Reklama

Felietony

Twoją karierą jest Bóg

Mam w domu kilka książek prof. Anny Świderkówny o Biblii. Teraz koniecznie muszę je przeczytać.

Niedziela Ogólnopolska 19/2020, str. 30

Fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

We własnej łazience, przed lustrem, człowiek jest naprawdę tylko sam ze sobą. I nareszcie może sobie szczerze pogadać z inteligentnym człowiekiem... Ale też może poczynić pewne obserwacje. Wspominałam już niegdyś, jak przed tym lustrem odkryłam, że mi... urosły uszy. Tak, tak! Zwróćcie Państwo uwagę, jak na starość rosną człowiekowi uszy! Teraz z kolei zauważyłam, że robię się podobna do... śp. pani prof. Anny Świderkówny. A dokładnie wiem, jak wyglądała w ostatnich latach życia, bo należała do tej samej parafii i czasem ją widywałam, taką coraz drobniejszą, kruchszą i delikatniejszą. No i – nie ma co ukrywać – łysiejącą... Jak ja teraz. Rozmawiałam z nią też kiedyś przez telefon – zadzwoniłam w jakiejś drobnej sprawie z redakcji. I rozgadałyśmy się jak stare znajome. Co za kobieta!

Przez przypadek trafiłam na książkę Niejedno imię miłości – ostatni wywiad z prof. Świderkówną. Otóż ciekawy epizod z jej życia związany jest z klasztorem, do którego wstąpiła w 1978 r., ale władze zakonne orzekły, że nie ma powołania, i po roku stamtąd odeszła. Mówiła, że widocznie Bóg chciał, aby poszła do klasztoru, i chciał, żeby stamtąd wyszła. Lecz dopiero spowiednik pomógł jej to lepiej zrozumieć, gdy w czasie jednej ze spowiedzi powiedział do niej: „Twoją karierą jest Bóg”.

Mam w domu kilka książek Pani Profesor o Biblii, lecz wciąż odkładałam je na półkę. Teraz koniecznie muszę je przeczytać. Chcę przeczytać!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-05-05 14:32

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

[ TEMATY ]

Hiszpania

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do ​​kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Polska Mistrzem Europy w piłce siatkowej!

2026-09-26 23:07

[ TEMATY ]

sport

PAP

Polscy siatkarze obronili tytuł mistrzów Europy po zwycięstwie nad Francją 3:1 (31:29, 25:19, 19:25, 25:16) w sobotnim finale w Mediolanie. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia zdobyli tym samym kwalifikację do igrzysk olimpijskich 2028 roku w Los Angeles.

Biało-czerwoni wywalczyli trzeci złoty medal mistrzostw Europy; wcześniej byli najlepsi w Izmirze w 2009 roku i trzy lata temu w Rzymie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję