Gdy powstała diecezja szczecińsko-kamieńska nie było na jej terytorium żadnego sanktuarium Maryjnego. Dopiero bp Kazimierz Majdański i abp Marian Przykucki spełnili pragnienia pierwszego rządcy – bp. Jerzego Stroby. Obecnie archidiecezja szczecińsko-kamieńska posiada siedem sanktuariów Maryjnych, które obejmują cały obszar diecezji. Z pewnością te miejsca kultu wywierają coraz większy wpływ na pobożność Maryjną, podtrzymywaną przez liczne Maryjne kościoły – 279, stanowiące świadectwo wiary i pobożności ludu Bożego. „Najpiękniejszy miesiąc maj. Twoim Matko jest od lat. Boś Ty Matko zawsze w maju taka żywa. Boś tak bliska, taka polska i prawdziwa. Jesteś w słońcu, jesteś w kwiatach, jesteś z nami”– z piosenki religijnej.
3 maja – uroczystość NMP Królowej Polski
Dzień wdzięczności, nadziei i zobowiązania wobec Tej, którą Bóg dał narodowi polskiemu jako przedziwną pomoc i obronę. Opieki Maryi naród polski nieustannie doświadcza: „Nigdym ja ciebie, ludu nie rzuciła. Nigdym ci mego nie odjęła lica. Ja po dawnemu – moc twoja i siła! Bogarodzica!” – napisała Maria Konopnicka.
Polska nie zginęła i nie zginie, bo ma na Jasnej Górze Matkę!” Tu zawsze byliśmy wolni” – mówił św. Jan Paweł II. Trzeba dzisiaj prosić, aby „religia nieustannie cieszyła się wolnością, a ojczyzna rozwijała się w pokoju” – kolekta mszalna. To jest nasza przyszłość!
3 maja – Narodowe święto Konstytucji
Reklama
„Ojczyzna moja – to ta ziemia droga (...) – Maria Konopnicka. To ziemia droga, bo przesiąknięta krwią, ofiarą, poświęceniem, cierpieniem naszych dziadów i pradziadów, wielu naszych męczenników i bohaterów narodowych. Dla nich nie liczyło się nawet własne życie. Tylko jedno: żeby Ojczyzna była wolna i następne pokolenia żyły w pokoju!”.
Dzisiaj dla wielu Polaków liczy się jedynie „ego”, zabezpieczenie przyszłości swojej i rodziny. Nie można budować przyszłości zapominając o przeszłości. Sięganie do przeszłości, do historii naszego narodu, szczególnie do lat klęski, wyciąganie z tego wniosków, pomoże nam współczesnym budować szczęśliwą przyszłość Ojczyzny, a tym samym przyszłość swoją i naszych dzieci i wnuków.
Powinni do historii własnego narodu sięgać szczególnie ci, którzy zostali przez niego wybrani i obdarzeni mandatem zaufania, w trosce o dobro Ojczyzny.
„To jest moja matka, ta Ojczyzna, to są moi bracia i siostry. Nie można dalej niszczyć, zbyt długo niszczono” – św. Jan Paweł II na polskiej ziemi.
„Majowe słońce promieni się w niebie. O Polsko moja, błogosławię Ciebie” – pisała w wierszu Ave Patria Maria Konopnicka. Błogosławić to znaczy życzyć dobrze, pragnąc dobra, pomyślności i rozwoju.
26 maja – Dzień Matki
„Zewsząd mnie pytasz figlarna dziatwo. Jak kochać mamę? – a to tak łatwo. Zawsze jej tylko spełniaj rozkazy. Strzeż się najlżejszej na sercu skazy. Bądź wzorem cnoty i pobożności. A tym jej dowód dasz swej miłości” – napisał poeta Władysław Bełza. A w wierszu Matka umieścił słowa: „Czcij i kochaj matkę jedyną, bo to twój Anioł droga dziecino”.
„O mamo – ty czuwałaś, gdy na świat, mnie wydałaś. Mimo tego, że cierpiałaś, swoje życie mi oddałaś. Chcę ci za to podziękować, mamo!” – piosenka religijna.
