Reklama

Wiara

Ciało i Krew

W jaki sposób w chlebie i winie jest obecny Jezus? Utożsamienie połamanego do jedzenia chleba z ciałem Chrystusa wymyka się objaśnieniom, choć teologia próbuje je podejmować.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Msza św. wywodzi się, jak wiemy, z Ostatniej Wieczerzy, którą Jezus spożył wraz z uczniami. Stanowi przypomnienie Ostatniej Wieczerzy, męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Opis Ostatniej Wieczerzy znajduje się w kilku miejscach w Nowym Testamencie (por. Mk 14, 22-25; Mt 26, 26-29; Łk 22, 15-20; 1 Kor 11, 23-26; jej odbicie zawarte jest także w J 6, 51-58 oraz J 13-17). Poniżej przytoczę w dosłownym tłumaczeniu same słowa ustanowienia Eucharystii, tak jak je przekazał Nowy Testament, dodając potem objaśnienia. Słowa konsekracji używane podczas Mszy św. łączą elementy z różnych przekazów.

„Weźcie, to jest Ciało moje. (...) To jest moja Krew Przymierza, wylewająca się za wielu” (por. Mk 14, 22-25).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Weźcie, zjedzcie, to jest Ciało moje. (...) To bowiem jest moja Krew Przymierza, za wielu się wylewająca na odpuszczenie grzechów” (por. Mt 26, 26-29).

„To jest Ciało moje za was się oddające. To czyńcie dla przypomnienia mnie. (...) Ten kielich Nowym Przymierzem we Krwi mojej, za was się wylewający” (por. Łk 22, 17-20) .

„To jest Ciało moje za was. To czyńcie dla przypomnienia mnie. (...) Ten kielich Nowym Przymierzem jest w mojej Krwi” (por. 1 Kor 23-26).

Reklama

Niewielkie różnice w brzmieniu przekazów wzięły się przypuszczalnie stąd, że odzwierciedlały one sposób powtarzania słów Jezusa we wczesnych chrześcijańskich zgromadzeniach eucharystycznych, których liturgia mogła się nieznacznie różnić. Oznacza to, że od początku zakładano, iż Ostatnia Wieczerza ma taką kontynuację.

Sam fakt powtarzania regularnie Wieczerzy Pańskiej świadczy o zamiarze utrwalenia w życiu chrześcijan obecności i czynności Jezusa. Ta praktyka ma liczne potwierdzenia w Dziejach Apostolskich i w listach w Nowym Testamencie. Eucharystia nazywana jest tam m.in. łamaniem chleba. Był to stały zwyczaj i wyróżnik wspólnoty chrześcijańskiej (por. Dz 2, 42; Dz 20, 7).

Polecenie Jezusa: „to czyńcie dla przypomnienia mnie” (por. Łk 22, 19; 1 Kor 11, 25), stanowiło podstawę tego zwyczaju. Kluczowe słowo greckie anamnesis nie oznacza samej „pamiątki”, jak w utartym przekładzie, lecz raczej znaczy „przypomnienie” i „upamiętnienie”. Chodzi nie o pomnik Jezusa czy pamiątkę po Jego bytności, lecz o Jego uobecnienie w umysłach i sercach.

Jezus wypowiedział nad chlebem i winem słowa, które wskazują na to, że rzeczywiście stały się one Jego Ciałem i Krwią. Ich powtarzanie i pod tym względem uobecnia zatem Jezusa, przywołując Go nie tylko duchowo i umysłowo, lecz realnie. To Jezus zamierzył dla swojej wspólnoty, taki sposób swojej obecności nam wskazał.

W jaki sposób w chlebie i winie jest obecny Jezus? Utożsamienie połamanego do jedzenia chleba z ciałem Chrystusa wymyka się objaśnieniom, choć teologia próbuje je podejmować. Jezus powiedział o tym jako o prostym fakcie, który należy rozumieć dosłownie. Jest w chlebie i winie, a my przyjmujemy Go w ten sposób.

Reklama

Są też inne sposoby obecności Jezusa w życiu chrześcijan. Jest On obecny duchowo, mieszka w ludzkich sercach. Posyła Ducha Świętego, by Go reprezentował. Obecny jest w swoich naukach. Obecny jest w Kościele jako Jego ciele, organizmie złożonym z chrześcijan.

Wyraz „ciało” (po grecku soma), gdy mówimy o Eucharystii albo o Kościele, nie oznacza jednak ciała jako tkanki, mięśni (wtedy trzeba by użyć terminu sarx). Słowo to wskazuje, że chodzi o ciało jako całość, o organizm.

Tym samym, gdy spożywamy ten chleb, przyjmujemy całego Chrystusa, a nie Jego cząstkę. Chleb to podstawowy pokarm, dlatego ten chleb jest koniecznym i stałym składnikiem duchowego pokarmu chrześcijan. Z kolei wino to podstawowy napój; w starożytności pito je przy każdym posiłku, chociaż mocno rozcieńczone (trzy czwarte wody). Przypisywano mu rozmaite zalety. Wino będące krwią Chrystusa ma stale poić nas, chrześcijan.

Biblijne skojarzenia z krwią różniły się od obecnych. Krew była pojmowana jako nośnik i symbol życia. Z tej racji krew była czymś świętym, nawet tabu, a spożywanie krwi było przez Biblię Hebrajską zakazane. Choć podanie uczniom swojej krwi do picia było, jak widać, czymś zaskakującym, głębszy sens tej czynności okazuje się jednak jasny: w ten sposób Jezus przekazał uczniom swoje życie.

Reklama

Krew jest też w Starym Testamencie „przebłaganiem za wasze życie” (Kpł 17, 11). Jezus oddaje swoje ciało i wylewa swoją krew za innych. Jest to odniesienie do śmierci na krzyżu. Jezus rozumie ją więc jako ofiarę: w tym sensie, że umiera zamiast innych, i w tym, że jest ofiarą złożoną Bogu. Eucharystia udostępnia ludziom owoce tej ofiary. Jezus upamiętniany w Eucharystii to także Jezus ukrzyżowany.

Jezus mówił o „Krwi Przymierza”. Nawiązał tu do obrzędów towarzyszących zawarciu przymierza między Bogiem Jahwe a przodkami Izraela na Synaju. Po odczytaniu warunków przymierza (był to Dekalog) Mojżesz pokropił lud krwią z ofiar, określając ją jako „krew przymierza” (por. Wj 24, 8). Na tej zasadzie przelanie krwi przez Jezusa potwierdza przymierze, czyli tę relację między Bogiem a ludźmi, którą Jezus zainicjował. Równolegle, w innym wariancie przekazu, mowa o kielichu, który jest „Nowym Przymierzem” we krwi Jezusa.

Nowego przymierza oczekiwano, a Jezus ogłasza w tym miejscu realizację proroctwa Jeremiasza (Jr 31, 31-34). Chodzi o to, że przez Chrystusa Bóg w nowy sposób układa swoją relację z ludźmi, w nowy sposób zawiera z nimi przymierze. Inaczej mówiąc – więź ludzi z Bogiem dzięki Jezusowi przybrała nowy kształt. Przez spożywanie Ciała i Krwi Jezusa pod postaciami chleba i wina ludzie uczestniczą w owocach Jego śmierci i zwycięstwa nad śmiercią oraz włączają się w nowe przymierze z Bogiem.

Reklama

Wszystko to ilustruje zamiary Jezusa wobec Jego przyszłej wspólnoty i faktyczną ich realizację. To, co nazywamy sakramentem Eucharystii oraz Komunią św., było jednym ze sposobów kontynuacji obecności Jezusa wśród uczniów i z uczniami. Przez spożywanie chleba i wina chrześcijanie mieli realnie przyjąć Osobę Jezusa i Jego życie. To jedna z przyczyn, dla których Kościół nie był i nie jest pojmowany tylko jako społeczność wierzących, jako ich organizacja, lecz także jako społeczność Jezusa Chrystusa, tzn. taka, która do Niego należy, reprezentuje Go i uobecnia.

Jak widzimy, życie i działanie Kościoła chrześcijańskiego ma i musi mieć swoje korzenie w Jezusie i zapisach Nowego Testamentu. Tylko formy zewnętrzne i organizacyjne tego życia ulegały zmianom, np. opłatek nie wygląda dokładnie tak jak chleb starożytny, ale pozostaje chlebem wypieczonym z mąki. Obrzędy eucharystyczne zostały rozbudowane, a ich forma słowna ustalona.

W celu wyjaśnienia słów Jezusa teologowie używają nowych terminów, takich jak Przeistoczenie – co oznacza, że podczas Mszy św. chleb i wino zewnętrznie pozostają takie same, ale ich istota, sama substancja, zostaje zastąpiona obecnością Chrystusa. Wbrew tym, którzy traktują je tylko jako symbole. To inspirowało nowe formy pobożności, takie jak adoracja Chrystusa w monstrancji i procesja Bożego Ciała. Obok podstawowego przypomnienia ofiary Chrystusa, którą jest codzienna Msza św., mamy również święto Bożego Ciała, które przypomina o Jego obecności w świecie.

