Reklama

Edytorial

Edytorial

Brama wejściowa

Chrzest w rodzinie jest dobrą okazją do ponownego odkrycia piękna bycia ochrzczonymi w tej wielkiej rodzinie Bożej.

Niedziela Ogólnopolska 2/2026, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwszy sakrament. Uwolnienie od grzechu pierworodnego. Włączenie do wspólnoty Kościoła. Początek nadprzyrodzonego życia... – to jest chrzest św., sakrament wprowadzający na drogę życia po chrześcijańsku, podstawa całego życia duchowego chrześcijanina, brama otwierająca dostęp do innych sakramentów... Czy tak właśnie rozumiemy chrzest? Czy może uważamy, że jest to nieco magiczny rytuał, który ma ochronić dziecko od „wszelkiego zła”, albo rodzinna tradycja, bo i dziadek był chrzczony, i babcia? A może jednak jest to obraz św. Jana Chrzciciela, który w wodach Jordanu chrzci Jezusa i zapowiada chrzest Duchem Świętym?

Reklama

Dziś, niestety, coraz częściej wielu wyznawcom Chrystusa chrzest kojarzy się wyłącznie z bieganiną. Trzeba kupić ładne ubranko dla dziecka, bo przecież wszyscy będą na nie patrzeć. Jeśli jesteś rodzicem, sam też musisz się wystroić. Trzeba poprosić kogoś na chrzestnych. I tu pojawia się góra problemów – bo najczęściej robi się to dość pochopnie i emocjonalnie, a za chwilę okazuje się, że kandydat na chrzestnego nie chodzi do kościoła, inny żyje w konkubinacie, a kolejny nie jest z rodziny, więc pewnie wkrótce kontakt się urwie. W końcu jednak są – wyselekcjonowani, najlepsi przyszli dawcy prezentów. Z nimi może uda się utrzymać kontakt – no, chyba że po drodze coś im się w życiu poważnie posypie. Trzeba jeszcze zarezerwować salę na uroczysty obiad i ułożyć odpowiednie menu, „żeby wstydu nie było”. A potem wszyscy padną z wrażenia przy pełnej nieświadomości tego, co się dzieje wokoło, co ma miejsce podczas Mszy św., jaką wagę mają słowa, które wypowiada kapłan, gdy chrzci dzieciątko. Jest jedynie ulotna ulga, że ma się to już „z głowy”, że „mamusia nie będzie się czepiać”. Pomyślicie, że przesadzam... Niestety, coraz częściej kapłani spotykają się z niewiarygodnymi wprost sytuacjami związanymi z kandydatami na chrzestnych, które mają miejsce w parafialnych kancelariach, niepotrzebne utarczki z rodzicami, gdy tłumaczy się im, czym naprawdę jest chrzest. Zresztą chyba każdy z nas chociaż raz brał udział w takim „wydarzeniu” i w powyższym opisie odnajdzie trochę prawdy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak pozbyć się tego wręcz karykaturalnego podejścia do chrztu? Jak odczarować traktowanie go wyłącznie jako kolejną okazję do rodzinnego spotkania? Jak wyjaśnić, że rodzice chrzestni to nie są kandydaci na „sponsorów” – że o ich przydatności mają decydować predyspozycje, a nie nie zasobność portfela. Nie powinni nimi być przypadkowi ludzie, bo im – obok rodziców – powierza się podtrzymywanie światła wiary ochrzczonego dziecka. Ich odpowiedzialność nie kończy się na „byciu na chrzcie”. Ona się tam dopiero zaczyna, a potem trwa latami przez wychowywanie dziecka w wierze wespół z jego rodzicami, w konkretnej obecności – gdy to możliwe – i w modlitwie, zawsze (s. 22-23).

Coraz częściej słyszy się także negowanie zasadności chrztu dzieci, którym rzekomo odbiera się w ten sposób prawo wyboru ścieżki wiary, gdy dorosną. Dziwne myślenie, prawda? Przecież ludzie wierzący chcą wychować swoje potomstwo w wierze, a chrzest jest dopiero początkiem drogi życia z Chrystusem (s. 14-15). To najpiękniejszy dar, jaki możemy ofiarować naszemu dziecku – powierzyć go Bożej opiece. Dać chrzest to znaczy wskazać właściwą drogę. A chrzcząc dziecko, umożliwiamy Duchowi Świętemu, by w nim działał. Problem jednak w tym, że wielu rodziców ma bardzo słabe więzi z Chrystusem i Jego Kościołem. Prośba o chrzest nie zawsze wynika z chrześcijańskiej świadomości, lecz z wielu wcześniej wymienionych powodów. W chwili wahania dobrze jest, by rodzice mieli na uwadze dobro niewinnego dziecka, ale pamiętali też o tym, że w pytaniu o potrzebę i sens chrztu dzieci zawarta jest prawda o wielkiej odpowiedzialności za ich chrześcijańskie wychowanie. Chrzest dziecka jest zaciągnięciem zobowiązania wobec Boga przede wszystkim rodziców, a dopiero potem chrzestnych.

W niedzielę Chrztu Pańskiego często zastanawiam się – i polecam także Państwu tę praktykę – jakie owoce w moim przypadku przyniósł chrzest. Jak wiele mu zawdzięczam. Myślę też, że każdy chrzest w rodzinie jest dobrą okazją do ponownego odkrycia piękna bycia ochrzczonymi w tej wielkiej rodzinie Bożej. Bądźmy więc wdzięczni naszym rodzicom, którzy kiedyś przez tę bramę łaski nas przenieśli.

2026-01-05 15:51

Oceń: +5 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co postem jest, a co go udaje

Niedziela Ogólnopolska 8/2026, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Post cielesny ma temperować wady i podnosić ducha, bo czym jest ciało, gdy słabnie duch?

No właśnie, o co chodzi z tym postem? Jaki jest sens postu? Tego pisanego małą literą, bo o co chodzi w Wielkim Poście, w zasadzie wiemy. Gubimy się jednak w chwili, gdy pada pytanie: jak praktykować post zwyczajny? I czym się różni od diety niskokalorycznej? Pytania te powracają co roku tuż po Popielcu. Dobrze, jeśli powracają, bo dziś dla wielu ludzi post jest anachronizmem. Praktykowanie postu, tak jak praktykowanie wiary na co dzień, wydaje im się niepotrzebne i staroświeckie. Współczesny, zdominowany przez konsumpcyjny styl życia świat, w którym nie należy odmawiać sobie żadnych przyjemności, nie rozumie głębokiej prawdy o sensie postu i umartwień. Myśli o wyrzeczeniach, samoograniczaniu wydają się dziwactwem. Część z nas woli żyć łatwo i przyjemnie, bez zadawania sobie ważnych pytań o sens istnienia, nie odczuwa potrzeby refleksji, zagłusza naturalną potrzebę poszukiwania Boga. Tacy ludzie żyją wokół nas i w jakimś wymiarze narzucają nam swoją narrację. Tymczasem praktykowanie wyrzeczeń, samoograniczeń jest potrzebne, bo one są jak sól – nie tylko nadają życiu smak, ale przede wszystkim je konserwują. Gdzie brakuje tego antyseptyku, tam zaczyna się powolny rozkład duszy, który przekłada się także na gorszą kondycję ciała. Życie bowiem psuje się przez wszelki nadmiar – pragnień, namiętności, zaspokajania własnego ego. Post cielesny ma temperować wady i podnosić ducha, bo czym jest ciało, gdy słabnie duch?
CZYTAJ DALEJ

Nowenna za młodzież do św. Carlo Acutisa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Carlo Acutis

/diecezja.waw.pl/peregrynacja

Nowenna do odmawiania pomiędzy 3 a 11 października (przed wspomnieniem św. Carlo Acutisa) lub w dowolnym terminie.

Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, dziękuję Wam za wszystkie przysługi i łaski, którymi wzbogacona została dusza św. Carla Acutisa podczas 15 lat przeżytych przez niego na tej ziemi i za pośrednictwem wszelkich zasług uwielbionego Anioła Młodości proszę o udzielenie mi łaski…
CZYTAJ DALEJ

Radom: nabożeństwo ekspiacyjne z powodu profanacji kapliczek

2026-10-04 20:35

[ TEMATY ]

Radom

ekspiacja

R. Mizera/diecezja radomska

Wierni z parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Radomiu wzięli udział w nabożeństwie ekspiacyjnym, w czasie którego odśpiewali suplikację. W ten sposób przepraszali Boga za sprofanowanie kilkunastu kapliczek i miejsc świętych w Radomiu.

Jedna z zabytkowych kapliczek została sprofanowana we wrześniu. Znajduje się ona przy zbiegu ulic Kwiatkowskiego i Białej. Grupa wiernych odnowiła obiekt. - Wstawiliśmy wzmocnioną szybę i kratę. Mam nadzieję, że wszyscy są teraz zadowoleni z jej wyglądu - powiedział Adam Lachowicz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję