Reklama

Zdrowie

Z natury

Na poprawę cery

Kwiaty czarnego bzu są naturalnym kosmetykiem, który doskonale radzi sobie z problematyczną skórą.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czarny bez łatwo rozpoznać po baldaszkowym kwiatostanie w kształcie talerza o kremowym kolorze oraz charakterystycznym zapachu i gorzkim aromacie roztartych liści. W maju i czerwcu kwiatostany pojawiają się w zaroślach, wzdłuż polnych dróg, na skrajach lasów i w naszych ogrodach. W ogrodzie czarny bez rośnie na żyznej ziemi, najlepiej w pobliżu kompostu.

Witaminy i substancje mineralne zawarte w kwiatach czarnego bzu goją skórę i przyspieszają jej regenerację. Dzięki zawartości kwasów organicznych czarny bez działa również oczyszczająco. Domowe kosmetyki przygotowane na jego bazie nadają się zarówno do cery trądzikowej, jak i mieszanej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z kwiatów czarnego bzu można przygotować tonik do oczyszczania twarzy. Działa on antywirusowo i antybakteryjnie, doskonale dezynfekuje skórę.

Składniki:

400 g świeżych kwiatów czarnego bzu

1 l wody

sok z 2 cytryn

Przygotowanie:

Najpierw trzeba dobrze otrząsnąć baldachy, by pozbyć się robaków. Następnie zalać wodą i gotować na wolnym ogniu 5 min. Pozostawić do wystygnięcia. Odcedzić, dodać sok z cytryny, wymieszać i przelać do butelki z ciemnego szkła, którą należy przechowywać w lodówce.

Jak stosować:

Oczyszczoną twarz przemywać tonikiem dwa razy dziennie, przed nałożeniem kremu.

Maść na dłonie

Składniki:

6 łyżek stołowych wazeliny

1-2 garście świeżych kwiatów czarnego bzu

Reklama

Przygotowanie:

Wazelinę rozpuścić w kąpieli wodnej na wolnym ogniu, dodać kwiaty i zaparzać mieszankę przez 45 min. Gdy masa stwardnieje, ponownie podgrzać przez krótki czas. Następnie przecedzić do zakręconego słoika z cienkiego szkła, pozostawić do ostygnięcia, zamknąć i przechowywać w lodówce.

Jak stosować:

Smarować suche, spierzchnięte dłonie.

2024-05-14 13:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Utopić się można zawsze i wszędzie; zwłaszcza podczas upałów

[ TEMATY ]

zdrowie

Adobe.Stock

Upały sprawiają, że tłumy Polaków spragnionych ochłody ruszają nad wodę. Radosław Wiśniewski - ratownik z 22-letnim doświadczeniem - ostrzega, że utopić się można zawsze i wszędzie, nawet w płytkich, pozornie dobrze nam znanych zbiornikach. "To nie jest banał" - dodaje i radzi, jak zapobiec tragedii.

"Zgrywanie chojraka w wodzie nie ma sensu" - przekonuje Radosław Wiśniewski z Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, który od 22 lat przez okrągły rok pracuje w służbie ratowniczej i ma na swoim koncie setki akcji. "Powiedzenie, że można się utopić w łyżce wody nie jest banałem, jest jak najbardziej prawdziwe" - podkreśla ratownik w rozmowie z PAP.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa w obliczu sprzeciwu. Różaniec w obronie życia i kontrpikieta w Lublińcu

2026-10-05 19:02

[ TEMATY ]

pikieta

Joanna Popławska/Niedziela

Od ponad roku w centrum Lublińca gromadzą się obrońcy życia, by z różańcem w ręku prosić o ocalenie nienarodzonych dzieci. Choć inicjatywa regularnie spotyka się z nieprzychylnymi reakcjami, w minioną sobotę uczestnicy po raz pierwszy musieli zmierzyć się z bezpośrednią kontrmanifestacją. Ich odpowiedzią była chrześcijańska troska i modlitwa za protestującą młodzież.

Comiesięczne spotkania przy Alei Solidarności w Lublińcu, organizowane przez Fundację „Życie i Rodzina”, wpisały się już w krajobraz miasta jako świadectwo wiary i odważnego upominania się o najsłabszych. Publiczne Różańce o Zatrzymanie Aborcji od samego początku wymagają od ich uczestników dużej determinacji. Osoby trwające na modlitwie regularnie doświadczają internetowego hejtu oraz słownych zaczepek ze strony niektórych przechodniów. Agresja przybierała niekiedy formę materialną – w ubiegłym roku doszło do dewastacji stojaków z plakatami pro-life.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję