Reklama

Niedziela Małopolska

Połamali się opłatkiem

Pełnią państwo jakże wspaniałą, zaszczytną funkcję wychowawcy narodu – powiedział abp Marek Jędraszewski do katechetów archidiecezji krakowskiej w czasie spotkania opłatkowego.

Niedziela małopolska 4/2022, str. III

[ TEMATY ]

spotkanie opłatkowe

MFS/Niedziela

Kurator Barbara Nowak i abp Marek Jędraszewski

Kurator Barbara Nowak i abp Marek Jędraszewski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wydarzenie rozpoczęło się w kaplicy arcybiskupów krakowskich, gdzie w poniedziałkowy wieczór 10 stycznia spotkali się na wspólnej modlitwie katecheci – kapłani, siostry zakonne i osoby świeckie. Rozpoczynając Eucharystię, dyrektor Wydziału Katechetycznego ks. Michał Kania podał intencję: – Chcemy dziękować Panu Bogu za każdego z was, za waszą posługę, za waszą pracę, za wasze powołanie. I chcemy prosić Pana Boga o potrzebne łaski na każdy dzień i na każde zadanie, przed którym przyjdzie wam stanąć. Homilię wygłosił wicedyrektor Wydziału Katechetycznego ks. Andrzej Wciślak, który poświęcił swe rozważania kolędom: Ach, ubogi żłobie, Cicha noc i Wśród nocnej ciszy uświadamiając zebranym, że Pan Bóg objawia się nam w trzech perspektywach – poprzez ubóstwo, ciszę, a nade wszystko w Eucharystii.

Po Mszy św. katecheci i zaproszeni goście – przedstawiciele władz i instytucji oświatowych oraz samorządowych i dyrektorzy szkół – przeszli do Sali Okna Papieskiego, którą wypełnił śpiew kolęd i życzenia składane przy łamaniu się opłatkiem. Witający uczestników ks. Michał Kania przekonywał: – Nauczyciel narodu to ten, który broni prawdy, kocha Boga i kocha człowieka. I rozumie pojęcie solidarności w zakresie budowania społeczeństwa opartego na wartościach chrześcijańskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jako wyraz wdzięczności za pracę w dziele katechizacji oraz wychowania w archidiecezji krakowskiej abp Marek Jędraszewski wręczył wybranym nauczycielom medale św. Jana Pawła II. W imieniu zebranych podziękowania i życzenia noworoczne metropolicie krakowskiemu złożyła s. Agnia Elżbieta Sienkiel: – Niech Chrystus będzie wciąż inspiratorem w głoszeniu i dawaniu świadectwa Ewangelii! Zapewniła o modlitwie w intencji metropolity krakowskiego i przywołując słowa papieża Franciszka, że modlitwa otwiera niebo, dodała: – Niech ono będzie dla posługi i pełnienia misji dla Kościoła krakowskiego i powszechnego wciąż dla księdza arcybiskupa otwarte!

– Deprecjonuje się naród, a współczesna kultura zmierza w tym kierunku, aby nas zatomizować, aby nie było poczucia, że jesteśmy my, polski naród, umacniany i prowadzony przez Kościół – zauważył metropolita krakowski, podkreślając rolę nauczycieli i wychowawców w życiu narodu. I dziękował katechetom za pracę, za misję, którą realizują nie tylko w czasie lekcji religii.

Wyrazy wdzięczności i uznania skierowała do zebranych także małopolska kurator oświaty Barbara Nowak, która przypomniała: – Mamy być wychowawcami narodu, posłannikami dobra! Zauważyła, że od tego, jak zostaną wychowane kolejne pokolenia Polaków, zależy przyszłość Polski. – To jest nasze zadanie, to jest piękne wyzwanie – przekonywała i dodała: – Życzę siły, życzę mocy wprost od Boga. Wystarczy wierzyć, wystarczy ufać, a wszystko się ułoży.

2022-01-18 11:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas na świętowanie

Niedziela sandomierska 1/2017, str. 2-3

[ TEMATY ]

spotkanie opłatkowe

bp Krzysztof Nitkiewicz

Ks. Adam Stachowicz

Policja z Tarnobrzega

Policja z Tarnobrzega
Trwa czas dzielenia się opłatkiem i kolędowania. Biskup Krzysztof Nitkiewicz każdego dnia odwiedza różne wspólnoty i poszczególne instytucje samorządowe, bierze też udział w świątecznych przedsięwzięciach miejskich.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale?

2026-10-01 21:06

[ TEMATY ]

sumienie

grzech

Agata Kowalska

Co właściwie oznacza grzech zaniedbania i dlaczego tak łatwo przechodzimy nad nim do porządku dziennego? Często skupiamy się na tym, co zrobiliśmy złego, zapominając o dobru, którego zaniechaliśmy. Wyjaśniamy, jak właściwie przygotować się do spowiedzi, co zrobić z zapomnianym grzechem i dlaczego brak działania może mieć poważne konsekwencje moralne.

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale? Trudno jednoznacznie zrozumieć, o co w tym pytaniu chodzi. Czy chodzi o niewłaściwe przygotowanie do spowiedzi, co prowadzi do zapominania grzechów, które należało wyznać, czy o pomijanie pewnej kategorii grzechów, które np. wymieniamy w ramach tzw. spowiedzi powszechnej („zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”), a nie uwzględniamy w rachunku sumienia, bo nie uważamy ich za poważne występki moralne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję