Wydarzenie zgromadziło nie tylko przedstawicieli seminarium, ale także wiernych z parafii, którzy z radością towarzyszyli klerykowi Kamilowi Trackiemu, pochodzącemu z tej parafii, w kolejnym etapie jego drogi do kapłaństwa. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Józef Szamocki.
Promocja lektorska to znak gotowości do jeszcze głębszego wejścia w służbę słowu Bożemu, które w liturgii zajmuje miejsce szczególne. Przypomniał o tym w homilii bp Szamocki i dodał, że każde powołanie rodzi się z inicjatywy Boga. To On zaprasza człowieka do różnych dróg życia – do małżeństwa, kapłaństwa czy życia konsekrowanego – aby być obecnym w codzienności świata. Podkreślił, że droga do kapłaństwa składa się z konkretnych etapów, a lektorat jest jednym z nich. To czas uczenia się odpowiedzialności za głoszenie słowa oraz dojrzewania do jeszcze pełniejszej służby Kościołowi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nawiązując do ewangelicznej sceny kuszenia Jezusa na pustyni, biskup zwrócił uwagę, że pokusy są wpisane w ludzkie życie. Nie omijają nikogo, także tych, którzy odpowiadają na powołanie kapłańskie. Chrystus zwyciężył je, bo trwał w jedności z Ojcem. To właśnie słowo Boże staje się źródłem siły w chwilach próby. Bez tej więzi łatwo zagubić sens i kierunek.
Reklama
Współczesny świat – jak zauważył bp Szamocki – coraz częściej próbuje budować rzeczywistość bez odniesienia do Boga. Zanik poczucia grzechu i wypieranie odpowiedzialności prowadzą do iluzji samowystarczalności. Tymczasem prawdziwa odnowa zaczyna się w sercu człowieka, który potrafi uznać swoją słabość i otworzyć się na łaskę. To właśnie wierni żyjący w przyjaźni z Bogiem podtrzymują duchowy fundament świata.
Promocja lektorska przypomina, że Kościół potrzebuje ludzi zakochanych w słowie Bożym. Lektor to nie tylko ten, kto odczytuje tekst podczas liturgii. To ktoś, kto najpierw sam pozwala, by to słowo go kształtowało, przemieniało i prowadziło. Osobista relacja z Chrystusem staje się wtedy naturalnym źródłem świadectwa.
Na zakończenie biskup zapewnił kleryka Kamila o modlitwie całej wspólnoty. Życzył mu, aby jego powołanie rozwijało się w świetle Bożej miłości i było nieustannie umacniane przez słowo Boże oraz Eucharystię. Dla parafii była to chwila dumy i wdzięczności. Był to znak, że z ich wspólnoty wyrastają nowe powołania, gotowe służyć Kościołowi z oddaniem i wiarą.