Czy w Dniu Matki, stać cię na to, by podarować swojej mamie piękny bukiet róż i powiedzieć: Dziękuję Ci mamo za wszystko, za twe starania, za twoje łzy, że klęczałaś nad moją kołyską i wychowałaś mnie, ja kocham cię?
Zdarza się minąć je, nawet jadąc główną drogą, częściej jednak stoją w miejscach zacisznych. Po co stawiano Maryjne kapliczki? Najczęściej żeby podziękować. Albo uczcić Matkę Bożą. Człowiek, który „lubi się z Maryją”, wie, o co chodzi.
Źródła mówią, że w Polsce nabożeństwa majowe przy kapliczkach przydrożnych odprawiane były od lat 70. XIX wieku. Ale takie zbieranie się dla oddania czci Maryi nie jest naszym autorskim pomysłem, bo choćby w Żywocie św. Filipa Nereusza (1515-95) czytamy, że gromadził on dzieci przy obrazach i figurach maryjnych, gdzie wspólnie śpiewali pieśni, składali kwiaty oraz duchowe ofiary i wyrzeczenia. A żyjący jeszcze wcześniej król hiszpański Alfons X Mądry (1221-84) zalecał swoim poddanym wieczorne gromadzenie się wokół figur Matki Bożej na modlitwę właśnie w maju.
1 maja każdego roku Kościół specjalnie czci św. Józefa jako
wzór wszystkich pracujących. Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi,
którzy własną, ciężką pracą zdobywają środki do życia i utrzymania
rodziny. Pracę zawodową łączył on z troską o Świętą Rodzinę, którą
Bóg powierzył jego opiece.
O pracy poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: "
Jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym trudzie, jaki podjął (Rdz
2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku"
. Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisze: "
Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który
stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją
pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami. W naszych
czasach wzrasta rola pracy ludzkiej jako czynnika wytwarzającego
dobra niematerialne i materialne; coraz wyraźniej widzimy, jak praca
jednego człowieka splata się w sposób naturalny z pracą innych ludzi.
Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi;
znaczy robić coś dla kogoś. Praca jest tym bardziej owocna i wydajna,
im lepiej człowiek potrafi poznawać możliwości wytwórcze ziemi i
głębiej odczytywać drugiego człowieka, dla którego praca jest wykonywana"
.
Praca ludzka jest działaniem osób, które Bóg stworzył
na Swój obraz i podobieństwo i powołał do przedłużenia dzieła stworzenia,
czyniąc sobie ziemię poddaną. Zatem praca jest obowiązkiem każdego
człowieka. Święty Paweł w drugim liście do Tesaloniczan pisze: "Kto
nie chce pracować, niech też nie je" (2 Tes 3, 10). Sam Pan Bóg mówi
do pierwszych rodziców, że w pocie czoła będą zdobywać pożywienie
z płodów ziemi. Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens pisze: "
Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie
z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest
wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością
w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić. W pracy ludzkiej chrześcijanin
odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym
duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż". Człowiek
szanuje dary Stwórcy i otrzymane talenty. Praca może mieć też wymiar
odkupieńczy. Znosząc trud pracy w łączności z Jezusem Ukrzyżowanym
człowiek współpracuje w pewnym stopniu z Synem Bożym w Jego dziele
Odkupienia. Każdy pracujący człowiek potwierdza, że jest uczniem
Chrystusa, niosąc krzyż każdego dnia w działalności, do której został
powołany i którą wypełnia z miłością. Każda praca, nawet najmniejsza,
może być środkiem uświęcenia i ożywiania rzeczywistości ziemskich.
