To już tradycja, że w ostatnią sobotę lipca w łagiewnickim sanktuarium modlą się uczestnicy Ogólnopolskiej Pielgrzymki Honorowych Dawców Krwi i Szpiku Kostnego. W tym roku towarzyszyło im hasło: „Pielgrzymi nadziei”.
W godzinach przedpołudniowych można było tu oddać krew. W samo południe w bazylice Bożego Miłosierdzia powitał pątników rektor sanktuarium ks. Zbigniew Bielas, który podkreślił: – Dziękujemy dziś Bogu bogatemu w miłosierdzie za tych, którzy oddając krew i szpik kostny, ratują ludzkie życie. Wspomniał też śp. ks. kan. Jerzego Leśko, jednego z inicjatorów tej pielgrzymki.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Mszy św. przewodniczył ks. Robert Młynarczyk, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej. W homilii ksiądz rektor nawiązał m.in. do patronów dnia – św. Anny i św. Joachima – wskazując na szczególną rolę, jaką w społeczeństwie pełnią więzy krwi. Zaznaczył: – Jesteśmy tu dzisiaj, aby pokazać, że ludzkie zdrowie i ludzkie życie jest nadrzędną wartością i że trzeba je chronić. Każdy na miarę swoich możliwości. Dzieląc się swoją wiedzą, swoim czasem, zachętą czy wreszcie oddając ten lek, na który wielu chorych czy osób po tragicznych wypadkach oczekuje. A dziękując pątnikom za bezcenny dar, kapłan apelował: – Niech zatem ta dzisiejsza pielgrzymka, to spotkanie we wspólnocie ludzi otwartych serc, ludzi hojnych i honorowych pomoże ubogacić naszą codzienność i znajdować motywację do działań powyżej przeciętności.
W gronie pielgrzymów spotkałam m.in. grupę z Suchej Beskidzkiej, z Klubu Honorowych Dawców Krwi „Nadzieja”. Jej przedstawiciel, Tadeusz Kowalcze powiedział w rozmowie z Niedzielą: – Każdy z nas ma inną historię, która sprawiła, że kiedyś zaczął oddawać krew, ale łączy nas satysfakcja i świadomość, że komuś możemy pomóc, dać cząstkę siebie dla drugiego człowieka.