Autor jest biblistą, profesorem na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, zajmuje się też kulturą starożytną i etyką społeczną. Napisał czterdzieści sześć książek na temat Pisma Świętego, starożytności i chrześcijaństwa w świecie współczesnym. Artykuł oparł na fragmencie swojej książki Początki Kościoła.

2023-05-30 13:56

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo podczas uroczystości Bożego Ciała: wyznajmy publicznie wiarę w Chrystusa

Potrzebna jest nam dziś obecność Eucharystii, nasze publiczne wyznanie wiary w Chrystusa byśmy się nie zagubili na drogach życia i nie zbłądzili pomimo wojen, bezprawia i ludobójstwa, apelował abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski przewodniczył Mszy św. na Jasnej Górze, która rozpoczęła uroczystości Bożego Ciała. Po Eucharystii wyruszyła centralna procesja eucharystyczna do Archikatedry św. Rodziny.

Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski w rozmowie z @JasnaGóraNews zwrócił uwagę, że tak, jak w Eucharystii dokonuje się cud przemiany chleba w Ciało, a wina w Krew Jezusa, tak samo my idąc z Najświętszym Sakramentem ulicami miast wyznajemy Jego obecność pośród nas i Jego samego kroczącego wśród nas - „jest to bardzo ważne wyznanie wiary w obecność Jezusa”. Zaznaczył, że obietnica Chrystusa się spełnia: „Jestem z wami po wszystkie dni, aż do kończenia świata” i to nie jest symbol, ale rzeczywistość.
CZYTAJ DALEJ

Matka Boża uśmiechnęła się do Łucji w dniu pierwszej spowiedzi

2026-05-13 07:08

[ TEMATY ]

dzieci fatimskie

pl.wikipedia.org

Łucja dos Santos wraz z młodszą Hiacyntą Marto

Łucja dos Santos wraz z młodszą Hiacyntą Marto

Maj to szczególny czas w historii objawień fatimskich. 13 maja 1917 r. miało miejsce pierwsze ze słynnych spotkań Matki Bożej z pastuszkami Łucją, Hiacyntą i Franciszkiem. W tym roku przypada 109. rocznica tamtych wydarzeń. Maj to w Polsce także zwyczajowy czas pierwszych spowiedzi i Komunii św. W tym kontekście przypomnijmy mniej znany fakt z życia jednej z widzących – Łucji dos Santos – która twierdziła, że w dniu jej pierwszej spowiedzi świętej uśmiechnęła się do niej Matka Boża. Było to pierwsze w jej życiu nadprzyrodzone spotkanie z Piękną Panią.

Zanim wydarzyły się słynne objawienia fatimskie w 1917 r., można powiedzieć, że już w 1913 r. doszło do pierwszego mało znanego spotkania Łucji z Matką Bożą. 6-letnia wówczas Łucja dos Santos została dopuszczona do pierwszej spowiedzi i Komunii św. Miejscowy ksiądz proboszcz początkowo wydawał się sceptyczny ze względu na wiek dziewczynki. Na temat katechizmu wiedziała wiele jak na swój wiek, ale jednak była bardzo młoda…
CZYTAJ DALEJ

Burza we Włoszech. Sąd uznał, że dziecko może mieć... troje rodziców

2026-05-13 16:37

[ TEMATY ]

Włochy

burza

troje rodziców

sąd uznał

Adobe Stock

We Włoszech rozgorzała debata o zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”

We Włoszech rozgorzała debata o zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”

Po raz pierwszy we Włoszech sąd uznał, że dziecko może mieć troje rodziców: matkę i dwóch ojców, żyjących w zalegalizowanym za granicą „małżeństwie” homoseksualnym. Orzeczenie to wywołało ogólnonarodową debatę nie tylko o granicach prawa rodzinnego, ale również o istocie rodziny, dobru dziecka i zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”.

Czteroletni dziś chłopiec urodził się i mieszka na stałe w Niemczech. Od początku wychowywany jest przez dwóch mężczyzn - Włocha i Niemca, którzy pozostają w uznawanym w tym kraju prawnie związku homoseksualnym. Jego matką jest zaprzyjaźniona z nimi kobieta, która ma już inne dzieci. Dziecko zostało poczęte bez uciekania się do sztucznego zapłodnienia i zostało uznane zarówno przez matkę, jak i ojca biologicznego, któremu zostało powierzone. Drugi z mężczyzn uzyskał w Niemczech prawo do adopcji dziecka zgodnie z tamtejszym przepisami dopuszczającymi adopcję przez pary homoseksualne. Chłopiec nosił już jego włoskie nazwisko, ponieważ przyjął je jego partner wraz z zawarciem „małżeństwa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję