Reklama

Niedziela Legnicka

Dają serce i dom

W parafii Matki Bożej Królowej Polski w Polkowicach odbył się pierwszy diecezjalny dzień skupienia dla rodzin zastępczych i adopcyjnych.

Niedziela legnicka 10/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Polkowice

Monika Poręba-Zadrożna/Niedziela

Warsztaty poprowadziła terapeutka Beata Bochnia

Warsztaty poprowadziła terapeutka Beata Bochnia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyjechało ponad 10 rodzin m.in. z Bolesławca, Legnicy, Polkowic i Sobina, aby pomodlić się, porozmawiać i po prostu pobyć razem. Były warsztaty o komunikacji, czas na refleksję, Msza św., a dla dzieci film, popcorn i dmuchaniec. Uczestnicy mówią wprost: takie spotkania są potrzebne i powinno być ich więcej.

– Spotkaliśmy się, by dowiedzieć się, czego te rodziny potrzebują. Mamy pierwsze informacje zwrotne, że chcieliby więcej takich spotkań, warsztatów i szkoleń, więc będziemy myśleć, jak to zrobić. Mamy nadzieję, że zawiąże się między nimi taka nić porozumienia, bo mają wspólne problemy, z takimi samymi trudnościami borykają się i potrzebują miejsca, gdzie mogą zaczerpnąć sił nie tylko tych intelektualnych, merytorycznych, ale też przede wszystkim duchowych – podkreśla Agata Szymkowiak z duszpasterstwa rodzin diecezji legnickiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pani Paula z Bolesławca przyjechała z mężem. Mają 3 adoptowanych dzieci, a wcześniej prowadzili rodzinę zastępczą. – Wiele lat byłam związana z bolesławieckim domem dziecka i zainspirowałam się do tego, aby dać serce oraz dom. Dzieci były na naszym ślubie, także od samego początku towarzyszą nam w drodze życiowej. Myślę, że na 4 się nie skończy, bo mamy jedno biologiczne dziecko.

Reklama

Jednym z ważnych punktów dnia były warsztaty prowadzone przez terapeutkę rodziny Beatę Bochnię. – Tematem było, jak się dogadywać, a dogadywać się w rodzinie zastępczej nie jest łatwo, ponieważ dzieci przychodzą z różnymi trudnościami i rodzice zastępczy bardzo chcą pomóc, ale jest to wyzwanie i ogromny trud. Chciałam przybliżyć rodzinom, w jaki sposób mogą się porozumiewać, jak docierać, jak być autentycznymi, jak słuchać, czy też w jaki sposób rozumieć zachowanie dzieci. Oprócz tego, że grupa rodziców zastępczych może stworzyć grupę wspierającą siebie, to również może z tym iść do swoich rodzin, pomagać, wspierać i pełnić swoje powołanie – zaznacza terapeutka.

Mszy św. przewodniczył ks. Mateusz Olszewski, duszpasterz pieczy zastępczej diecezji. – Był to dzień odkrycia sensu „rodzicielstwa serca”, które przenosi akcent z biologii na decyzję woli i miłość ofiarną, to piękne powołanie. Ojcostwo i macierzyństwo to nie kwestia wydania na świat życia, ale przede wszystkim wzięcia za nie odpowiedzialności. Modliliśmy się o to za przyczyną św. Józefa. On poprzez swoją opiekę i „twórczą odwagę” stał się ojcem w sensie najgłębszym, tj. duchowym i wzorem dla rodziców zastępczych, którzy otwierają serca na dzieci niebędące ich biologicznym potomstwem – podkreśla duszpasterz.

Na spotkanie przyjechały też osoby, które dopiero myślą o zostaniu rodziną zastępczą. – Przygotowuję się dopiero do tej funkcji. Dobrze, że takie przedsięwzięcie jest, że można się czegoś więcej dowiedzieć i trochę przygotować do tej ważnej roli – zaznacza Aleksandra.

Podczas dnia skupienia, kiedy rodzice brali udział w warsztatach i konferencji, opiekę nad dziećmi sprawowali wykwalifikowani wychowawcy. Co więcej, dzięki życzliwości proboszcza parafii Matki Bożej Królowej Polski w Polkowicach ks. Mariusza Szymańskiego, maluchy mogły poczuć się jak w prawdziwym kinie. Sala parafialna została zamieniona na salę kinową, w której dzieci mogły oglądać bajki, zajadając się popcornem, a później wyszaleć się na „dmuchańcu”.

Ludzie, którzy na co dzień mierzą się z trudnymi historiami dzieci, mogli przez kilka godzin pobyć razem, wymienić doświadczenia i nabrać sił. To spotkanie ich umocniło, dodało skrzydeł i pokazało, że rodzin zastępczych i adopcyjnych jest sporo. Rodzin, które każdego dnia w zwykłych sytuacjach, w cierpliwości, w trosce i w odpowiedzialności za tych, którzy najbardziej potrzebują wsparcia, realizują ewangeliczną miłość względem drugiego człowieka.

2026-03-03 12:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolędowali dla dzieci ze Sri Lanki

Niedziela legnicka 4/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Polkowice

Renata Chmielowska

Młodzież przybliżyła sytuację dzieci w krajach misyjnych

Młodzież przybliżyła sytuację dzieci w krajach misyjnych

W Szkole Podstawowej nr 2 im. Kornela Makuszyńskiego w Polkowicach odbyła się akcja „Kolędnicy Misyjni Dzieciom Sri Lanki”, organizowana przez Papieskie Dzieła Misyjne Dzieci.

Uczniowie, angażując się w to dzieło, nie tylko śpiewali kolędy, ale także przybliżali społeczności szkolnej sytuację dzieci w krajach misyjnych. Opowiadali o codziennym życiu swoich rówieśników na Sri Lance, ich trudnościach, warunkach nauki oraz kulturze tego odległego kraju. W ramach akcji prowadzona była również zbiórka ofiar jako wyraz solidarności z dziećmi potrzebującymi pomocy. Dzięki życzliwości i hojności uczniów, nauczycieli oraz całej społeczności szkolnej udało się zebrać znaczną kwotę pieniędzy, która zostanie przeznaczona na wsparcie dzieci na Sri Lance, m.in. na edukację, opiekę zdrowotną oraz poprawę warunków życia.
CZYTAJ DALEJ

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które zostaje

2026-05-13 20:58

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

pixabay.com

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Najłatwiej jest przyjść na chwilę. Najtrudniej — zostać. Być przy kimś dłużej niż moment entuzjazmu. Wytrwać, kiedy codzienność przestaje być „ładna”. Maryja zostaje. To spojrzenie, które nie ucieka, gdy przestaje być wygodnie.
CZYTAJ DALEJ

Godzina prawdy. Dlaczego tak trudno jest nam myśleć o końcu życia?

2026-05-14 21:36

[ TEMATY ]

śmierć

pixabay.com

Gorszą stroną opowieści o wizycie u lekarza jest ta, że wydarzyła się wiele lat temu. W międzyczasie pozakładano mi do tętnic kilka stentów, aby moje serce nadal mogło otrzymywać wystarczającą ilość krwi. Lekarz, który mnie operował, twierdził, że moje życie wisiało na włosku. Lekarz opiekujący się mną w szpitalu wetknął mi do ręki listę leków. Rano sześć tabletek, wieczorem cztery i wydobrzeje Pan – tak mówiąc, dodawał mi otuchy.

Fragment książki "Odkrywanie wieczności". Zobacz więcej: rafael.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję