Za nami trzecia edycja wyjątkowego widowiska muzycznego Wniebodęte, czyli Festiwal im. Marka Garcarza w Lubinie.
25 czerwca na scenie na Błoniach Lubińskich stanęła jedna wielka 120-osobowa wokalno-instrumentalna rodzina, czyli Narodowa Orkiestra Dęta z Lubina. Wraz z nimi obecni byli artyści, instrumentaliści oraz śpiewający amatorzy z całej Polski. Nad tym potężnym instrumentarium i tak samo dużym chórem czuwał jeden człowiek – dyrygent Narodowej Orkiestry Dętej w Lubinie – Hubert Kowalski. Rozbrzmiały i pieśni religijne, i znane szerokiej publiczności utwory, m.in.: Czcijmy Jezusa, Duchu Święty, przyjdź, Jezus zwyciężył. Wszystkie utwory miały wspólną cechę: przepełnione były wiarą, miłością i nadzieją.
W wydarzeniu uczestniczył biskup pomocniczy Piotr Wawrzynek, który mówił o nim: – Zauważyłem, że na tym placu są trzy sposoby, żeby dostać się w stronę nieba. Pierwszy, to można pojechać sobie umieszczonym tutaj rozrywkowym kołem, drugi – to jest tu także tzw. bungee, ale tak naprawdę chodzi o nasze serca, żeby one się skierowały do nieba. A jak coś chcemy od nieba, to trzeba w jego kierunku dmuchnąć. Spróbujemy? – zapytał bp Piotr, kierując się w stronę członków orkiestry dętej, a ci odpowiedzieli dmuchnięciem w swoje instrumenty.
Spotkanie z udziałem zastępcy prezesa IPN Mateuszem Szpytmą
W styczniu w Lubinie odbyło się 100. spotkanie w ramach Salezjańskiego Kociołka Kultury. Są to cykliczne, comiesięczne spotkania z ciekawymi ludźmi, którzy świadczą o prawdzie, wierze i wartości ludzkiego życia.
Celem Kociołka jest zwrócenie uwagi na dylematy współczesnej kultury, której kształt i kondycja są obecnie jednym z najważniejszych wyzwań dla Kościoła. Gospodarzami spotkań są wspólnota Wiara i Rozum oraz (obecnie) salezjańska parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubinie.
Ciągle słychać odgłosy izraelskich czołgów i buldożerów zmierzających w kierunku domów opuszczonych przez mieszkańców południa Libanu. Tak sytuację na granicy z Izraelem opisuje maronicki kapłan Tony Elias. Przypomina, że minister finansów Bezalel Smotrich wezwał izraelską armię do ustalenia nowej granicy z Libanem na rzece Litani. „Oznaczałoby to koniec wielowiekowej obecności chrześcijańskiej na tej ziemi” - zauważa ojciec Elias.
Maronicki kapłan jest proboszczem w Rmeish, którego mieszkańcy starają się pozostać w swoich domach. Przed wojną miasteczko liczyło siedem tysięcy mieszkańców, z których większość stanowili chrześcijanie różnych wyznań. Obecnie schronili się tam również muzułmańscy szyici, których Izrael oskarża o wspieranie proirańskiego Hezbollahu i którzy musieli opuścić swe domy w wyniku systematycznych bombardowań. W miasteczku nadal przebywają żołnierze libańskiej armii, co daje ludziom względnego poczucie bezpieczeństwa. Rmeish jest praktycznie odcięte od świata, obecnie prowadzi tam jedyna otwarta droga z Tyru. Do tej pory mieszkańcom udało się przetrwać dzięki zgromadzonym zapasom. „To teren pod ciągłym ostrzałem, coraz trudniej jest dostarczać żywność i leki - mówi ojciec Elias. - Jutro jest niepewne, nie wiemy co przyniesie”.
We Włoszech zmarła 55-letnia mieszkanka Toskanii cierpiąca na ciężką postać stwardnienia rozsianego; paraliż nie pozwalał jej na samodzielne podanie śmiertelnego leku. Otrzymała więc od państwa urządzenie sterowane ruchem gałki ocznej, pozwalające jej na dokonanie wspomaganego samobójstwa.
Jest to czternasta osoba we Włoszech, która skorzystała z pomocy medycznej w samobójstwie. W tym kraju nie istnieją normy prawne dotyczące eutanazji czy wspomaganego samobójstwa. W 2019 roku Trybunał Konstytucyjny zobowiązał parlament do zajęcia się tą kwestią, a ponieważ politycy zignorowali to orzeczenie, sąd sam ustalił warunki, w których, w drodze wyjątku, wspomagane samobójstwo nie będzie karalne. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w przypadku wspomaganego samobójstwa dana osoba musi być zdolna do rozumienia i mieć wolną wolę, musi cierpieć z powodu nieuleczalnej choroby, powodującej niemożliwe do zniesienia cierpienia, i być utrzymywana przy życiu dzięki terapiom podtrzymującemu funkcje życiowe. Obecnie trwają prace legislacyjne w regionach, np. w Toskanii, mające na celu zalegalizowanie procedur wspomaganej śmierci, co wywołuje ostre debaty polityczne i sprzeciw. Przeciwwagę dla postępującej kultury śmierci, stanowią działania na rzecz propagowania opieki paliatywnej, terapii bólu oraz rozwoju systemu pomocy hospicyjnej, który we Włoszech dopiero raczkuje.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.