Reklama

Wiara

Wiara i życie

Filary Kościoła

Dzieliło ich prawie wszystko, łączyło jedno – miłość do Chrystusa i Jego Ewangelii.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół powszechny 29 czerwca obchodzi uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Pierwszego z nich Jezus nazwał „Opoką” – skałą, drugiego zaś powołał na apostoła narodów.

Tradycja chrześcijańska wspomina, że byli zupełnie różni. Piotr był prostym rybakiem z Kafarnaum, Paweł – uczonym w Piśmie, obywatelem rzymskim z Tarsu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obaj opowiedzieli się za Jezusem i otrzymali nowe imiona. Szymon stał się Piotrem – Kefasem („Skałą”), na której Chrystus zbudował Kościół. Szaweł zaś po nawróceniu – Pawłem (Paulus, czyli mały), by okazać w ten sposób swoją pokorę.

Piotr poznał Jezusa i był Jego najbardziej zaufanym uczniem, Paweł nie spotkał Jezusa osobiście. Nazywany jest „apostołem” na podstawie swej charyzmy i powołania.

Do pierwszego spotkania Pawła z Piotrem mogło dojść w Jerozolimie w związku z prześladowaniem chrześcijan, na początku lat trzydziestych I wieku po Chrystusie. Paweł (wówczas jeszcze Szaweł) prześladował Kościół. W tym czasie w Jerozolimie przebywał Piotr Apostoł. Mówi się, że ich spotkanie nastąpiło tuż po wydarzeniach pod Damaszkiem, gdy zmartwychwstały Jezus odmienił serce Szawła i powołał go na apostoła.

Piotr i Paweł prezentowali też różne wizje Kościoła. Święty Piotr, uznawany za pierwszego papieża, kładł nacisk na jedność i organizację Kościoła, widząc go jako skałę opartą na Jezusie. Święty Paweł, Apostoł Narodów, akcentował uniwersalność Kościoła i jego misję głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom.

Obaj ponieśli śmierć męczeńską w Rzymie podczas prześladowań chrześcijan za cesarza Nerona.

2025-06-24 13:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nim kur zapieje...

Historia o. Waltera Ciszka, młodego jezuity, aż prosi się o film w hollywoodzkim stylu.

Długa, skomplikowana i prawie niewiarygodna historia, przebiegająca przez życie całego pokolenia wielu jeszcze żyjących pośród nas, rozpoczęła się w pamiętnym 1939 r., zakończyła zaś w 1963 r., gdy w zamian za dwóch agentów rosyjskich ówczesny Związek Radziecki zdecydował się wypuścić dwóch obywateli amerykańskich – dwóch księży. Ciekawa historia, choć dla Stevena Spielberga byłaby pewnie mało atrakcyjna. To dzieje nieustraszonego młodego jezuity, który po nowicjacie w Wernersville kontynuował studia w Woodstock – bardziej znanym naszym uszom z zupełnie innej strony – a następnie w Rzymie, gdzie specjalizował się przed święceniami kapłańskimi w obrządku bizantyjskim, czyli wschodnim. Po tym przybył – właśnie w 1939 r. – do Polski, gdzie został proboszczem w Albertynie i gdzie pochłonęła go wielka fala II wojny światowej. Gdy ta fala ponownie spłynęła na Wschód, został jakby wessany w rozległą, obcą i nieznaną ziemię Związku Radzieckiego i więcej o nim nie słyszano.
CZYTAJ DALEJ

Jerozolima: Niedopuszczalne przypadki przemocy

2026-05-05 07:14

[ TEMATY ]

Jerozolima

Family News Service

W obliczu aktów przemocy, do których doszło ostatnio w Jerozolimie i Libanie, wierzący w Chrystusa są wezwani do codziennego życia zgodnie z Ewangelią i do rozpoznawania siebie w Nim, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, które wydają się - jak pisze Wikariusz Kustodii Ziemi Świętej o. Ibrahim Faltas - „trudne i złożone”.

W moich najwcześniejszych wspomnieniach z dzieciństwa silnie utkwił obraz mojej matki, która pomagała mi rękami i głosem w wykonywaniu znaku krzyża. Nauczyła tego moich starszych braci, a po mnie – moich młodszych braci, i wszyscy naśladowaliśmy jej gesty i słowa, gdy budziliśmy się rano i przed zaśnięciem wieczorem, gdy zaczynaliśmy obiad oraz w każdej chwili, gdy czuliśmy potrzebę proszenia Boga o pomoc i ochronę. Noszenie krzyża na szyi, medalika z wizerunkiem Matki Bożej lub świętego, ubieranie się w stroje religijne, zwłaszcza dla tych, którzy należą do mniejszości w miejscu, w którym żyją, jest znakiem identyfikującym przynależność do Chrystusa. Egipscy chrześcijanie, tacy jak ja, mają mały krzyż wytatuowany na dłoni, który wskazuje na tożsamość chrześcijańską, którą nabywa się wraz z chrztem.
CZYTAJ DALEJ

S. Zofia Zdybicka, przyjaciółka św. Jana Pawła II spoczęła na cmentarzu w Lublinie

2026-05-05 15:18

[ TEMATY ]

cmentarz

św. Jan Paweł II

przyjaciółka

S. Zofia Zdybicka

KUL

S. prof. dr hab. Zofia J. Zdybicka

S. prof. dr hab. Zofia J. Zdybicka

Siostra Zofia Józefa Zdybicka – profesor filozofii, religioznawczyni, studentka Karola Wojtyły, wieloletnia wykładowczyni na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – spoczęła we wtorek na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie. Należała do Zgromadzenia Sióstr Urszulanek. Miała 97 lat.

S. prof. Zofia Zdybicka była współtwórczynią powstałej na KUL Lubelskiej Szkoły Filozoficznej. Tematyka zainteresowań badawczych i wykładów, jakie prowadziła przez wiele lat dla studentów, dotyczyła przede wszystkim filozofii Boga i filozofii religii, ale też metafizyki, antropologii i etyki. Wypromowała około 100 magistrów oraz 28 doktorów. Jest autorką ponad 300 prac naukowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję