Dziesiąta edycja wydarzenia dedykowanego wyłącznie paniom odbyła się 19 sierpnia pod hasłem „Rób swoje”. Konferencję poprzedziła Eucharystia w archikatedrze oliwskiej sprawowana przez bp. Wiesława Szlachetkę. W jubileuszowym spotkaniu wzięło udział ponad 150 osób.
Hierarcha przypomniał fundamentalną zasadę dotyczącą rozróżnienia tożsamości mężczyzny i kobiety. – Mężczyzna nie powinien udawać kobiety, a kobieta – mężczyzny. Potrzebni są mężczyźni i potrzebne są kobiety. A co najważniejsze, potrzebna, wręcz konieczna, jest różnica między nimi. Tych dwóch duchowości – męskiej i żeńskiej, potrzebuje świat, Kościół i nasze życie, a zwłaszcza potrzebują ich rodziny. Ogromną rolę w rodzinie spełnia matka, a w przekazie wiary jeszcze większą rolę pełni ojciec – podkreślił ksiądz biskup. Zwrócił uwagę, że duchowości żeńska i męska są różne, ale wzajemnie się uzupełniają. – Dlatego mężczyzna nie powinien naśladować duchowości kobiety, a kobieta nie powinna naśladować duchowości mężczyzny – dodał.
Hierarcha przypomniał, że każdy musi znaleźć osobistą drogę do Boga, również w małżeństwie. – Mężczyzna nigdy nie znajdzie swojej drogi duchowej, gdy będzie stał w cieniu duchowości kobiety. Mężczyzna musi szukać własnego rozwoju duchowego, który odpowiada jego naturze. Podobnie kobieta. Bóg pragnie zbawić kobietę jako kobietę, a mężczyznę jako mężczyznę. Chce zbawić nas prawdziwych, szczerych, nieudających kogoś innego, a zwłaszcza innej płci. A więc: róbmy swoje! – zakończył bp Szlachetka.
Po Eucharystii w Auli św. Jana Pawła II odbyła się konferencja. Uczestniczki przywitała Marta Jędrzejewska, liderka projektu Ludzie Pełni Życia. Wystąpiły: Dorota Dźwig, doktor teologii, nauczyciel akademicki, katecheta w liceum, matka i żona, oraz s. Ludmiła Świerczyna, urszulanka. Konferencję zakończyła prelekcja Marty Jędrzejewskiej pt. „Nie czekaj na specjalne okazje, bo twoją okazją jest twoje życie”.
Uroczystej liturgii przewodniczył abp Tadeusz Wojda
W parafii św. Stanisława Kostki w Gdańsku-Oliwie odbyło się poświęcenie kościoła i ołtarza.
Uroczystości, która wpisała się w liturgiczne wspomnienie patrona oraz w 40. rocznicę erygowania wspólnoty parafialnej, przewodniczył metropolita gdański abp Tadeusz Wojda.
Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
- Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądów, to nie jest nawet tylko prawo religijne, ale to jest podstawowe prawo człowieka - przypomniał na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Delegat KEP ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca przewodniczył Mszy św. z udziałem Częstochowian i pielgrzymów, głównie z Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Uroczystość poprzedziły rekolekcje Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.
Przypomniał, że „fundamentalnym zadaniem jest przyjęcie z wiarą prawdy o nieskończonej godności każdego człowieka”. Podkreślił, że to zadanie wynika z faktu, że człowiek został stworzony z miłości Boga. – Od Boga wyszliśmy i do Boga idziemy – mówił kaznodzieja. Wskazał, że drugim zadaniem jest prawo do życia, a jest ono nie jest tylko kwestią światopoglądów, nie jest nawet tylko prawem religijnym, ale jest podstawowym prawem człowieka. Trzecim zadaniem, które wskazał metropolita częstochowski jest przywrócenie rodzinie jej prawdziwego wspólnotowego charakteru i godności. Przekonywał, że „rodzina nie jest rodzajem kontraktu, umowy czy instytucjonalnych powiązań prawnych, jak tego chcą związki partnerskie. Jest wspólnotą osobową życia i miłości”. Przypomniał, że Chrystus związek małżeński mężczyzny i kobiety wzmocnił i podniósł do miary sakramentu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.