Każdy stół, przy którym mieli gromadzić się wierni, by uobecnić i uczcić Paschę Chrystusa, czyli ofiarę krzyżową, jest źródłem życia Bożego, życia wiecznego – przypomniał bp Paweł Socha, podczas uroczystości poświęcenia ołtarza stałego w gorzowskiej katedrze.
Nieszpory z instalacją nowego kanonika, wręczenie odznaczeń diecezjalnych oraz poświęcenie ołtarza złożyły się na uroczystość rocznicy poświęcenia kościoła katedralnego. 9 września był wielkim świętem dla diecezji.
Instalacja kanonika
Uroczystości rocznicy poświęcenia kościoła katedralnego rozpoczęła Sesja Zwyczajna Gorzowskiej Kapituły Katedralnej na plebanii katedralnej. Następnie w katedrze odbyły się Nieszpory połączone z instalacją nowego kanonika gremialnego ks. kan. Piotra Grabowskiego. Proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła w Ośnie Lubuskim wobec kanoników i wiernych złożył wyznanie wiary oraz przysięgę wierności, dotykając księgi Ewangelii. Otrzymał również pierścień kanonicki i został wprowadzony przez prepozyta kapituły na przysługujące mu miejsce w stallach.
Kolejnym punktem uroczystości była ceremonia wręczenia odznaczeń wiernym świeckim, wyróżniającym się oddaniem i zaangażowaniem w życie Kościoła. – Nie tylko chcemy patrzeć na budynek sakralny, ale Kościół to żywa wspólnota wiary. Szczególną rolę pełnią w niej osoby, które cichą służbą całymi latami pomagają, wspierają Kościół w parafiach, pełniąc różne funkcje od organisty, zakrystianina, po prowadzącego wspólnoty, stowarzyszenia kościelne czy dbając o sprawy remontowe. To jest realizowane z wielką miłością do lokalnej wspólnoty Kościoła – mówi bp Tadeusz Lityński. Wyróżnienie z rąk pasterza diecezji otrzymało 14 osób.
– To piękne wyróżnienie, jestem zaszczycony. To docenienie pracy, którą wkładam w promocję muzyki organowej w parafii Przemienienia Pańskiego w Drezdenku. Tam od 30 lat współorganizuję koncerty kameralnej muzyki organowej. Bogactwo życia duchowego i parafialnego, gdy chodzi o moją osobę, wyraża się w różny sposób. Jednak akurat ta niwa muzyczna, która ze względu na moje przygotowanie zawodowe jest mi najbliższa, stała się areną moich działań – zauważa jeden z odznaczonych Waldemar Gawiejnowicz z Drezdenka.
Poświęcenie ołtarza
Na zakończenie odbyła się Msza św. podczas, której pasterz diecezji dokonał poświęcenia ołtarza i zainstalował w nim relikwie patronów diecezji – Pięciu Świętych Braci Międzyrzeckich. Znaczenie konsekracji przypomniał w homilii bp Paweł Socha. – Ze świętem poświęcenia katedry związane jest poświęcenie ołtarza stałego w katedrze. Dotychczas liturgia Eucharystii sprawowana była na tzw. ołtarzu przenośnym, nie związanym na stałe z posadzką. Służył on od 1945 r. Taki ołtarz poświęca się w sposób zwyczajny, tak jak inne przedmioty w kościele. Po remoncie po pożarze katedry zbudowany został ołtarz stały, który nie może być przesunięty. Dlatego dzisiaj bp Tadeusz będzie go konsekrował, namaszczał olejem świętym – wyjaśniał biskup senior. – Chrystus Pan ustanawiając pod postacią uczty ofiarnej pamiątkę ofiary, którą zaraz po Wieczerzy Pańskiej złożył z miłości do swego Ojca na ołtarzu krzyża, uświęcił stół ofiarny – ten stół, przy którym sprawował pierwszą ofiarę w Wieczerniku i każdy stół, przy którym mieli gromadzić się wierni.
Klerycy kończący pierwszy rok, od lewej: Mateusz Pindel, Marcin Smreczak, Adrian Staszewski, Mateusz Ryszawy i Kacper Mazurek
Jak co roku przypominamy o rozpoczynającej się rekrutacji do diecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego, którego siedziba mieści się w Gorzowie przy ulicy 30 Stycznia. Specjalnie dla Aspektów klerycy, kończący pierwszy rok, opowiadają o swoich doświadczeniach i zachęcają do otwarcia się na Boży głos.
Wiele osób przed rozpoczęciem nowego etapu w życiu wyobraża sobie, jak to będzie. Czy wyobrażania kleryków o seminarium pokryły się z rzeczywistością? Okazuje się, że nie do końca. – Wydawało mi się, że relacje między alumnami będą z zasady formalne i sztywne. Okazało się jednak, że w seminarium panują braterstwo, wzajemna współpraca i samopomoc – mówi Mateusz Pindel z parafii św. Józefa w Dobiegniewie. Mateusz Ryszawy z parafii Wniebowzięcia NMP w Szprotawie dodaje: – To, co opowiadali starsi księża, czasami się sprawdzało, czasami nie. Większość księży pamięta seminarium w Paradyżu, gdzie czasami rok I i VI mógł się nawet nie znać, a u nas w domu przy ul. 30 Stycznia 1 znamy się wszyscy, więc chyba to jest to, co mnie najbardziej zaskoczyło.
"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.
Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna.
Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie.
Przeczytaj także: Monika i Augustyn
Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem.
Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
Kościół wspomina 27 sierpnia matkę św. Augustyna, kobietę niezwykłą i wzór dla chrześcijańskich matek. U boku syna, który oddalił się od wiary katolickiej, znalazła siłę, by stawiać czoła trudnym chwilom poprzez modlitwę oraz słuchanie Słowa Bożego - pisze Vatican News. Na kilka dni przed śmiercią, w Ostii Tiberinie, przeżyła mistyczne doświadczenie, które pozwoliło jej zrozumieć ostateczny sens życia.
Ostia w 387 roku musiała być spokojnym miasteczkiem położonym nad morzem, kiedy przybył tam Aureliusz Augustyn, który nawrócił się na wiarę katolicką i pozostawił w Mediolanie katedrę retoryki. Towarzyszyli mu matka Monika, syn Adeodat – którego miał z kobietą, z którą żył przez ponad dziesięć lat – brat Nawigiusz oraz przyjaciele Alipiusz i Ewodiusz. Zamierzali powrócić do Afryki i osiąść jako servi Dei (słudzy Boga) w Tagaste, swojej rodzinnej ziemi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.