Reklama

Telefon do nieba

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Reklama

Ciąg dalszy z listu od Pani Anny: Pragnę kochanym samotnym Czytelnikom „Niedzieli” (i nie tylko) podać skuteczną receptę na szczęśliwe życie. Oto ona: zaprosić do swojego życia Chrystusa Pana. Podać Mu nr telefonu, a On na pewno nas usłyszy. Na pewno pocieszy. Obdarzy bezinteresowną miłością, taką, jakiej nikt inny dać nam nie może. Na zdrowy sen, na „dobranoc” – fragment Pisma Świętego! Ogromna rola babć, dziadków w kwestii pogłębiania wiary, gdy młoda rodzina, obarczona licznymi obowiązkami, tak często tylko powierzchownie przekazuje dzieciom wiedzę w tej dziedzinie i nie uczy relacji z Panem Bogiem. Rolą kochanych seniorów jest zachęcać dzieci i młodzież do oglądania jakże ewangelizujących programów dla dzieci i młodzieży (np. w Radiu Maryja, w Telewizji Trwam...). Tak często wybrzmiewa skarga babć: „bo słabość, bolą nogi”. Jednakże modlimy się nie nogami, a sercem i wargami. Bóg obdarzył mnie wielkim darem – darem miłości bliźnich. Zachęcam wszystkich, bliskich i innych przyjaciół, znajomych, do pogłębiania wiary i do głębszej relacji z Panem Bogiem. Chciałabym pociągnąć do tej wielkiej Miłości, która daje tyle szczęścia, pokoju i radości sercu człowieka. Zachęcić do chwil wyciszenia, które pogłębiają związek z Panem Bogiem. Jak wiemy z biografii świętych – wielu spośród nich kochało samotność, szukało pustynnych miejsc z dala od zgiełku miast i ludzi. Bóg dał nam, tak wielu z nas, właśnie czas samotności, byśmy szczerze, dobrze przygotowywali się na spotkanie z Nim w wieczności. Pragnę sercem pełnym wdzięczności podziękować za ten wielki dar łaski wiary. Rozważam często w chwilach wyciszenia, jak wielkim cudem jest tajemnica wiary. Cudem, gdyż wierzymy, kochamy Kogoś, Kogo nie widzimy, a jednak – kochamy. I tę wielką tajemnicę wiary trzeba zgłębiać na nowo każdego dnia!...

To jeszcze nie jest koniec listu Pani Anny, jeszcze do niego powrócimy. (pierwszy fragment listu został opublikowany w nr 3/2022 – przyp. red.). Niewiele tu do dodania. Ja też spędzam samotnie wiele godzin i dni, nie tylko z powodu wszystkim wiadomego, więc i dla mnie te słowa są nie tylko pocieszeniem, ale i przypomnieniem, w którą stronę mamy patrzeć. „Nie jestem sam, bo On jest ze mną...”.

Też jestem osobą „wiekową” i mam na kogo oddziaływać „pozytywnie”... A z prywatnych spraw to jeszcze jedno – przed Bożym Narodzeniem popsuł mi się telewizor... I chwała Panu! Jakby otworzył się przede mną całkiem nowy świat ducha!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-02-08 12:01

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +1 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wieczny odpoczynek, o który dziś prosimy, jest odpoczynkiem w Kimś, kto żyje

Kościół wraca dziś do słów Hioba, które czytaliśmy miesiąc temu (zob. glossę na 1 X), i kładzie je na usta wszystkich swoich zmarłych: „ja wiem: Wybawca mój żyje”. W liturgii zadusznej to wyznanie zmienia usta. Staje się głosem tych, którzy przeszli przez śmierć i czekają. Goel, krewny-wykupiciel, który wstaje jako ostatni, ma teraz imię i historię. To Chrystus zmartwychwstały, pierworodny spośród umarłych. „Oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. W dzień zaduszny te słowa brzmią jak modlitwa wszystkich bezimiennych, żeby nie zniknąć, żeby ślad pozostał. Ludzka pamięć jest krucha jak inskrypcje. Wietrzeją nagrobki, gasną nazwiska. Kościół odpowiada na tę kruchość inną księgą, liber vitae, księgą życia, w której zapis nie blaknie, bo pisze go Ten, który „wie, kim są Jego” (por. 2 Tm 2,19). „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny”. To zdanie jest w liturgii pogrzebowej od wieków. Śpiewane nad trumną, przestaje być przeczuciem, a staje się programem. Nadzieja chrześcijańska dotycząca zmarłych jest skandalicznie konkretna. Nie „coś z nich przetrwa”, lecz „ich oczy ujrzą”. Modlitwa za zmarłych, którą dziś Kościół zanosi we wszystkich swoich świątyniach, opiera się na tej konkretności. Skoro oni żyją i czekają, można im pomóc. Miłość nie zna granicy grobu, a wstawiennictwo jest jej językiem po tamtej stronie słyszalnym.
CZYTAJ DALEJ

Dzisiejszy dzień uświadamia nam, że i my kiedyś umrzemy

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 23, 44-46.50.52-53; 24, 1-6a <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 2 listopada. Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych.
CZYTAJ DALEJ

Kto nie wierzy w diabła, nie wierzy w Ewangelię

2026-11-02 10:54

[ TEMATY ]

egzorcyzmy

Ks. Gabriele Amorth

Adobe Stock

We wrześniu minęło 10 lat od śmierci ks. Gabriela Amortha, jednego z najsłynniejszych egzorcystów na świecie. Doczesne szczątki kapłana spoczywają na rzymskim cmentarzu Laurentino, w zbiorowym grobowcu Towarzystwa Świętego Pawła, co uwieczniają dołączone do materiału unikalne fotografie. Z okazji tej rocznicy oraz listopadowej zadumy nad życiem wiecznym, powracamy do archiwalnego wywiadu z ks. Amorthem, opublikowanego na łamach „Niedzieli”. Jak sam stanowczo w nim przypominał: „Kto nie wierzy w diabła, nie wierzy w Ewangelię”.

Włodzimierz Rędzioch
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję