Reklama

Zdrowie

Pokolenie uczulonych

Na dobry początek proponuję świadectwo, czyli opinię żywej osoby z terenu naszej cywilizacji, na tytułowy temat. „Dawniej pokolenia nawet nie znały alergii, a jeżeli ktoś o tym mówił, to zaliczało się to do wielkomiejskich nawyków. Pracowałam z koleżanką, która jak zaczynały kwitnąć nawet trawy, kichała i smarkała; nadchodził czas wiosny i końca kataru u niej nie było. Miała medykamenty, ale nie pomagały, czas tylko leczył. Moja mama pod koniec życia dostała skierowanie do dermatologa, on zapytał, ile mama ma lat, wtedy była po osiemdziesiątce. Wróciła i powiedziała: «algierii» nie mam. Moja córka jest uczulona na jabłka, wyczuwa je bezbłędnie nawet w sałatce z siwej kapusty, orzechów też nie jada i tak już się przyzwyczaiła.

2022-05-11 09:06

Niedziela Ogólnopolska 20/2022, str. 74

[ TEMATY ]

alergia

Adobe.Stock

Gorzej jest być uczulonym na innych, ale no cóż – trzeba i z tym jakoś sobie radzić, a jak się nic nie da zrobić, to... polubić”.

I można by powiedzieć, że problem jest ogarnięty. Problem alergii. Czyli jest to choroba: uporczywa i o niejasnym pochodzeniu, trudna do wyleczenia, po prostu taka trochę zagadkowa sprawa. Coraz więcej przypadków, coraz więcej zagadek, coraz więcej niedoskonałych leków. Ot, pokolenie ze skazami. Pokolenie uczulonych.

Reklama

Pradziadek na wiosnę przeżywał napady kataru siennego. Jego gromkie kichanie budziło domowników, odkąd przeniósł się do miasta. Wcześniej, jeszcze na wsi, nic podobnego mu nie dolegało. Babcia to twarda sztuka, jakoś nic jej nie dokucza w tym temacie. I też nie wiadomo, dlaczego z kolei jest taka odporna. Córka w dzieciństwie dostawała od kredek uczulenia na rączkach, które puchły i ropiały. A w dorosłym już życiu nagle dostała uczulenia na perfumy, no i kłopot z prezentami! Wnuczka utalentowana sportowo nagle zaczęła dostawać ataków astmy podczas biegania i medale olimpijskie diabli wzięli! Teraz jej dzieci wszędzie ze sobą zabierają inhalatory. Ciekawe, co będzie dalej i kto następny...

Ja sama miałam kiedyś w pracy koleżankę, która twierdziła, że jest uczulona na własnego męża! To ci dopiero przypadek. Ale i w ten sposób przybliżamy się do innych uczuleń i alergii.

Tutaj w naturalny sposób doszliśmy do ostatniej konstatacji mojej rozmówczyni z początku tego felietonu. Powtórzę dla przypomnienia: „Gorzej jest być uczulonym na innych, ale no cóż – trzeba i z tym jakoś sobie radzić, a jak się nic nie da zrobić, to... polubić”. Czyli diagnoza i od razu lekarstwo. A to nie takie proste.

Reklama

Zaczyna się to uczulenie na innych od zwykłego – właśnie – nielubienia! A dlaczego kogoś nie lubimy? Bo nie odpowiada naszym standardom. Myśli inaczej, źle się ubiera, głupio gada, dziwnie się zachowuje, a przede wszystkim głosuje na innych niż my. Szczególnie ten ostatni powód bywa decydujący we współczesnych stosunkach międzyludzkich. Już nawet nie mówienie innym językiem, kolor skóry czy wyznanie są powodami, że reagujemy alergicznie na takiego osobnika. Koniecznie denerwuje nas opcja polityczna naszego ziomka. Naszego. Bo innych już nie.

I teraz, gdy już zdiagnozowaliśmy tę słabość, skazę czy właśnie alergię – jak to leczyć? „Jak się nic nie da zrobić, to... polubić” – taką radę dała osoba pytana o opinię. Ale to nie jest takie proste. „Polubienie” to nie jest lekarstwo, tylko akceptacja schorzenia. Polubić astmę czy wysypkę uczuleniową? To nie to. Ale unikanie alergenu też nie jest rozwiązaniem.

Właściwie to nie wiem, jaka jest na to rada. Polubić to jednak mało. A nawet: pokochać chorego to okazywanie mu – jednak – litości.

Pozostaje chyba tylko jedno, tak jak jest to w normalnej alergii, czyli stosowanie leków. Tym razem będzie to po prostu poszukiwanie prawdy. To bolesny zabieg, wiem, wiem. Ale prawda to jest to, co może nas zjednoczyć silniej niż nawet najgłębsze uczucia.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co warto wiedzieć o alergii pokarmowej

2022-05-11 07:24

Niedziela Ogólnopolska 20/2022, str. 70-71

[ TEMATY ]

alergia

Adobe.Stock

Co nas uczula? Jak postępować w przypadku stwierdzonej alergii? Co jeść w zamian?

Alergia pokarmowa to nieprawidłowa reakcja organizmu na określony składnik diety, wywołana przez mechanizmy układu odpornościowego. Alergeny pokarmowe można podzielić na alergeny pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. Najczęściej uczulającymi białkami zwierzęcymi są białka mleka oraz powstające wskutek reakcji krzyżowej cielęcina i wołowina. Drugim silnym alergenem zwierzęcym jest jajo – zarówno białko, jak i żółtko, choć to pierwsze alergizuje bardziej i żadna obróbka termiczna nie zmniejsza tych jego właściwości. Spośród mięs największe właściwości alergizujące ma wieprzowina, a najmniejsze – mięso z królika, indyka, jagnięcia. Są jednak wyjątki, jeśli występuje alergia na sierść i skórę królika – w tym przypadku mięso z królika również może powodować alergię. Co do ryb, mają one bardzo silnie, krzyżowo reagujący antygen, jednak co ciekawe, obróbka termiczna zmniejsza antygenowość ryb (np. w konserwach). Spośród białek roślinnych natomiast najbardziej alergizujące są mąka pszenna oraz soja. Dodatkowo częstymi alergenami są: czekolada, kakao, kurczaki, owoce cytrusowe, orzechy, grzyby, pomidory, truskawki, poziomki.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: przygotowania do pierwszego liturgicznego wspomnienia bł. Prymasa Wyszyńskiego

2022-05-20 14:50

[ TEMATY ]

bł. kard. Stefan Wyszyński

Instytut Prymasowski

Jasna Góra już przygotowuje się do pierwszego liturgicznego wspomnienia bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, które przypada 28 maja, w rocznicę jego śmierci. Tego dnia do Kaplicy Matki Bożej wprowadzony zostanie nowy relikwiarz z krwią Błogosławionego, odprawiona zostanie uroczysta Msza św., odbędą się specjalne koncerty. Na murach klasztoru pojawił się nowy napis przypominający o beatyfikacji kard. Wyszyńskiego i jego związkach z tym miejscem.

„Jezus spotyka Matkę swoją” - te słowa IV stacji drogi krzyżowej własnoręcznie napisane przez Prymasa Wyszyńskiego w Rywałdzie, gdzie był więziony w 1953 r., stanowią motto tegorocznego pielgrzymowania na Jasną Górę.

CZYTAJ DALEJ

Bp Krzysztof Włodarczyk: miłość nie powinna być tylko uczuciem, ale postawą życiową

2022-05-21 13:10

[ TEMATY ]

Rycerze Kolumba

Bp Krzysztof Włodarczyk

Amelia Siuda-Koszela / Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej

„Miłość nie powinna być tylko uczuciem, ale postawą życiową, czyli byciem dla drugiego” – mówił w Licheniu bp Krzysztof Włodarczyk.

Ordynariusz bydgoski był gościem XII Konwencji Stanowej Rycerzy Kolumba w Polsce, która odbywała się pod hasłem „Przyszłość ludzkości idzie poprzez rodzinę”. – Od razu przypomniałem sobie o św. Janie Pawle II. Mogę siebie nazwać pokoleniem JPII, ponieważ moje powołanie rodziło się w odniesieniu do jego osoby – mówił bp Włodarczyk, który wstąpił do seminarium trzy lata po wyborze kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. – Wówczas otrzymałem od mojej mamy zdjęcie Jana Pawła II, która powiedziała: „patrz na niego i od niego się ucz” – dodał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję