskiego Wadima Szumkowa wynika, iż pod wodą znalazła się część złóż uranu w miejscowości Dobrowolnoje, podlegających spółce córce koncernu nuklearnego Rosatom – firmie Dałur. Dziennikarze niezależnego rosyjskiego serwisu Agientstwo doszli do takich wniosków, porównując mapę zalanych terenów ze schematem złóż zaprezentowanym przez Dałur w 2019 r. Ekolodzy obawiają się, że do rzeki Toboł mógł trafić rozpuszczony uran i produkty jego rozpadu, co jest groźne dla mieszkańców. Rosatom zapewniał 20 kwietnia, że jego obiekty nie ucierpiały w wyniku powodzi. Kilka dni później koncern określił doniesienia o zalaniu złóż uranowych jako celową dezinformację.w.d.
CZYTAJ DALEJ

Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych

2026-09-16 11:32

[ TEMATY ]

sztafeta

Red.

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim Niedziela

Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.

Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
CZYTAJ DALEJ

Świebodzice. Przez 23 lata był ich proboszczem. Rok po jego śmierci parafianie zrobili coś wyjątkowego

2026-09-23 11:41

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Świebodzice

ks. Jan Mrowca

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

Przez 23 lata był proboszczem parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła. W pierwszą rocznicę śmierci ks. kan. Jana Mrowcy świebodziczanie modlili się za swojego dawnego duszpasterza. W kruchcie kościoła poświęcono tablicę upamiętniającą jego posługę.

Mszy św. sprawowanej w niedzielę 20 września przewodniczył bp Ignacy Dec, który przybył na zaproszenie obecnego proboszcza, ks. prał. Tadeusza Chlipały. Eucharystię koncelebrowali także ks. Piotr Fąfrowicz, siostrzeniec zmarłego, ks. dr Arkadiusz Harbar, wikariusz sądowy diecezji świdnickiej, oraz ks. kan. Andrzej Adamiak. Wśród modlących się byli: siostra ks. Jana z rodziną i parafianie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję