Jest on związany z objawieniami, jakie otrzymała św. Katarzyna Labouré, gdy 27 listopada 1830 r. ukazała się jej Matka Boża. Maryja poleciła rozpowszechnianie na całym świecie medalika wg określonego wzoru i życia wg. Bożych praw.
Diecezjalne spotkanie
Członkowie AM spotkali się 8 czerwca w kościele w MB Nieustającej Pomocy w Morawicy, aby podsumować dotychczasowe działania, modlić się m.in. za Ojczyznę i kapłanów, ustalić plany na kolejne miesiące apostołowania. Diecezjalnemu spotkaniu przewodniczył bp Marian Florczyk, od lat związany z tym środowiskiem. – Apostolat Maryjny powstał u nas ok. 27 lat temu, jego początki są związane z parafią św. Wojciecha w Kielcach, na Białogonie i z innymi wspólnotami. Obecnie jest w stu parafiach diecezji kieleckiej. Społeczeństwo nam się starzeje, jak popatrzymy obecnie na Apostolat Maryjny, to przede wszystkim należą do niego starsze panie. Cieszy to, że zaczynają dołączać panowie, nawet młodzi mężczyźni – zauważa w rozmowie z „Niedzielą” bp Florczyk. – Apostolat Maryjny prosi Boga przez Maryję o dobro na świecie, o pokój, zgodę. Podziwiam te panie za to, że tak gorliwie się modlą. Dwa razy do roku mamy spotkanie diecezjalne w Bielinach i Morawicy, jest też ogólnopolskie spotkanie na Jasnej Górze – dodaje bp Florczyk.
Diecezjalne spotkanie AM to wydarzenie całodzienne, które rozpoczęła poranna Nieustająca Nowenna do Niepokalanej Cudownego Medalika w intencji Ojczyzny i pokoju w świecie. Ks. Bartosz Sikora wygłosił wykład pt. „Modlitwa klimatem działania Ducha Świętego”, a następnie członkowie wspólnoty rozważali temat: „Czego dziś Maryja oczekuje od swoich uczniów tworzących wspólnotę modlitewną?”. Zostało ponadto przedstawione sprawozdanie z ostatnich spotkań Rad Okręgowych Apostolatu Maryjnego Okręgu Kielce-Południe i Kielce-Północ. Członkowie AM uczestniczyli w Drodze Krzyżowej przygotowanej przez grupy, które obchodzą swoje rocznice i jubileusze w bieżącym roku. Był także czas na wspólny posiłek, świadectwa oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia w intencji zmarłych z Apostolatu Maryjnego i z rodzin członków. Modlono się o o beatyfikację ks. Teofila Herrmanna CM.
W centrum spotkania – Eucharystia
Eucharystii w morawickim kościele przewodniczył bp Florczyk, w asyście kapłanów, którzy przybyli z grupami parafialnymi. Uczestników wydarzenia powitał ks. prob. Jan Ciszek, mówiąc o czci, jaką parafianie otaczają Matkę Bożą. Homilię wygłosił ks. Bartosz Sikora, opiekun AM w Chełmcach. – Matka Boża pragnie, by upodabniać swoje serce do Jej serca, byśmy w naszych myślach, słowach, czynach, naśladowali Jej postępowanie. Maryja uczy nas dzisiaj zawierzenia Bogu. Cała Jej codzienność była naznaczona wielką pokorą, a całe Jej życie obrazuje ufność, szczególnie w chwilach prób, choć nie do końca pewnie je rozumiała. Ale – „chowała wiernie te sprawy w swoim sercu” – mówił ks. Sikora – Nie wiemy, dlaczego doświadczamy życiowych krzyży, ale będąc blisko Matki Najświętszej, mamy pewność, że to wszystko, co nas spotyka, prowadzi ku wiecznemu dobru – dodał. Analizował także znaczenie modlitwy, mówił o wartości przemiany serc i życiu według Bożych przykazań. – Nie wstydźmy się Chrystusa, Jego Matki, krzyża i Ewangelii – apelował.
Modlą się o następców
Halina Pilewska, moderator diecezjalna ruchu, apostołuje już ponad 30 lat, a wszystko zaczęło się od jej pracy w Zakładzie Wychowawczym Sióstr Miłosierdzia. – Dzięki pomocy i zainteresowaniu ze strony bp. Florczyka, a także naszego asystenta diecezjalnego ks. Jerzego Korony, udaje nam się poszerzać szeregi i pozyskiwać członków w nowych parafiach, np. ostatnio w Chełmcach czy Chomentowie – mówi. Jak zauważa, ruch rozwija się dynamicznie w Okręgu Kielce-Południe, m.in. w parafiach na Barwinku, w Nowinach czy Sukowie. – Modlimy się o nowe osoby, o młodszych następców – powiedziała „Niedzieli”.
1 maja każdego roku Kościół specjalnie czci św. Józefa jako
wzór wszystkich pracujących. Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi,
którzy własną, ciężką pracą zdobywają środki do życia i utrzymania
rodziny. Pracę zawodową łączył on z troską o Świętą Rodzinę, którą
Bóg powierzył jego opiece.
O pracy poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: "
Jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym trudzie, jaki podjął (Rdz
2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku"
. Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisze: "
Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który
stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją
pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami. W naszych
czasach wzrasta rola pracy ludzkiej jako czynnika wytwarzającego
dobra niematerialne i materialne; coraz wyraźniej widzimy, jak praca
jednego człowieka splata się w sposób naturalny z pracą innych ludzi.
Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi;
znaczy robić coś dla kogoś. Praca jest tym bardziej owocna i wydajna,
im lepiej człowiek potrafi poznawać możliwości wytwórcze ziemi i
głębiej odczytywać drugiego człowieka, dla którego praca jest wykonywana"
.
Praca ludzka jest działaniem osób, które Bóg stworzył
na Swój obraz i podobieństwo i powołał do przedłużenia dzieła stworzenia,
czyniąc sobie ziemię poddaną. Zatem praca jest obowiązkiem każdego
człowieka. Święty Paweł w drugim liście do Tesaloniczan pisze: "Kto
nie chce pracować, niech też nie je" (2 Tes 3, 10). Sam Pan Bóg mówi
do pierwszych rodziców, że w pocie czoła będą zdobywać pożywienie
z płodów ziemi. Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens pisze: "
Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie
z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest
wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością
w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić. W pracy ludzkiej chrześcijanin
odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym
duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż". Człowiek
szanuje dary Stwórcy i otrzymane talenty. Praca może mieć też wymiar
odkupieńczy. Znosząc trud pracy w łączności z Jezusem Ukrzyżowanym
człowiek współpracuje w pewnym stopniu z Synem Bożym w Jego dziele
Odkupienia. Każdy pracujący człowiek potwierdza, że jest uczniem
Chrystusa, niosąc krzyż każdego dnia w działalności, do której został
powołany i którą wypełnia z miłością. Każda praca, nawet najmniejsza,
może być środkiem uświęcenia i ożywiania rzeczywistości ziemskich.
Święty Ignacy Loyola bardzo pięknie kiedyś powiedział: "Módlcie się
tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracujcie tak, jakby wszystko
zależało od was". Matka Teresa z Kalkuty także mówiła o pracy: "Musimy
pracować z ogromną wiarą, nieustannie, skutecznie, a nade wszystko
z wielką miłością i pogodą; bez tego nasza praca będzie tylko pracą
niewolników służących surowemu panu. Musimy się nauczyć, by praca
nasza stawała się modlitwą. Ma to miejsce wtedy, gdy wszystko czynić
będziemy dla Jezusa, dla chwały Jego imienia i dla zbawienia ludzi!
Nasza praca, to nasza miłość do Boga wyrażona działaniem".
Za naszą pracę otrzymujemy pożywienie jako dar od naszego
najlepszego Ojca. Jest dobrą rzeczą prosić Go o nie i składać Mu
za nie jednocześnie dziękczynienie. Konstytucja II Soboru Watykańskiego
Gaudium et spes poucza: "Praca ludzka, która polega na tworzeniu
i wymianie nowych dóbr lub na świadczeniu usług gospodarczych, góruje
nad innymi elementami życia gospodarczego, ponieważ te mają jedynie
charakter narzędzi". Chciejmy zawsze prosić Pana o to, by błogosławił
naszej pracy. Słowa pieśni niech będą naszą modlitwą prośby: "Błogosław,
Panie, nas na pracę i znojny trud. Wszak Tyś sam wybrał nas, by Cię
poznał i wielbił świat, alleluja".
Święty cieśla z Nazaretu, człowiek ciężkiej, fizycznej
pracy, został wyniesiony do niewysłowionej godności oraz stał się
symbolem i uosobieniem dążenia wielu ludzi. Na jego przykładzie Kościół
ukazuje sens pracy ludzkiej i jej nieprzemijające, ogromne wartości.
Pewnych informacji o świętym Józefie dostarcza nam tylko Ewangelia.
Hebrajskie słowo Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Święty Józef
pochodził z rodu króla Dawida. Mieszkał on zapewne w Nazarecie. Hebrajski
wyraz "charasz" oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie,
w metalu, w kamieniu. Praca świętego Józefa polegała być może na
wykonywaniu narzędzi codziennego użytku, koniecznych także w gospodarce
rolnej. Mógł być również cieślą. Według dawnych świadectw św. Józef
zmarł w domku w Nazarecie w obecności Najświętszej Maryi Panny i
Pana Jezusa.
O św. Józefie, który jest patronem wszystkich ludzi pracy,
liturgia mówi: "Jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy
za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad
swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha
Świętego Jednorodzonym Synem Twoim Jezusem Chrystusem". W 1919 r.
papież Benedykt XV do Mszy św., w której się wspomina św. Józefa,
dołączył osobną o nim prefację. Papież Leon XIII wydał pierwszą w
dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Św. Pius X zatwierdził
litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania.
Uroczyste wspomnienie św. Józefa rzemieślnika ustanowił
w 1955 r. Pius XII.
Św. Józef uczy życia z Chrystusem i dla Jego chwały,
uczy delikatności względem kobiet i wzorowego życia rodzinnego, opartego
na wzajemnej miłości, życzliwości, szacunku i dobroci. Św. Józef
jest wzorem chrześcijanina w spełnianiu czynności domowych i zawodowych.
Pracował w stałej zażyłości z Najświętszą Maryją Panną i Jezusem
Chrystusem. Podobnie każdy chrześcijanin powinien pamiętać o tym,
że pracując spełnia nakaz Boży: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" i
przygotowuje się do życia wiecznego.
Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.
Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.