Ztej okazji w parafii św. Alberta Wielkiego Mszy św. w intencji pracowników, podopiecznych i przyjaciół Stowarzyszenia przewodniczył bp Jacek Kiciński. Stowarzyszenie Matki Bożej Nieustającej Pomocy założyła i prowadzi s. Teresa Romotowska. Przez ćwierć wieku pomogli tysiącom osób od juniora do seniora.
Biskup Kiciński zwrócił w homilii uwagę, że misja Stowarzyszenia staje się coraz bardziej aktualna, bo coraz więcej osób potrzebuje pomocy i opieki. – Widzę, że spełniają się słowa papieża Franciszka, że szczytem Miłosierdzia Bożego, jakie człowiek może dzisiaj okazać drugiemu człowiekowi, jest dar obecności – podkreślał i dodał: – Każde Boże dzieło rodzi wokół siebie rodzinę. Bardzo wam dziękuję, że przez te 25 lat udało wam się stworzyć tak piękną rodzinę Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Dalsza część uroczystości odbyła się podczas międzypokoleniowego festynu na terenie „Pałacyku pod Platanami”, gdzie Stowarzyszenie działa na co dzień. – Naszą działalność zaczęliśmy od pracy z seniorami, z czasem rozszerzyliśmy ją o pomoc osobom z chorobą Alzheimera. W międzyczasie w ramach integracji pokoleń doszły dzieci – chcieliśmy pokazywać młodemu pokoleniu, że starość jest różna, ale piękna i że trzeba być otwartym na wszystkich ludzi, którzy są wokół nas – tłumaczy Emilia Jóźwiak ze Stowarzyszenia Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Dzisiaj Stowarzyszenie prowadzi m.in. żłobek, przedszkole i klub seniora.
Po trzęsieniu ziemi w Wenezueli polscy pallotyni w Guarenas wyszli z Najświętszym Sakramentem na ulice parafii. Ks. Dawid Dziedzic SAC mówi Vatican News o „spacerze z Panem Bogiem”, podczas którego mieszkańcy wychodzili z domów ze łzami, a dzieci wołały, by wspólnie modlić się o to, żeby trzęsienie ziemi nie wróciło.
Guarenas to miasto położone niedaleko Caracas, gdzie posługują polscy pallotyni. W pierwszych dniach po tragedii parafia udzielała pomocy doraźnej tym, którzy nie mogli wrócić do domów. Dziś poszkodowani, którzy mają taką możliwość, wracają do swoich mieszkań, a dla pozostałych organizowane są centra pomocy.
Chcemy przede wszystkim, aby Ojciec Święty czuł się w Castel Gandolfo dobrze, odpoczął i zrealizował cele, o których sam mówił: modlitwę, odpoczynek, lekturę i sport - mówi w rozmowie z Vatican News ks. Tadeusz Rozmus SDB, proboszcz papieskiej parafii św. Tomasza z Villanuevy. Polski salezjanin opowiada o pierwszych chwilach papieskich wakacji, wspomnieniach z ubiegłego roku oraz emocjach mieszkańców związanych z powrotem papieża do Pałacu Apostolskiego.
Ks. Tadeusz Rozmus przyznaje, że nie spodziewał się, iż podczas pierwszego wystąpienia z balkonu Pałacu Apostolskiego Leon XIV osobiście pozdrowi proboszcza i parafię.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.