Reklama

Niedziela Sosnowiecka

W Rodzinie Różańcowej

„Nie smućcie się, bo Ja będę zawsze przy was” i „Odmawiajcie gorliwie Różaniec”! – te słowa wypowiedziała Maryja podczas objawień w Gietrzwałdzie.

Niedziela sosnowiecka 20/2023, str. V

[ TEMATY ]

Dąbrowa Górnicza

Zbigniew Dzieciątkowski

Procesja podąża z darami do ołtarza

Procesja podąża z darami do ołtarza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ostatnią sobotę kwietnia do sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Anielskiej – Pani Dąbrowy Górniczej i Matki Zagłębia przybyły wspólnoty Żywego Różańca z diecezji sosnowieckiej. Eucharystii przewodniczył pasterz Kościoła sosnowieckiego bp Grzegorz Kaszak. Do licznie przybyłych pielgrzymów kazanie wygłosił redaktor sosnowieckiej edycji Tygodnika Katolickiego Niedziela ks. Tomasz Zmarzły.

200 lat historii

Spotkanie rozpoczęło się konferencją delegata biskupa ds. misji i dyrektora Papieskich Dzieł Misyjnych w diecezji sosnowieckiej ks. Marka Zaręby. – Założycielka Żywego Różańca Paulina Jaricot w 1819 r. założyła organizację, która miała się zajmować zbiórką funduszy na działalność katolickich misji zagranicznych. W jej ramach stworzyła 10-osobowe grupy, które modliły się w intencji misji, wspierały je materialnie i upowszechniały tę ideę w społeczeństwie. Działalność ta dała początek, założonemu oficjalnie w 1822 r. w Lyonie, Papieskiemu Dziełu Rozkrzewiania Wiary, a w 1826 r. ruchowi Żywego Różańca. Misja Kościoła nadal trwa poprzez nasze zaangażowanie: modlitwę, intencje misyjne i materialne wsparcie. W ten sposób angażujemy się w misję głoszenia słowa Bożego i „obsługiwania stołów” – powiedział ks. Marek Zaręba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Różaniec siłą

Reklama

Po konferencji pielgrzymi odmówili wspólnie modlitwę różańcową przed Najświętszym Sakramentem. Następnie kustosz sanktuarium i moderator diecezjalny Żywego Różańca ks. Andrzej Stasiak zaprosił wszystkich na XI Ogólnopolską Pielgrzymkę Żywego Różańca na Jasną Górę, która odbędzie się w dniach 2-3 czerwca br. Spotkanie odbywać się będzie pod hasłem „Różaniec siłą chorych i cierpiących”. Nawiązuje ono do tematyki szóstego roku Wielkiej Nowenny Różańcowej stanowiącej duchowe przygotowanie do jubileuszu 200-lecia powstania Żywego Różańca.

Przesłanie z Gietrzwałdu

Podczas Mszy św. koncelebrowanej, której przewodniczył bp Grzegorz Kaszak, kazanie wygłosił ks. Tomasz Zmarzły. Nawiązując do obecności w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Anielskiej i nawiedzenia wizerunku Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, odniósł się do innych znaków ukazujących tę samą osobę – Maryję.

Reklama

– Ponad tysiącletnia historia naszego narodu od początku jest złączona z Najświętszą Maryją Dziewicą. Ona była i jest naszą drogą do Chrystusa, naszego Zbawiciela. W tym roku przeżywać będziemy 146 lat od objawień w Gietrzwałdzie. Tam Matka Boża przemówiła po polsku do widzących. Objawienia miały miejsce w 1877 r., od 27 czerwca do 16 września. Maryja ukazywała się 12-letniej Justynie Szafryńskiej i starszej o rok Barbarze Samulowskiej. Objawiała się w sumie 160 razy. Mówiła: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec”; „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta”. Dwa ostatnie zdania Maryi brzmiały: „Nie smućcie się, bo Ja będę zawsze przy was” oraz „Odmawiajcie gorliwie Różaniec”! My jako wspólnota Żywego Różańca wypełniamy te słowa codziennie, bo wiemy, że gdy brak pokoju – trzeba wziąć do ręki różaniec; gdy wokół w naszej Ojczyźnie tyle zła i nienawiści – trzeba wołać: „Ucieczko grzeszników – módl się za nami!”. Gdy brak nam wiary i miłości: „Pod Twoją obronę uciekamy się Maryjo!” – podkreślił ks. Tomasz Zmarzły. Kazanie zakończyła pieśń śpiewana w sanktuarium w Gietrzwałdzie.

Na koniec modlitewnego spotkania w imieniu wszystkich wspólnot życzenia Jego Ekscelencji złożyły przedstawicielki Żywego Różańca z parafii św. Antoniego z Dąbrowy Górniczej-Gołonoga. Tradycyjnie wszyscy zgromadzeni na zakończenie udali się na ofiarowanie za główny ołtarz z łaskami słynącą figurą Najświętszej Maryi Panny Anielskiej.

W tegorocznej pielgrzymce uczestniczyły 33 zgłoszone, zorganizowane wspólnoty wraz z zelatorkami, duszpasterzami i pocztami sztandarowymi.

2023-05-10 08:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzielne kobiety u swojej Pani

Niedziela sosnowiecka 12/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Dąbrowa Górnicza

Jarosław Ciszek

Amazonki złożyły Akt Oddania Maryi

Amazonki złożyły Akt Oddania Maryi

Bóg jest tym, który daje, który czuwa i który zsyła błogosławieństwo, a Ta, która oręduje za nami, wyprasza potrzebne łaski – mówił ks. Andrzej Stasiak do Amazonek.

W Polsce na raka piersi każdego roku zapada około 20 tysięcy kobiet. Dla większości z nich, poza chemio-, radio– i farmakoterapią, niezbędna okazuje się operacja piersi, w tym nierzadko całkowita jej amputacja. Amazonki, bo tak określa się kobiety po takich operacjach, co roku za swoje zdrowie i siły dziękują Matce Bożej.
CZYTAJ DALEJ

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

Strzały pod piramidami. Czy kibice będą bezpieczni podczas Mistrzostw Świata?

2026-04-21 21:13

[ TEMATY ]

kardynał

FIFA

PAP

Stadion Nemesio Diez - Meksyk

Stadion Nemesio Diez - Meksyk

Zaledwie kilka tygodni po śmiertelnej operacji policyjnej przeciwko baronowi narkotykowemu „El Mencho” i późniejszych zamieszkach w stanie Jalisco, z Meksyku, kraju-współgospodarza Piłkarskich Mistrzostw Świata FIFA 2026, napływają kolejne niepokojące wiadomości. Przy piramidach w Teotihuacán, popularnym miejscu turystycznym niedaleko Meksyku doszło do strzelaniny 19 kwietnia. Według gazety „El Universal” dwie osoby zginęły, a kilkanaście zostało rannych. Motywy nie są jasne. Incydent jest szczególnie drażliwy na krótko przed rozpoczęciem tegorocznych Mistrzostw Świata, ponieważ kilku rannych to zagraniczni turyści.

Uwaga mediów jest ogromna. Wiadomości pojawiają się w nieodpowiednim momencie dla meksykańskiego rządu, ponieważ kraj odwiedza obecnie Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, Volker Türk. Interesuje się on kwestią, której prezydent Claudia Sheinbaum woli nie poruszać: losem ponad 100 000 osób uznanych w Meksyku za zaginione. Türk z zaniepokojeniem śledzi napiętą sytuację bezpieczeństwa, mając na uwadze organizację Piłkarskich Mistrzostw Świata w Meksyku .
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję