Na coroczny odpust do doliny św. Wendelina w farskim lesie w Rudzicy przybyli tradycyjnie wierni z kapłanami idący w dwóch procesjach – z tutejszego kościoła Narodzenia św. Jana Chrzciciela i drugiej – z Bronowa. Dotarli też ludzie z różnych zakątków diecezji.
Gromadzimy się 25 kwietnia w dolinie św. Wendelina, ponieważ chcemy uczcić naszego patrona. Jego wstawiennictwu polecamy nasze radości i troski, prosimy go też o różne łaski. Jesteśmy wdzięczni św. Wendelinowi, że choć może za ciepło nie jest, to jednak nie pada i słońce świeci – podkreślił proboszcz parafii w Rudzicy ks. Jacek Wójcik.
Mszy św. koncelebrowanej przez kapłanów z Rudzicy, Bronowa i okolicznych parafii przewodniczył franciszkanin z Cieszyna o. Ezechiasz Artur Cieśla. W odniesieniu do Ewangelii, zauważył, że każdy z nas jest tu i teraz światłem świata i solą ziemi. – Na świecie są miliardy ludzi. Nie jest możliwe, aby wśród nich znaleźć dwie takie same osoby. To znaczy, że Bóg dał każdemu osobisty dar, który czyni człowieka niepowtarzalnym i odróżnia od innych ludzi. Każdy człowiek ma sobie coś, co jest charakterystycznego tylko dla niego, ten smak, to światło dane od Boga. Mam coś, co tylko ja mogę zrobić, we mnie może pojawić się jakiś sposób myślenia, mam jakąś ścieżkę, którą idę. Ważne, bym tym darem dzielił się z innymi – mówił franciszkanin w homilii. Były obecne strażackie poczty sztandarowe. Grały orkiestry dęte z Rudzicy i Bronowa.
Co roku w odpuście uczestniczą Dzieci Maryi. – Dzieci są ozdobą naszej parafii. Jest ich około 30 w wieku od zerówki do 8 klasy. Staramy się im pokazać, że Rudzica ma nie tylko za patrona św. Jana Chrzciciela, ale i św. Wendelina – mówi animatorka Wiktoria Trojok. – Odpust u św. Wendelina to takie nasze lokalne święto. Dzieci Maryi są blisko Boga, blisko Matki Bożej, której figura również znajduje się w kaplicy. Uważamy, że nie może ich zabraknąć na odpuście, dlatego przychodzimy tutaj z nimi i stajemy blisko ołtarza, w otoczeniu pięknej przyrody. Pojawiamy się tutaj z dziećmi również na modlitwie w maju w ramach sobotniego spotkania – dodaje animatorka Katarzyna Wątroba. Po Mszy św. pielgrzymi zabierali wodę ze studni, która stosowana z wiarą przez wstawiennictwo tutejszego patrona może przynieść zdrowie szczególnie w chorobach oczu i gardła.
Kilkudziesięciu zawodników wzięło udział w charytatywnym VII Skoczowskim Biegu Ekumenicznym „NoToKaplica”, który odbył się po świętach Bożego Narodzenia.
Na starcie stanęli biegacze, miłośnicy nordic walking, całe rodziny, a nawet półtoraroczny uczestnik. Szczególną grupę stanowili chłopcy z Domu Pomocy Społecznej „Przestrzeń Opatrzności” prowadzonego przez siostry służebniczki dębickie, dla których biegano i prowadzono zbiórkę pieniędzy na budowę nowego domu. S. Honorata Klonowska, dyrektor ośrodka, podkreślała zaangażowanie chłopców w bieg. – Było nas dziesięciu. Jeden chłopiec posługiwał jako strażak, siedmiu pokonało trasę już wcześniej, a w zawodach pobiegła najlepsza czołówka – wyjaśniła, dziękując za dużą pomoc od uczestników biegu i wszystkich ludzi dobrej woli z różnych wyznań. – Mamy już stan surowy zamknięty i rozpoczynamy prace wewnątrz budynku – podkreśliła.
Polskie Linie Kolejowe zerwały umowę z generalnym wykonawcą budowy tunelu średnicowego od Łodzią.
Ta decyzja oznacza odsunięcie o kilkanaście miesięcy, jak nie lat, ukończenia inwestycji, która ciągnie się już od 2019 roku, a której końca nie widać… Jeszcze we wtorek 3 lutego generalny wykonawca zaprosił przedstawicieli mediów, by pokazać, że zarówno plac budowy, jak i sama tarcza TBM „Katarzyna” są gotowe do wznowienia prac w każdym momencie. – Chcemy zdementować pogłoski o tym, że tarcza Katarzyna uległa zniszczeniu na skutek zbyt długiego postoju pod ziemią oraz że została zabetonowana. Z maszyną TBM wszystko jest w porządku, jest ona sprawna, a raz w tygodniu uruchamiamy ją i wykonuje ona jeden pełny obrót tarczy. Chodzi to, aby ruchome elementy urządzenia zostały przesmarowane, aby pracowały wszystkie siłowniki i wytwarzane było ciśnienie. Tarcza utrzymywana jest w gotowości do dalszej pracy – mówił Piotr Grabowski, rzecznik PBDiM, generalnego wykonawcy, który dodał, że praca może się zacząć tylko wtedy, gdy znajdą się dodatkowe pieniądze na ten cel. Wiadomo, że zostało zabezpieczone dodatkowe 500 mln złotych na wykupy mieszkań, ale nie ma wciąż źródeł finansowania dalszych prac tunelowych. Tym bardziej, że PBDiM domaga się od PKP PLK zwrotu około 600 mln zł, jakie wyłożył na finansowanie prac już wykonanych, w tym powstałe wedle waloryzacji projektu tunelu. Od kilku miesięcy trwały mediacje pomiędzy zamawiającym a wykonawcą, które niewiele wniosły, a tarcza jak stała, tak stoi dalej… – Kiedy tylko mediacje zakończą się porozumieniem, możemy natychmiast przystąpić do pracy i w 10 miesięcy zakończyć tunel. Chcemy tę budowę dokończyć, mamy do tego odpowiednich fachowców, współpracujemy z firmami tunelowymi z innych krajów w kwestii doradztwa technicznego, wspólnie rozwiązujemy problemy. Zmiana wykonawcy na samym finiszu budowy tunelu nie tylko opóźni jeszcze bardziej zakończenie inwestycji, ale także podniesie jej koszty – deklarował Piotr Grabowski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.