Święty Ignacy Loyola bardzo pięknie kiedyś powiedział: "Módlcie się
tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracujcie tak, jakby wszystko
zależało od was". Matka Teresa z Kalkuty także mówiła o pracy: "Musimy
pracować z ogromną wiarą, nieustannie, skutecznie, a nade wszystko
z wielką miłością i pogodą; bez tego nasza praca będzie tylko pracą
niewolników służących surowemu panu. Musimy się nauczyć, by praca
nasza stawała się modlitwą. Ma to miejsce wtedy, gdy wszystko czynić
będziemy dla Jezusa, dla chwały Jego imienia i dla zbawienia ludzi!
Nasza praca, to nasza miłość do Boga wyrażona działaniem".
Za naszą pracę otrzymujemy pożywienie jako dar od naszego
najlepszego Ojca. Jest dobrą rzeczą prosić Go o nie i składać Mu
za nie jednocześnie dziękczynienie. Konstytucja II Soboru Watykańskiego
Gaudium et spes poucza: "Praca ludzka, która polega na tworzeniu
i wymianie nowych dóbr lub na świadczeniu usług gospodarczych, góruje
nad innymi elementami życia gospodarczego, ponieważ te mają jedynie
charakter narzędzi". Chciejmy zawsze prosić Pana o to, by błogosławił
naszej pracy. Słowa pieśni niech będą naszą modlitwą prośby: "Błogosław,
Panie, nas na pracę i znojny trud. Wszak Tyś sam wybrał nas, by Cię
poznał i wielbił świat, alleluja".
Święty cieśla z Nazaretu, człowiek ciężkiej, fizycznej
pracy, został wyniesiony do niewysłowionej godności oraz stał się
symbolem i uosobieniem dążenia wielu ludzi. Na jego przykładzie Kościół
ukazuje sens pracy ludzkiej i jej nieprzemijające, ogromne wartości.
Pewnych informacji o świętym Józefie dostarcza nam tylko Ewangelia.
Hebrajskie słowo Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Święty Józef
pochodził z rodu króla Dawida. Mieszkał on zapewne w Nazarecie. Hebrajski
wyraz "charasz" oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie,
w metalu, w kamieniu. Praca świętego Józefa polegała być może na
wykonywaniu narzędzi codziennego użytku, koniecznych także w gospodarce
rolnej. Mógł być również cieślą. Według dawnych świadectw św. Józef
zmarł w domku w Nazarecie w obecności Najświętszej Maryi Panny i
Pana Jezusa.
O św. Józefie, który jest patronem wszystkich ludzi pracy,
liturgia mówi: "Jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy
za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad
swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha
Świętego Jednorodzonym Synem Twoim Jezusem Chrystusem". W 1919 r.
papież Benedykt XV do Mszy św., w której się wspomina św. Józefa,
dołączył osobną o nim prefację. Papież Leon XIII wydał pierwszą w
dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Św. Pius X zatwierdził
litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania.
Uroczyste wspomnienie św. Józefa rzemieślnika ustanowił
w 1955 r. Pius XII.
Św. Józef uczy życia z Chrystusem i dla Jego chwały,
uczy delikatności względem kobiet i wzorowego życia rodzinnego, opartego
na wzajemnej miłości, życzliwości, szacunku i dobroci. Św. Józef
jest wzorem chrześcijanina w spełnianiu czynności domowych i zawodowych.
Pracował w stałej zażyłości z Najświętszą Maryją Panną i Jezusem
Chrystusem. Podobnie każdy chrześcijanin powinien pamiętać o tym,
że pracując spełnia nakaz Boży: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" i
przygotowuje się do życia wiecznego.
W Sali Sesyjnej Dworca Głównego PKP odbyło się 200. spotkanie w ramach cyklu. Podczas wydarzenia wspominano historię inicjatywy, dziękowano jej twórcom i uczestnikom oraz odkrywano na nowo postać św. Andrzeja Boboli.
Organizatorem spotkań jest Duszpasterstwo Kolejarzy Archidiecezji Wrocławskiej.W słowie powitania ks. Jan Kleszcz, duszpasterz kolejarzy mówił o historii i idei „Wieczorów Polskich”. Początkowo zbierała się grupa osób, zainteresowanych jakąś tematyką, do której zapraszano z prelegenta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.