Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Trzeba tylko serca...

Nie każda historia o bohaterstwie musi zaczynać się od huku, braw czy światła reflektorów. W Łukowej bohaterstwo ma cichą twarz, uścisk dłoni i czerwony worek wypełniony darem życia. W lipcu społeczność tej niewielkiej, ale wielkiego serca gminy świętowała nie tylko kolejną wakacyjną zbiórkę krwi, ale dwa wyjątkowe jubileusze – 80. akcję i 18 lat tej inicjatywy.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 33/2025, str. I

[ TEMATY ]

Łukowa

Joanna Ferens

To już 80. akcja zbiórki krwi w Łukowej

To już 80. akcja zbiórki krwi w Łukowej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Są takie historie, które zaczynają się od jednego pomysłu i kilku ludzi z sercem. Tak właśnie było osiemnaście lat temu w Łukowej. Pomysł oddawania krwi nie narodził się w laboratorium ani w gabinecie PR. Narodził się na komendzie straży, przy autobusie PKS z zieloną reklamą o dawstwie krwi. Zwykły Autosan stał się symbolem początku drogi, która po latach nabrała ogromnego znaczenia. To był pomysł Roberta Chmiela, prezesa Klubu Honorowych Dawców Krwi, który do współpracy zaprosił śp. ks. Marka Sobiłło oraz wójta Stanisława Kozyrę. Przekonać księdza – jak sam mówi – nie było trudno, bo „on już wiedział, o co chodzi”. Wspólne działanie trójki ludzi dało początek czemuś, co dzisiaj jest chlubą nie tylko Łukowej, ale całego regionu.

80 akcji krwiodawstwa. 5311 donacji. 2377 litrów krwi. To nie są tylko liczby – to 2377 litrów życia. Życia dla nieznajomych, dla ofiar wypadków, dla pacjentów chorych na nowotwory, dla dzieci, dla staruszków, dla każdego z nas. Tylko 13 lipca tego roku – w czasie jubileuszowej, 80. akcji – zgłosiło się 50 osób. 48 z nich mogło oddać krew. To kolejny raz, kiedy Łukowa pokazała, że nie trzeba wielkich kampanii, by robić wielkie rzeczy. Trzeba tylko serca – i to serce bije tu mocno.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ale krwiodawstwo to nie tylko fizyczny akt oddania krwi. To coś głębszego. To postawa, która mówi: „nie jestem sam na świecie”. To gest, który uczy empatii, odpowiedzialności, współodczuwania. A przede wszystkim – solidarności. W rzeczywistości zdominowanej przez natychmiastowe gratyfikacje, gdzie młody człowiek żyje często w świecie wirtualnych interakcji, możliwość zrobienia czegoś realnego, fizycznego, co naprawdę ma znaczenie – to bezcenny dar. Oddanie krwi nie daje lajków, ale daje życie. I zmienia. Przede wszystkim tego, kto daje. Młodzi, którzy przychodzą dziś na akcje w Łukowej, często to dzieci tych, którzy zaczynali 18 lat temu. Wspólne zdjęcia sprzed lat są dziś jak rodzinny album – z tym, że zamiast urodzinowych świeczek i wakacyjnych plaż mamy tu cichy heroizm. Rodzic z dzieckiem przy punkcie poboru. Pokolenie, które uczy pokolenie. Przykład, który kształtuje światopogląd i serce. Bo empatia nie rodzi się z teorii. Rodzi się z doświadczenia. Młody człowiek, który widzi, że jego sąsiad, nauczyciel, ksiądz – oddają krew, nie tylko słyszy o dobru. On je widzi. I chce być jego częścią.

W Łukowej wiedzą, że krew jest bezcenna. Nie da się jej wyprodukować w laboratorium, nie da się jej kupić. Można ją tylko otrzymać – i tylko od drugiego człowieka. Dlatego każda akcja to nie tylko logistyczne wydarzenie, ale ciche święto dobra. Święto ludzi, którzy nie chcą być obojętni. Którzy patrzą dalej niż czubek własnego nosa. Którzy – oddając krew – zostawiają coś więcej niż litr płynu. Zostawiają kawałek serca.

2025-08-12 16:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najpiękniejsze dziedzictwo Łukowej

2026-08-25 08:42

Niedziela zamojsko-lubaczowska 35/2026, str. I

[ TEMATY ]

Łukowa

Joanna Ferens

Obecne i przyszłe pokolenie krwiodawców

Obecne i przyszłe pokolenie krwiodawców

5555 osób, ponad 2,5 tys. litrów krwi, 85 akcji. Gdy spojrzymy na te liczby, łatwo zachwycić się ich skalą. Ale dopiero kiedy uświadomimy sobie, że wszystkie wydarzyły się w niewielkiej Łukowej, zaczynamy rozumieć, że nie chodzi tu o statystyki. Chodzi o ludzi.

Robert Chmiel, były już prezes łukowskich krwiodawców, do dziś wspomina moment, od którego wszystko się rozpoczęło. Zwykła reklama zachęcająca do oddawania krwi, rozmowa z lekarzem, a potem spotkanie ze śp. ks. Markiem Sobiłło. – Kiedy przyznał, że sam oddaje krew, wiedziałem, że coś z tego będzie – opowiada z uśmiechem. Do tego dołączył jeszcze wójt Stanisław Kozyra i tak narodziło się dzieło, które dziś stało się jednym z najpiękniejszych znaków rozpoznawczych całej gminy.
CZYTAJ DALEJ

Powstała pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna "Z pasji do liturgii"

2026-09-15 17:34

[ TEMATY ]

aplikacja

Z pasji do liturgii

formacja liturgiczna

facebook.com/Zpasjidoliturgii

Powstała pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna

Powstała pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna

Pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna to inicjatywa z okazji 6 lat powstałego 12 września 2020 r. projektu „Z pasji do liturgii”. Ma ona służyć do formacji liturgicznej w Internecie. Tworzą ją osoby z różnej części Polski i zza granicy. "Przez szeroką ofertę naszej aplikacji pragniemy przedstawić każdemu misterium liturgii, tak aby jeszcze świadomiej, pełnej i czynniej w niej uczestniczyć" - wyjaśnia Dawid Makowski, koordynator projektu.

Podziel się cytatem - wyjaśnia w rozmowie z KAI Dawid Makowski, koordynator projektu i student liturgiki Papieskiego Instytutu Liturgicznego Świętego Anzelma w Rzymie, pochodzący z Zielonej Góry.
CZYTAJ DALEJ

Wałbrzych uczcił swoją Patronkę

2026-09-16 15:28

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Marek Mendyk

Matka Boża Bolesna

kolegiata w Wałbrzychu

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Wojownicy Maryi przenieśli wałbrzyską Pietę w procesji z kolegiaty do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.

Wojownicy Maryi przenieśli wałbrzyską Pietę w procesji z kolegiaty do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.

Wypełniona po ostatnie miejsce kolegiata, blisko 30 kapłanów i uroczysta procesja ulicami miasta z cudowną figurą Matki Bożej – tak Wałbrzych obchodził 15 września święto swojej Patronki. Eucharystii przewodniczył bp Marek Mendyk.

Na uroczystości ku czci Matki Bożej Bolesnej przybyli wierni z wielu wałbrzyskich parafii. Przy ołtarzu i w stallach kapituły zgromadziło się blisko 30 kapłanów, wśród nich członkowie Kapituły Kolegiackiej Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów. Obecne były siostry elżbietanki i niepokalanki, przedstawiciele władz miasta z prezydentem Romanem Szełemejem, służb mundurowych, wyższych uczelni i szkół, a także liczne poczty sztandarowe. Oprawę uroczystości przygotowały służba liturgiczna i orkiestra.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję