Reklama

Głos z Torunia

Oni żyją

Kiedy tracimy kogoś bliskiego, bez względu na to, ile miał lat, odszedł nagle czy po długiej chorobie, zawsze pozostają tęsknota, wolne miejsce przy stole, pusty fotel, szafa pełna ubrań, książki, zdjęcia.

Niedziela toruńska 44/2021, str. VIII

Ks. Paweł Borowski

Pamięć wierzących jest wypełniona modlitwą i nadzieją

Pamięć wierzących jest wypełniona modlitwą i nadzieją

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszystko to krzyczy, byśmy pamiętali, byśmy nie zamazali w sobie jego obrazu, uśmiechu, wspólnych lat, rozmów i… tylko ten, który zostaje, wie, jak ważne jest to, by pamiętać.

Wielu, by poradzić sobie z bólem, od razu pozbywa się wszystkiego, co przypomina o rozstaniu. Inni budują sobie prywatne muzea pamięci, pozostawiając wszystko na swoim miejscu, tak jakby ten, który zmarł, nadal tu mieszkał. Są tacy, którzy płaczą nad albumem ze zdjęciami, są też tacy, którzy wtulają się w ubrania zmarłego, jakby chcieli wyczuć zapach kochanej osoby. Każdy na swój sposób przeżywa rozstanie i żałobę, ale ważne, by pamięć o tych, którzy odeszli, była przepełniona nadzieją: wszak oni żyją. Ich życie zmieniło się, a nie skończyło. Te bolesne rozstania są tylko chwilowe, ale czy w to wierzymy?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pamięć człowieka wierzącego powinna być połączona z modlitwą, Mszą św. w intencji zmarłych, ofiarowanymi odpustami oraz budowaniem własnej świętości. Tak wielu ludzi zrobiłoby wszystko, by znów móc ujrzeć twarz kochanej osoby. Gorliwa modlitwa za zmarłych oraz pielęgnowanie własnej świętości jest właśnie drogą do spotkania w przyszłości. Pamiętajmy zatem i o nich, i o sobie, by marzenia o ponownym spotkaniu stały się rzeczywistością naszego przyszłego życia.

W minionym roku nasza diecezjalna wspólnota odprowadziła na wieczny spoczynek 14 kapłanów:

Reklama

• ks. kan. Maciej Augustyński – emerytowany proboszcz parafii św. Bartłomieja w Chełmoniu. Zmarł w 71. roku życia i 47. roku kapłaństwa;

• ks. Dawid Gapiński – wikariusz parafii bł. Marii Karłowskiej w Toruniu. Zmarł w 34. roku życia i 9. roku kapłaństwa;

• ks. kan. Kazimierz Zacharkiewicz – proboszcz parafii Narodzenia NMP w Kiełbasinie. Zmarł w 65. roku życia i 37. roku kapłaństwa;

• ks. prał. Jan Kujaczyński – emerytowany proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Chełmnie. Zmarł w 96. roku życia i 69. roku kapłaństwa;

• ks. prał. Bolesław Lichnerowicz – emerytowany proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Brodnicy. Zmarł w 87. roku życia i 62. roku kapłaństwa;

• ks. kan. Władysław Erdmański – proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Gostkowie. Zmarł w 62. roku życia i 37. roku kapłaństwa;

• ks. kan. Mirosław Owczarek – proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rybnie. Zmarł w 69. roku życia i 43. roku kapłaństwa;

• ks. inf. Tadeusz Nowicki – emerytowany proboszcz parafii św. Mikołaja w Grudziądzu. Zmarł w 87. roku życia i 63. roku kapłaństwa;

• ks. kan. Józef Lipski – emerytowany proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca w Grudziądzu. Zmarł w 82. roku życia i 57. roku kapłaństwa;

• ks. kan. Stefan Schwabe – emerytowany proboszcz parafii św. Anny w Radzyniu Chełmińskim. Zmarł w 79. roku życia i 54. roku kapłaństwa;

Reklama

• ks. kan. Stanisław Rybarczyk – emerytowany proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Kiełpinach. Zmarł w 72. roku życia i 47. roku kapłaństwa;

• ks. kan. Czesław Dolecki – emerytowany proboszcz parafii św. Barbary w Świętem. Zmarł w 91. roku życia i 63. roku kapłaństwa;

• ks. kan. Marian Kruszona – emerytowany proboszcz parafii św. Wojciecha w Lidzbarku. Zmarł w 89. roku życia i 64. roku kapłaństwa;

• ks. kan. Szczepan Modliborski – proboszcz parafii św. Jakuba w Kazanicach. Zmarł w 57. roku życia i 31. roku kapłaństwa.

Rodzina redakcyjna Głosu z Torunia pożegnała w ostatnim roku dwóch współpracowników – Wojciecha Wielgoszewskiego oraz Czesława Jarmusza. Wypraszajmy zmarłym łaskę nieba.

2021-10-26 12:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Największym darem jest to, że należę do Ojca

Rozważanie do Ewangelii Łk 10, 17-24

Czytania liturgiczne na 3 października 2026;
CZYTAJ DALEJ

Dom dla Młodych otwarty!

2026-10-03 20:48

Magdalena Lewandowska

Abp Józef Kupny przekazał młodym symboliczny klucz do ich domu.

Abp Józef Kupny przekazał młodym symboliczny klucz do ich domu.

– Cieszę się, że będziecie mieli swój dom. Chciałbym, żebyście czuli się tu u siebie, żebyście odnaleźli tu swoje miejsce. Jesteście tu oczekiwani i chciani – mówił do młodzieży abp Józef Kupny.

Kilkuset młodych z rożnych stron archidiecezji wrocławskiej wraz ze swoimi duszpasterzami wzięło udział we wspólnym spotkaniu i otwarciu Domu dla Młodych – wyjątkowego miejsca w sercu Wrocławia na Ostrowie Tumskim, gdzie w bezpiecznej przestrzeni młodzi będą mogli spotkać się z rówieśnikami, budować relacje, rozwijać pasje, uczyć się i odpoczywać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję